Śmiertelny wypadek na ul. Jeleniogórskiej

Dyskusja dla wiadomości: Śmiertelny wypadek na ul. Jeleniogórskiej.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Hmm doga "k" to właśnie "ten na górze" powinien mu pomóc a Grześ raczej nie powinien mu niczego pokazywać. Ja polecam oddać się wierzącym szczerej modlitwie, bo odpowiadanie na zamieszczone na tej stronie bzdury nie mają po prostu sensu.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Osoba która powiedziała i napisała że Grzesiu nie żyje i próbowała mi wmówić tu, że tak jest powinna się wstydzić. On jest silnym mężczyzną i da sobie radę a my musimy teraz mu pomóc. I czekać aż operacja się skończy. Trzymam za Ciebie kciuki i wiem, że sobie z tym poradzisz!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tak się kończy pajacowanie w aucie. Dostanie taki mocne auto w łapy i pompuje je ile wejdzie, byle szybciej i byle kogoś wyprzedzić. Totalny brak wyobraźni.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Miejmy nadzieję, że wyjdzie z tego i już nigdy nie wsiądzie do auta aby nie stwarzać zagrożenia dla innych.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dwóch p... ów lwóweckich jechało na laski do b-c i nie dojechało. Żal mi ich rodziców wyrazy współczucia bo to jednak tragedia.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jak on może stwarzać zagrożenie dla innych skoro to on nie prowadził. Grzesiu trzymaj się.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Czemu mówicie aby nie wsiadł do auta i nie stwarzał zagrożenia skoro to nie on kierował!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    ok.. Myślałem inaczej bo na ogół jest tak, że ten co prowadzi przeżyje a pasażer ginie... skoro on nie prowadził, tym bardziej życzę mu powrotu do zdrowia...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do "b" i nie jechali na laski nie mów jeśli nie wiesz jak było i po co jechali. Brak właśnie dla takich co nie wiedzą a najwięcej się odzywają.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Drugi brat żyje... leży w szpitalu w Legnicy i nie mówcie że nie żyje bo żyje...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    […] wszyscy wiecie. […]. On był mi najbliższy. Właśnie mi.

  • Chłopak jest po ciężkiej operacji i jest w krytycznym bardzo ciężkim stanie, zastosowano śpiączkę farmakologiczną, która ma za zadanie obciążyć jego organizm z wysiłku, jest podłączony do najnowocześniejszej aparatury! Teraz najważniejsze są najbliższe 24 godziny czy organizm przystosuje się i udzwignie daną sytuacje. Nie uśmiercajcie chłopaka, bo tam naprawdę dramatyczne chwile są dla niego i jego rodziny! Trzymajcie się!2011-03-26, 17:55~b nie jest to taktowne co napisałeś i jak ich nazwałeś. Przemyśl proszę to i przeproś!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jego organizm na pewno się przystosuje i udźwignie tą sytuację. A coś jeszcze więcej wiecie może? Jak przebiegła operacja? Z jakim rezultatem.

  • Roko28 podziwiam Cię :-))))Jesteś fantastycznym facetem :-*

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ten ktoś kto to napisał jest niepełen rozumu. I na pewno nie wie co przeżywają jego najbliżsi! Człowiek bez uczuć.