Nikt nie napisał ty morderco lecz niedoszły morderca a to różnica!
Śmiertelny wypadek na ul. Jeleniogórskiej
Dyskusja dla wiadomości: Śmiertelny wypadek na ul. Jeleniogórskiej.
-
-
Różnica racja, ale wielu ludzi to ma na myśli.
-
Ludzie o czym wy tu piszecie po prostu za kierownicą siedział skończony debil i tyle. Całe szczęście, że drugi chłopak przeżył. Oczywiście to wielka tragedia zginął młody człowiek ale pytam was wszystkich kto kazał mu tak szybko jechać. Bo miał BMW. A co by było gdyby wpadli na inny samochód i zabił innych niewinnych ludzi. Gdyby któraś z waszych matek tamtędy szła tym chodnikiem i by ją rozjechał. Ja mam prawo jazdy 17 lat i nie jedno widziałem na drogach. Głupota ludzka nie zna granic. Po prostu śmierć na życzenie. Dla rodziców chłopaka wyrazy współczucia.
-
Paulina, Monika i im podobni... Faktycznie nic się nie wydarzyło, ograniczenie do 50 jest tylko dla zgredów po pięćdziesiątce a, nic tak nie podkręca jak wejście w zakręt stopare na liczniku a wyjście stokilkadziesiąt. Ograniczenia wszak tylko dla frajerów. Może się uda, może będzie co opowiadać, może jakiś posrany rowerzysta albo baba z wózkiem nie będzie za zakrętem przechodziła przez ulicę. A jak będzie przechodziła to rodzina przecież jeszcze jakiś zasiłek pogrzebowy dostanie. Kodeks drogowy dla frajerów, Włodzice forza! "Ale przeciez nic takiego si enie wydarzylo, nikt nie szedl, nikt nie jechal, zginal tylko jeden j jeden jest poszkodowany! Po co gdybacie! ".
-
Ja nie znałam tych chłopców, ale współczuje rodzinie. Najbardziej matce... Patrzac na zdjęcia to az w gardle ściska... smutek i rozpacz. A co niktórzy co tu wypisują głupoty powinni najpierw popatrzec na siebie jak oni sie zachowują na drodze, a nie odrazu nazywać kogoś morderca! To był wypadek po prostu! Moje zdanie jest takie, że powinni zablokować tu te komentarze.
-
Wypadek to byłby wówczas gdyby nagle uderzył w nich grom z jasnego nieba. Jak ktoś łyka żyletki to powinien wiedzieć iż może pokaleczyć sobie gardło. A tych dwóch kretynów zachowywało się jak małpy z brzytwą. Stanowili zagrożenie dla życia wszystkich znajdujących się na ich drodze. T co ich spotkało nie było niczym innym niż to co szykowali wszystkim wokół.
-
Czym się różni strzelenie komuś w głowę z pistoletu lub zasztyletowanie lub skopanie od durnego wypadku samochodowego gdzie ktoś ginie. Pani ~kasiu jak ktoś z tak zwanych nie morderców samochodowych rozjedzie pani kogoś z rodziny to szybko zmieni pani zdanie. Bo punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
-
Dajcie juz spokoj kierowcy idealni co drugi prawko kupil a glupoty wypisuje zeby sie karta kiedys nie odwrocjla to wtedy popiszemy sobie.
-
Różnica nie różnica słowa wypowiedzianego nie da się cofnąć... jedziecie równo po kierowcy... że Morderca, że niedoszły morderca itd. opanujcie się - Chłopak NIE ŻYJE trochę szacunku do zmarłego... ten wypadek powinien być dla was przestrogą, bo dla tego 20 latka już niestety nie będzie... zamiast jechać innych zastanówcie się nad sobą czy zawsze jeździcie przepisowo w pasach bezpieczeństwa, z przyzwoloną prędkością na danej trasie, albo mniejszą przy warunkach niekorzystnych dla jazdy samochodem... bo założę się, że to co Wy wyprawiacie za kółkiem nie jest adekwatne do tego co piszecie. Chamskie i prostackie podejście do sprawy ze strony niektórych komentujących. Po za tym, zgadzam się w 100% z "Nieznana" - po co gdybać, teraz to Wy powinniście wyciągnąć naukę z tego tragicznego wypadku i zadbać o bezpieczeństwo swoje, pasażerów i przechodniów. A jechanie po sobie nic nie da. Życia chłopakowi ani nie zwróci, ani czasu też nie cofnie i nie sprawi tego, że do wypadku nie doszło. R. I. P. [*]
-
A kierowca BMW może też kupił. Wiadome jest jedno auta same nie jeżdżą, kierują nimi ludzie. Samochody są dla mądrych ludzi. Gdyby kierowca jechał jak człowiek a nie jak małpa z brzytwą to teraz by żył, brat by nie walczył o życie, rodzice, rodzina, koledzy nie przeżywaliby tego co przeżywają. Pani ~Moniko wzajemnie.
-
Gagatka... a dlaczego masakra ten pogrzeb, co? Pogrzeb jak każdy inny, jakich setki na co dzień czyli po prostu smutny... nikim nadzwyczajnym on nie był...
-
~Pan pseudonim ma racje.
-
Z pana wypowiedzi wynika ze pan do madrych nie nalezy piszac tak o czlowieku ktorego juz nie ma znami a moze tak troszke szacunku.
-
Prawda jest jedna.
-
Uwierz mi dla swoich bliskich byl kims wyjatkowym.