A tak poza "konkurencją" to mimo nawet znaku i tej strefy to nadzór rodzica lub innego opiekuna w odpowiednim wieku dla tego 5 czy 6-cio latka by się zdał. Kierowca najwyraźniej też się nie popisał. Dużo zdrówka życzę i szybkiego powrotu do domu.
Potrącenie dziecka na ulicy Jezierskiego
Dyskusja dla wiadomości: Potrącenie dziecka na ulicy Jezierskiego.
-
-
Auto przy 20 km/h nie zostawia śladów hamowania? Sprawdż sobie człowieku czy naprawdę tak jest a nie brednie wypisujesz...
-
Winę ponoszą dwie strony: kierowca auta który jechał za szybko co widać po drodze hamowania i rodziców którzy pozwolili oddalić się dziecku tak aby stracić je z pola widzenia! Paradoks tego zdarzenia jest taki ze kierowca dostanie mandat za szybka jazdę a rodzice dziecka będą odpowiadać słono za to że dziecko wpadło pod auto - bo wdg. Prawa w końcu to wina rodziców!
-
Nie zawsze to wina kierowcy Ludzie chodzą jak św... czy na pasach czy też nie gdzie sie da przejsc aby było szybciej.
-
Może nie od razu "tracić dziecko z pola widzenia", tylko w ogóle wychodzić z nim na dwór i się nim zająć? Znam tą Panią i powiem, że jak się pięcioletnie dziecko puszcza same na dwór, to nie trudno o wypadek, szczególnie, kiedy jeździ ono po ulicy i wyjeżdża nagle spomiędzy samochodów stojących na parkingu przy tejże ulicy(nie tylko tym razem). Mimo wszystko takie małe dziecko nie potrafi się o siebie zatroszczyć, dlatego potrzebuje rodzica w pobliżu. Jest nauczka. Ten czy inny kierowca nie miałby możliwości, wybrnąć z tej sytuacji bez szwanku, proszę mi wierzyć... Szkoda chłopczyka.
-
Straż miejska winna się zając autami zaparkowanymi w nieodpowiednich miejscach, przez które widoczność jest utrudniona (szczególnie teraz parkuje złotawe Renault Espace na przejściu dla pieszych... bezmyślność). Z tego co mi wiadomo parkować winno się w miejscach do tego celu wyznaczonych w strefie zamieszkania, a poza nią bodajże 5 lub 10 metrów od pasów, a ten centralne na pasach stoi. Tym powinni się zająć, bezpieczeństwo i widoczność wzrosłaby gwałtownie.
-
Jak zwykle to kierowca jest winien? Co dzieco samo 5 letnie robi z hulajnoga na drodzee? Gdzie rodzice? Kierowca jest tutaj bez winy ;].
-
Dobrze do znawców przepisów ruchu drogowego co do znaku strefy zamieszkania to kierowca jeszcze nie był w strefie zamieszkania. Znak ten ustawiony jest troszkę dalej a jeżeli chcecie się tak trzymać przepisów to powiem wam że dzwoniłem do straży miejskiej i niestety nie potrafili mi odpowiedzieć jakie dokładnie są przepisy ustalone znakiem strefy miejsca zamieszkania powiedzieli że za tą strefę odpowiada spółdzielnia mieszkaniowa.
-
Monia świetnie wyglądasz w mundurku. Pozdro.
-
Mieszkanko jezierskiego, ty chyba po prostu jesteś jakąś wściekłą, głupią i jadowitą babą! Kim ty jesteś że dajesz sobie prawo osądzać kogoś "winny i już"? Przestań się babo ślinić i toczyć pianę z pyska! A gdyby już miało kogoś potracić to nie dziecko bb tylko ciebie i to najlepiej jakaś lokomotywa, przynajmniej nie wypisywałabyś takich głupot. Siad!2010-04-05, 10:56Do klar. Straż miejska powinna się przede wszystkim zająć administratorami budynków i osiedli, mieszka w takim bloku setka ludzi a pod nim jest 7 miejsc parkingowych z tego dwa dla niepełnosprawnych... To gdzie ci ludzie mają te samochody trzymać?
-
Niektórzy winią kierowcę, ale nikt nie stawia pytania gdzie byli rodzice tego malucha. Gdyby kierowca jechał szybciej niż dozwolone 20 km/h to z dziecka zostałaby mokra plama, a tak dziecko praktycznie wyszło z wypadku bez większych szkód.
-
Misiek dla Twojej wiadomości: zdarzenie miało miejsce w strefie zamieszkania.
-
Ludzie o czym wy mówicie, jakie progi i po co. Tam się nie da jeździć szybciej jak 20km/h za wyjątkiem jakichś szajbusów, którym progi i tak nie przeszkodzą. Pytam, gdzie byli rodzice tego 5 letniego dziecka. Wiadomo święta i pewnie byli przy stole a dziecko w samopas. A teraz ble, ble, progi, kierowca winny i takie tam niektóre bzdurne wypowiedzi.2010-04-06, 07:43Informacja dla cd. Staż Miejska powinna się zająć Toba, bo parkujesz na trawniku pod oknem. Jak nie ma miejsca przed budynkiem to jest 100m dalej. Ty najlepiej swoim pojazdem chciałbyś wjechać do mieszkania, wtedy miałbyś go na 100% w polu widzenia i głaskania. Siemka.
-
No widzisz Edek, tobą jednak powinien zająć sie jakis psycholog (minimum) bo masz jakieś urojenia. Owszem parkuje pod oknem, swojego domu i bardzo rzadko bo częściej moje auto stoi w garażu pod domem, a to co sie tobie wydaje, to jest własnie twój problem, no i moze jeszcze jak wspomniałem twojego lekarza. Co do pierwszej części twojej wypowiedzi, to zgadzam sie w stu procentach.
-
Ludzie opamiętajcie się, co wy chrzanicie! Matka dzieciaka i tak już wystarczająco cierpi. Przestańcie jej przypisywać winę! Nawet gdyby była z tym dzieckiem to i tak nie dałaby rady ochronić go przed tymi debilami co prują tą ulicą. Kierowca ma za swoje. Wszyscy, którzy go bronią pewnie tak samo nie przestrzegają przepisów i życzę im żeby mieli na kogoś sumieniu po swoich wyczynach za kółkiem!