Opiszą bolesławiecką walkę o wolną Polskę

Dyskusja dla wiadomości: Opiszą bolesławiecką walkę o wolną Polskę.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pani Nauczycielko! Proszę nie robić błędów ortograficznych, powinna Pani napisać"szowinistą". O umiejętnościach interpunkcyjnych nie wspomnę. Nie obchodzi mnie polityka i nie wypowiadam się tu w obronie kogoś. Bronię raczej dobrego imienia polskich nauczycieli, bo wielu wśród nas ma wiedzę, potrafi pisać i mówić poprawnie. A jak umiejętności cieniutkie w tym zakresie, to może trzeba się pouczyć, a przynajmniej zmienić nick. Najłatwiej wymagać o młodzieży i dzieci cudów, a samemu nie świecić przykładem. Jestem nauczycielem, ale zawsze stoję po stronie uczniów. Tylko mądry nauczyciel ma autorytet. Przepraszam, ale nie znoszę niedouczonych nauczycieli. Młodzież też to widzi, wierzcie mi.

  • -ja się zastanawiam, gdzie w tych postach pani Agnieszka W-B napisała coś o Romanie. - Nauczycielu - zdaje się,że wspomniana nauczycielka jedynie podszywa się swym nickiem, wystawiając takie a nie inne świadectwo innym.

  • Też się, adamie.m, zastawiam. Możliwe, że Agnieszka ma talent Mickiewicza, jak on pisze o tym cierpiącym za miliony, co miał imię czterdzieści i cztery, to się okazało, że 44 to w kabale żydowskiej tyleż samo co Adam. Nie wiem jednak, w którym jej słowie czai się Roman.Agnieszko, z wieloma Twoimi wypowiedziami się nie zgadzam - między innymi z Twoją aż tak dramatyczną oceną teraźniejszej Polski, ale jak zawsze podziwiam, że podpisujesz się swoim imieniem i nazwiskiem - to cenne, bo świadczy o tym, że faktycznie bierzesz odpowiedzialność za swoje słowa. Więc akurat ja Cię nigdy tutaj nie opluję:) I czekam na jakiś prywatny kontakt, dawnośmy już sobie nie pogadały:) :) :)Bliska mi osoba została poproszona osobiście i listownie o pomoc przy napisaniu owej książki - podzielenie się wspomnieniami i zgromadzonymi materiałami. Nie zgodziła się - przyczyn nie będę tłumaczyć (nie chodzi jednak o psa ogrodnika, co sam nie zje, ale drugiemu nie da). Mimo namów z mojej i nie tylko mojej strony nie che się zgodzić. Niby rozumiemy tę decyzję, rozczarowanie i tak dalej - temat został jednak zamknięty. Po wgryzieniu się jednak w treść niniejszej dyskusji myślę, że to może jednak dobra decyzja.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Agnieszka Węgrzyn Blecić -przykłady hołdu dla prezydenta w polemice z innymi. http://www.istotneinformacje.pl/boleslawiec,forum8679.php?pn=2
    2009/12/12 -- 17, 36. 2009/12/12 -- 17, 57. 2009/12/12 -- 21, 54. 2009/12/14 -- 09, 30. 2009/12/15 -- 15, 04. To dla zasady. A nauczyciel to nie tylko polonista i literat douczony z innej bajki. Ciekawe czym karmią w tamtej bajce?

  • Nauczycielko - czy w każdym temacie będziesz podawała przypisy do wypowiedzi Agnieszki W-B. ? Jak będzie o pomidorach, ty o Romanie, będzie o kalarepie, ty o Romanie. Polonistką i literatem być nie musisz, ale na temat wypowiadać się chyba umiesz.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Czy nauczycielka to naprawde nauczycielka? U... jak dobrze, ze eduakcje mam juz za soba... co dziwic sie, ze mlodziez niedouczona skoro takie... cialo pedagogiczne. Uzewnetrznia nam sie tutaj w swoich postach, do konca chyba nie rozumiejac o co chodzi w temacie i lawirujac miedzy slowami A propos, niekoniecznie musi byc polonista, a jezeli matematyk to tym bardziej logiczne myslenie na bakier.

  • Do Pani, Nauczycielki, -. No dobrze, skoro muszę coś o Prezydencie to powiem - jestem pewna, że jesteś o niego zazdrosna, bo chyba go kochasz i podejrzewasz, że ja również... Doceń, że go tobie nie odbiję, jest Twój :) ) daj wam Boże dużo szczęścia! Jak byś chciała jeszcze jednego chłopa, to wynajmę mojego chłopa, na umowę o dzieło jako takiego co posprząta tylko w gaciach i walonkach na bosych nogach... To jest taka moda ostatnio. Prezydenta od tej strony nie znam, ale daję ci słowo honoru - nawet go nie tknęłam i nie tknę. Może Pani jest żoną Prezydenta i tylko udaje kogoś innego, i to zazdrość chorobliwa z Pani kipi? Ja naprawdę nic z Prezydentem, nie robiłam, nawet nie pomyślałam by go komuś odbijać, no i on by mnie nie zechciał, to pewne, on cudzych bab nie tyka, on nie taki że wszystko co się rusza to przeleci. No bo już nie wiem, co jeszcze mam powiedzieć, o tym co niby robię z Prezydentem...2010-02-06, 20:18Witaj Kasia! Zadzwonię ale ok.21. 30, bo teraz mam sporo pracy przy różnych kwitach... (fałszuję banknoty 100 zł. ). Szkoda, że nie jesteś Kacha w Kolbergu, śniegu ok.pół metra! Mam nadzieję, że nie pojechałaś tam, gdzie ci odradzałam i piszesz z Polski ;)
    Kacha polecam ci muzyczkę - Giorgos Dalaras (Grecja) i stare ludowe piosenki tych co kiedyś byli modni - Braća Bajić (mam kilka ich płyt, ale znalazłam ich w You Tube i teraz mam jak nowe). Do usłyszenia!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pani Nauczycielko! W tamtej- mojej- bajce karmią wiedzą, prawdziwą, wszechstronną, matematyk umie mówić i pisać, polonista zna tabliczkę mnożenia, algorytmy działań pisemnych. Nawet na matematyce uczy się przecież młodzież i dzieci czytania ze zrozumieniem poprzez rozwiązywanie zadań tekstowych, a w ogóle na wszystkich przedmiotach kształci się poprawność językową pod każdym zakresem. Wie to każdy dobry nauczyciel. A bajka jest prosta i czytelna: Inteligentny i wykształcony nauczyciel jest wzorem dla dzieci. Uczy ich mówić, pisać, liczyć, myśleć, rozumieć świat. To chyba żaden cud, dla mnie normalność. Możesz nie być literatem, ale poprawność językowa Cię obowiązuje. Jeśli takie błędy popełniasz w pracy, wcześniej czy później i tak ktoś to dostrzeże, życzę Ci, aby to był kolega z pracy lub dyrektor. Może się wybronisz. Gorzej jeśli będzie to uczeń lub jego rodzic. Pamiętaj bowiem, że nikt nie jest nietykalny. Skąd w ogóle przyszedł Ci pomysł do głowy, że tylko poloniści muszą pisać i mówić poprawnie? Bo nie wierzę, że usłyszałaś to na uczelni. To bzdura. Dziękuję adamowi. M za słowa wsparcia, rzeczywiście może wspomniana nauczycielka podszywa się swym nickiem, wystawiając świadectwo innym. Proszę uwierzcie mi, jest wielu normalnych i elokwentnych nauczycieli. A Ty szanowna nauczycielko podszyj się teraz nickiem pod lekarzy i napisz: tęperatóra lub prawników i napisz: sond. Przecież lekarz czy sędzia to nie tylko polonista i literat douczony z innej bajki, według Twoich słów. Wszyscy się uśmieją. Nikt nie uwierzy, że te profesja zwalnia od minimum poprawności językowej.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    WITAM WSZSYSTKICH NA FORUM. Joanno dziękuje za pomoc, wszystko jest „pozamiatane” nie do odkręcenia. Dziękuje za poparcie Agnieszko, nie zgadzam się z Janem, nauczycielka poza moim kryterium. Odnioszę się do pustych półek w sklepach. Fakt, były trudności w zaopatrzeniem. Ale chleba, margaryny, mąki, zwyczajnej kiełbasy, i schabu, nie brakowało. Potentatem w produkcji cukru w europie była Polska. Masz cukier był dobry i tani, zagrażał cukrownią niemieckim. Cukier Polski sprzedali ZDRAJCY w 1976 roku na zachód. Niemcy przerobili go na spirytus i wódę. Po wprowadzeniu ustawy o „ WYCHOWANI W TRZEŻWOŚCI” i ograniczeniu produkcji „własnej polskiej”, Balcerowicz i inni przywożili, przerobiony cukier na alkohol do Polski. Dzięki temu dorobili się kroci. Puste półki nastały gdy nastała SOLIDARNOŚĆ, strajki, w kluczowych zakładach. Pamiętam jak strajkowała „Margaryna Brzeska” aby wyrzucić dyrektora, zamiast produkować, bo brakowało na rynku. Sam strajkowałem w bolesławieckiem zakładzie aby, wyrzucili z Jeleniej Góry Cioska, bo działacze SOLIDARNOŚCI stwierdzili że to zły człowiek. Takie strajki były nagminne, oraz wywożenie przez działaczy solidarności, dyrektorów na taczkach. To był PIKUŚ. Jak kadłub, budowanego statku dla Rosjan, wywrócił się schodząc z pochylni, to wszyscy stoczniowcy klaskali. Dzisiaj płaczą że nie mają dla kogo budować. Z Postulatów Sierpnia NIC NIE POZOSTAŁO, Społeczeństwu trzeba coś wmówić, no to wmawia się że walczyliśmy o wolność, nie o GODNOŚĆ, Gdy by bylibyśmy w Rzymie to walczylibyśmy o igrzyska. Na temat szkolnictwa innym razem. Bo bym musiał wrócić do SKS-ów, kółek szkolnych, nauczycieli z powołaniem itd.... .

  • Proszę nie zapominać, że Wildstein w Bolesławcu też był! To moja osobista prośba do Tych, którzy opiszą...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Z lektury powyższych wpisów jasno wynika, że opis bolesławieckiej "walki o wolną Polskę" to będzie najkrótsza książka świata. A jak się wyciśnie wodę i pianę to zostaną chyba tylko No i dobrze, nie ma czego żałować.2010-02-07, 14:53... zostaną chyba tylko okładki... No i dobrze...

  • Bez urazy ale tego "kotleta" nikt nie kupi. Była propozycja aby pomysłodawcy wydali książkę za własne fundusze a potem jako wybitne dzieło zrobią na niej fortunę. To propozycja z całych miar rozsądna. Nikt nie będzie miał pretensji o naciąganie na koszta a jak się nie uda przejdzie beż echa do lamusa. Tu już była feta z okazji wydania jednej książki. /jakie są dalsze losy tego dzieła? /. Lepiej niech wojownicy o sprawiedliwość społeczną zainteresują się przyszłością Polski I jej wszystkich obywateli. Jak do tej pory mieliśmy po wojnie komuszków a zaraz po nich naprawiaczy z panny "S" - czy taka Polska się państwu podoba?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Przemysławie 1954 przemiany ustrojowe w Polsce dały Ci wędkę, ale skoro Ty nie potrafisz złowić ryby to powinieneś pomyśleć o zmianie zawodu, firmy (możę napisz czym się zajmujesz), a nie obwiniać wszystkich jak leci - komuchów, solidarność, prezydentów różnych itp. To co tu wypisujesz - to jedna wielka frustracja. Czy Ty masz jakieś autorytety? Przy okazji napisz co robiłes w latach 80- tych.

  • Stan -- wędkę kupiłem sobie sam znacznie wcześniej. Dopiero po latach się zorientowałem że. Aby przeżyć muszę wyciągać znacznie większe ryby niż zamierzałem. Nikogo za to nie winię ale to tacy jak ja postawieni zostali nagle przed faktem dokonanym. Będąc w wieku przed emerytalnym /nie przesadza się starych drzew/ Zapewniam Cię że nie jestem frustratem. Opisuje zjawiska które mają miejsce i ich twórcami są konkretni żywi ludzie. Zawsze jest też grupa adwersarzy którzy mają inne zdanie. Prywatnie jakoś utrzymuje się na powierzchni i nie płaczę -- raczej płacę. W latach 80-tych miałem już rodzinę i zajmowałem się jej utrzymaniem. Ufny w przemiany nie mieszałem się do polityki. Teraz żałuję. Wyszła jedna wielka kiszka. Aby się nie rozpisywać zapraszam do prześledzenia moich postów i wyrobienia sobie obiektywnego zdanie. Jeśli ma Pan pytanie nie pozostawię ich bez odpowiedzi. Kiedyś też wierzyłem że mam wędę ale kosz na ryby był nie mój. Pozdrawiam Pana.2010-02-07, 21:15W latach 80-tych bywałem też na emigracji.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Panie Przemysławie dziękuję za odpowiedź. Życzę więcej optymizmu i zdrowia. Pozdrawiam.