Pani na rozdrożu. Trudno się zdecydować -- związkowanie czy kultura? Razem ni jak się nie da. http://biznes.onet.pl/zwiazki-zawodowe-na-garnuszku-spolek,18490,3179008,1,prasa-detal.
Nigdy dość rozmów o kulturze
Dyskusja dla wiadomości: Nigdy dość rozmów o kulturze.
-
-
Miasto? to byl teskt do mnie? to moze rozwin mysl bo nijak nie znajduje ani aluzji ani metafory ani nawiazania do tematu witam wzystkich
-
Miasto nie odnosi się do polemiki między szanownymi Paniami. Miasto ubolewa nad rozdrożem na którym stoi Pani Maślicka.
-
Miasto zwraca uwagę że na kulturę trzeba mieć zarówno czas jak i pieniądze. Najważniejsze jest jednak przygotowanie do jej odbioru. Czy ideały wywalczone przez autorkę pozwalają przeciętnej rodzinie na upajanie się kulturą? Czy przeciętną rodzinę stać na konsumowanie kultury tej na duże"K"? Miasto pragnie przypomnieć autorce że przeciętny Bolesławianin zarabia około tysiąca miesięcznie / i nie jest to 1000€ / -- wielu ma problemy z utrzymaniem domu. Proszę zauważyć jak mały procent dzieci jeżdzi teraz na zorganizowany wypoczynek. Życzenia /marzenia / Autorki mijają się z rzeczywistością małomiasteczkową. Dostęp do przedstawionej w felietonie kultury ma niewielki odsetek ludzi z reguły w dużych miastach. O książkach miasto nie wspomina z grzeczności. Autorka zakładała solidarność nauczycieli -- a więc była niezadowolona z pracy. Okres "walki" w Solidarności przypisuje sobie jako prywatną martyrologię. Obecny stan kultury oraz szkolnictwa jest wymiernym namacalnym efektem walki autorki. A więc co teraz? - następna rewolucja? Miasto myśli że zbyt dużo pary poszło w gwizdek oraz zbyt dużo środków na zaspokojenie potrzeb bojowników.
-
nie dajmy sie zwariowac przez tzw ..««martyrologie««okresu ««ßolidarnosci.
-
Drogie Miasto! Przeciętnie książka noblisty kosztuje 35 złotych. Nie milion euro. Wejście do kina Forum na Dom zły - wybitny, polski, nagradzany film to koszt 5 złotych! Wystawa "Japońska grafika" z kolekcji światowych - gratis. Spektakl "Szaweł" - gratis. Jeśli Ty masz ambicje wyjazdu raz na tydzień do Paryża, Berlina, czy Rzymu na koncerty i wystawy to masz problem. Ale dzięki Danucie Maślickiej i innym jej podobnym w ogóle możesz wyjechać, a nawet poszukać promocji na lot. Piszesz bzdury i to zupełnie bez celu. Autorka miała na myśli wyrobienie w ludziach chęci uczestniczenia w wydarzeniach kulturalnych z wysokiej półki i chyba nie jesteś z tego miasta, jeśli nie uważasz, że się u nas takie pojawiają.
-
" Dzięki Danucie Maślickiej i innym jej podobnym w ogóle możesz wyjechać" To chyba nadinterpretacja zasług Pani Grażyno. Miasto pamięta że paszporty to dawał już Gierek. /kierownikiem biura był wtedy obecny dyrektor MOSiR. /. Skoro Pani przyjęła rolę adwokata to proszę Miastu wymienić jakie to wymierne korzyści mają Jego mieszkańcy. Jakie to wielkie dobro spłynęło na zwykłego zjadacza chleba i parówek. Ludzie najpierw muszą sobie wyrobić pewność że przetrwają, że będą mieli się gdzie leczyć. Owszem lekarzom poprawiło się znacznie -- a co z pacjentami i szpitalami? Miasto to nie bzdury miasto to 40 tysięcy ludzi. Większość niestety ma wyżej opisane problemy.
-
Ale tutaj rozmawiamy o kulturze, a nie o wszystkich problemach. Proszę wybaczyć, ale ta uwaga o Gierku i paszportach dyskwalifikuje Miasto, jako dyskutanta, z którym warto dalej rozmawiać.
-
nie ma to jak fanatyzm
-
Szanowne "Miasto", masz rację. Już Karol Marks dawno, dawno powiedział: "Byt kształtuje świadomość". I jeżeli ktoś widzi mieniące się kolorowymi barwami towarów wystawy sklepowe a ma pusty brzuch ( suchy chleb i parówki ), nie będzie myślał o kulturze, tej szeroko pojmowanej. I nie jest mu ona, powiedzmy szczerze, potrzebna. Będzie myślał tylko o tym, jak zdobyć kasę by zaspokoić podstawowe potrzeby ( swoje czy rodziny). Ale mamy przecież warstwę średnią i zamożną. To dla nich jest to, o czym napisała Pani Maślicka. To o nich pamięta. I dobrze. Bo nie samym chlebem człowiek żyje.
-
w Polsce klasa srednia ejst prawie niezauwazalna
-
Szanowna Pani Grażyno - Z roli adwokata przechodzi Pani w rolę cenzora. Miasto odniesie się do tego przywołując Ostatnie cztery zdania Gali. Miasto to głównie zwykli ludzie /masa/ a klasa średnia w Mieście jest marginesem. Miasto skrytykowało rozdroże na jakim stanęła -- kultura czy solidarność. Wielu Polityków rozumuje w podobny sposób Pani Grażyno -- uznając że nie warto rozmawiać z tymi którzy nie pasują do kolorowego obrazka sytych. Pani Maślicka sama wystawiła się na ostrzał prezentując najpierw książkę o Solidarności a potem stając się mecenasem kultury. Pani Grażyno miasto nie zawsze ma takie samo zdanie jak media, miasto żyje swoim przaśnym życiem. Ostatnio miała Pani starcie w sprawie parytetu a teraz kultury. Za czasów młodości autorki mówiło się tak; Kultura to stać w kolejce a sztuka dostać mięso. Dzisiaj zniknęła kultura wraz z kolejkami ale pozostała sztuka. Za co to kupić.
-
Tak, Miasto... Zawężając, można powiedzieć: Zazwyczaj kultura wzbogaca się dzięki tym książkom, na których wydawcy stracili pieniądze...
-
... i tak w tym temacie wraca problem edukacji. Niestety, nie da się go ominąć.
-
niestety jak widac po ilosci osob tu piszacych temat nie wzbudzil zainteresowaniaczy to mialoby oznaczac, ze wlasnie takie jet zainteresowanie ««kultura z wysokiej polku……«« mieszkancow miasta?2010-02-18, 17:25polki,mialo byc