Ech jestescie szaleni.
Upierdliwi sasiedzi
-
-
Koniku polny przeciez nie musisz w nocy tylko spac... Jestes duzym chlopcem i nie musze ci tlumaczyc co fajnego mozna robic o 2 giej w nocy heheh. zamiast nasluchiwac odglosow z korytarza, ty konik i nie wiesz?
-
Joanna, Ty jesteś baba, chłop, czy babo-chłop-bo się pogubiłam ;).
-
Tylko Joanno ja nie nasłuchuję odgłosów z korytarza i nie narzekałem na te odgłosy. Mam do słuchania przyjemniejsze głosy i nie są to głosy Ducha Gór tylko jak najbardziej materialnej kobiety. A teraz właśnie idę spać.
-
Tak, że Joanno ten ktoś spadający po schodach po prostu wszystkich budzi i się to słyszy czy chce, czy nie.
-
Agrafka kup sobie latarke i poswiec droge, moze sie odnajdziesz.
-
Jakie chore Galu? Nie rozumiem... po prostu młodość :-))).
-
Miły Czarny Lotosie, ponieważ zadałaś pytanie, odpowiem Ci słowami Alexandra Duma: "Co jest najbardziej przykre, to to, że rozum ludzki ma swe granice, podczas gdy głupota jest nieograniczona". Anglicy natomiast lubią powtarzać, że głupota człowieka powinna być jego największą tajemnicą. Jeżeli nawet w młodości popełniamy czyny naganne, to nie powinniśmy głośno o nich mówić gdy zrozumiemy jak niskie to były czyny.
-
E tam Gala :) Cóż warte jest człowieczeństwo gdy nawet za młodu nie "poszaleje".
-
Słusznie Trumf! Niekiedy żałuję, że nie spotkaliśmy się we wczesnej młodości :-))). Galo, gdybym opisała co robiliśmy z chłopakami w windzie między parterem a 10 piętrem to dopiero byś złorzeczyła ;-))). Niezależnie od słów Dumasa, powinnaś wiedzieć co ten pan wyczyniał gdy był młodzieńcem :-). Mówić można o wszystkim bo to nasze życie i doświadczenia a starsi ludzie powinni być w takich sprawach wyrozumiali. Chyba, że wolą młodzież spokojną i potulną bo ogłupioną narkotykami /-:
-
Swego czasu pamiętam jak w bloku, w którym we Wroclawiu mieszkam, panu z 3 piętra poleciała prostytutka po schodach. Nie dość,że wszyscy się obudzili i na klatkę wyleźli w środku nocy, to i sąsiad nasz przeszedł na stałe oblubienice, dla odmiany przychodzące w ciągu dnia;]
-
Nie wiem dlaczego ale przypomniały mi czasy juniorskie :) Pewnej zimy ktoś oblał kumpla wiadrem zimnej wody pod natryskiem (po treningu). W efekcie rozpętała się wojna wodna, która przeniosła się pod salę gimnastyczną ;) Ok 15 gołych facecików latało z pucharami w łapach po śniegu. To był wieczór ale teren doskonale oświetlony na dużym osiedlu z wielkiej płyty ;) Widownia aż piszczała ;).2010-01-17, 16:09Albo np czasy szkolne: Ustawiliśmy 3 samochody nauczycieli (gęsiego) od ściany do ogrodzenia. Ogległość między nimi ok 2 cm. Wiara przenosi góry a co przeniesie 10 wyrostków?
-
Taaaak Trumfie! Coraz mniej już prawdziwych facetów, którzy potrafią zrobić coś niekonwencjonalnego, zdolnych do poświecenia i szarmanckiego dymienia dla lokalnej chwały :-))). Wszędzie wokół jakieś metrosexualne cioty bez chęci zaryzykowania swym zdrowiem i życiem. Idealni partnerzy, jako podnóżki dla Gretkowskiejm marzącej o zawodnikach rugby. Żenada :-(. Buziaczki :-*
-
Tu nie chodzi o jakieś bohaterstwo. Po prostu wyobraźnia młodego człowieka działa lepiej i nie jest opasana regułami. Czytaj - wolna ;)
Oczywiście gdyby trwała dłużej była by niesmaczna ale to inna bajka. -
I o to chodzi!