A Ty uwielbiasz się wtrącać między wódkę i zakąskę ;)
Maluścy już tak mają :).
Imć miętowy Kazimierz
-
-
Słonko, nie zmartwiłeś mnie :) Wiem, że czytasz, kobiety nie oszukasz. Nie wstydź się. Szkoda, że tak trudno zrozumieć, co chcesz przekazać. Chodzi mi o to, że nie dajesz rady powiedzieć wszystkiego, co pomyśli głowa.
-
Wiem, że nie daję. I Ty to wiesz ;) Ale nie zmienia to faktu, że wiem wiele ;) I też, że nie zawsze chcę to było oczywiste.2010-01-05, 22:30By*.
-
Heh, Ty naprawdę myślisz, że Grażyna bierze Cię na poważnie? No dobrze, pomarz :) A propos wódki i zakąski... Idź na swój ulubiony portal, gdzie wciąż masz szansę zapisania się na Sylwestra 2009 :)2010-01-05, 22:33Trumf z 22:30. Przebiłeś samego siebie. Teraz to czysty dadaizm komentarzowy :)
-
Krzysiu - aż się Tobie dziwię. Powinieneś się cieszyć, że poprawiam czy poczytność. A Ty ciągle masz te swoje kompleksy większości. Nie bój, z nożem nie latam :).
-
Wiem, w kaftaniku trudno.
-
Czy=ci.2010-01-05, 22:36He, he - argumentów brak złotousty :) :).
-
I chyba wielkości, nie większości... Ale skoro kompleks, to raczej niższości. Oj Trumf, widzę że kaftanik za mocno ściśnięty. Poproś o poluźnienie sznureczków.
-
Choć poprawię się - czasami przylatuję by Ci krwi napsuć i wskazać myślącym jaki to z Ciebie obiektywny typek roztropek ;)
Kilka zdań i Twe ego zaczyna się gotować - co to oznacza? -
Trumf nie wyśpisz się do pracy. Jutro na szóstą?
-
A tak wogóle to dopuść Grażynkę do klawiatury :) (może czas pomyśleć o jakimś routerze w domu).2010-01-05, 22:45No proszę - wołasz i masz - nie bój, nie idę jutro do pracy, ani pojutrze. Później się zastanowię :).
-
Trafiłem :).
-
P. Krzyśku a czy Trumf w ogóle wie co ten dadaizm? Osobiście watpię. Proszę w stosunku do niego nie używać zbyt wyszukanych słów, bo chłopina spać z kompleksów nie będzie mógł :D A powracając do p. Marczewskiego, widać, że chłop chce za wszelką cenę-na stare lata- obcować z kulturą, tylko sama kultura mu nie wychodzi. Przykład wystawy, spektaklu czy właśnie spotaknia z podróżnikiem. Eh, Marczewski, Marczewski.
-
Pisząc o kimś, może piszcie DZIECI w oczy? Tam gdzie Kazimierz często bywa?
-
Niestety tam nas wycinają szybciej niż zdążymy pomyśleć słowo: moderacja :).