Potrącenie na ul. Kosiby – nastolatek ciężko ranny

Dyskusja dla wiadomości: Potrącenie na ul. Kosiby – nastolatek ciężko ranny.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Witam czytam te wasze wypociny i powiem wam tak: Od kilkunastu lat z ul Kosiby jest problem, mieszkam od tego przejscia 50m i widze co sie dzieje. Moja 9 letnia córka w grudniu 2008 roku byla tez potrącona przez samochód w drodze do szkoly w tym miejscu. Przez 15 lat mojego mieszkania przy tej ulicy juz tyle ludzi zgineło ze szkoda mówić a potrąceń nawet nie policze. Policja ma to miejsce daleko w d... , kiedyś pare razy pokazali sie przy skupie zlomu z radarkiem i to wszystko. Fakt jest jeden młodzi kierowcy i nie tylko przeginają na tym odcinku drogi, a tłumaczenie ze jest ciemno lub padał deszcz to miedzy ksiażki. Wiem co mówie bo jestem kierowcą zawodowym. Więc Mlodzi Kierowcy - wiecej skupienia sie za kółkiem a nie dyskusja z kolegami lub dziewczyna i pamietajcie samochód to nie zabawka tylko rzecz która moze sie zamienic w maszynke do zabijania. Pozdrawiam.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Olga z Londynu, ile razy Cie potrącił samochód? Skoro wszyscy mają ustępowac pierwszeństwa, bo przechodzisz przez pasy i sobie wchodzisz na nie od tak, to jesteś bardzo odważna albo bardzo... "stuknięta". Pierwszeństo pieszy ma, ale kto chce ryzykować i wchodzić na siłe na pasy. Przecież przy spotkaniu z samochodem wiadomo kto jest na straconej pozycji.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Właśnie o tym mowa, w innych krajach nie mysli sie nawet o tym, bo pieszy jest tak bezpieczny, ze nie musi przewidywać, że coś go przejedzie. Uwierzcie mi, tam nawet kierowcy, jak samochód tyłem wycofuje to każdy się zatrzymuje. My mam nadzieje, ze sie tego tez nauczymy.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Widocznie za granicą są lepsi kierowcy - jeżeli potrafią nawet tyłem wycofywać.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie łap mnie za słówka :-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    To Ana chyba we włoszech nie była :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zmieńmy się i bądźmy przykładem dla Włochów, zamiast naśladować ich zachowanie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do Oleg z Ameryki! Widze, ze masz problem ze zrozumieniem tego co czytasz i naprawde to ty jestes stukniety. Wiec ty sobie wkraczaj albo przebiegaj przez pasy. Narazie jestes mlody to moze uda ci sie uniknac potracenia. Ale pamietaj wieku przybywa a sily ubywa... wiec uwazaj bo moze nie zdazysz wskoczyc na chodnik w odpowiednim momencie. Widzialam na wlasne oczy jak ludzie biegna przez pasy. To jest zenujace i wstyd mi. Zatrzymaj sie i przepusc a zobaczysz. Widocznie tego nie doswiadczyles no bo... Ja jestem kierowca i pieszym. I mysle, ze kazdy kierowca rowniez doswiadczyl przechodzenia przez pasy. Oleg from Ameryka popros kogos, zeby ci to przetlumaczyl na polski papapa. Kolo ratunkowe dam ci :p czytaj Ana i uwazaj bo podpowiedz podchwytliwa byc moze zawila dla ciebie. Moze zrozumiesz co mam na mysli.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    To nie jest żaden jacek. To jest mój brat ;( (. Ale nie powiem jak sie nazywa!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Przekaz bratu jedynie zyczenia szybkiego powrotu do zdrowia. A Tobie i calej rodzinie zycze duzo sily. Pozdrawiam.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ok i dziękuje ;*
    Ale i tak się teraz z nim nie widze bo jest w Legnicy niedługo go odwiedze :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Oj niewiem w naszym prawie jest tak że kierowca muśi zachować szczegulną ostrożność podczas jazdy a gdy zbliża sie do zkrzyżowania z pasami jest tam znak zazwyczj ktury nakazuje z większyć czyjnośc kierowcy na to co siedzieje w okułniego. Ale jest też tak u nas że niema przepisu ktury by nakazywał przepuszczenie pieszego przes pasy ktury czeka na chodniku.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Bćian ty lepiej przestudiuj przepisy ortografii, a potem zabierz się za kodeks drogowy.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wiem że jestem stuknięty. Gdybym był normalny, nie rozpisywał bym się tutaj z Tobą :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Denerwuje mnie ocenianie kierowcy, jestem jego dobrą znajomą i wiem że jest dobrym kierowcą nie zawinił, że chłopak nie zna przepisów ruchu drogowego i "skraca" sobie drogę to inna kwestia dlaczego nikt nie powie że chłopak popelnił błąd?