Nieboszczycy i żywi razem w jednej sali

Dyskusja dla wiadomości: Nieboszczycy i żywi razem w jednej sali.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    W tym szpitalu, o którym tutaj jest mowa, jest pomieszczenie do przechowywania zwłok. Mieści się ono w budynku gdzie jest oddział neurologiczny. Pomieszczenie to znajduje się pod oddziałem gdzie miały kiedyś szatnię pielęgniarki, w obskórnym, zawilgoconym i śmierdzącym kocimi gównami podpiwniczeniu. Jest tam całkiem niezłe lokum zgodne ze standartem przechowywania zwłok dla kogoś komu jest już wszystko jedno. Teraz robią tam windę, więc będzie możliwość skorzystania z tego miejsca.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zupełnie się na tym nie znam, dlatego nurtuje mnie jedno pytanie-czy pomieszczenia "post mortem", zazwyczaj zlokalizowane w piwnicach szpitali nie są przypadkiem dla zmarłych po oficjalnym stwierdzeniu zgonu? I dlatego te 2 godziny muszą przeleżeć na oddziale celem obserwacji? Bo chyba złamaniem procedury byłoby przewiezienie zwłok natychmiast do "post mortem"! Swoją drogą czy rzeczywiście ktoś w ciągu tych przepisowych 2 godzin zagląda do zmarłego i sprawdza, czy ów faktycznie nie żyje? Czy to też tylko tak pro forma-odleży 2 godz. i won?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    ... zagląda, pacjent leżący na łóżku obok. Paranoja.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kazdy kiedys nogi wyciagnie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Najlepsza obserwacja powinna być w gabinecie lekarskim gdzie cały czas przebywa lekarz lub w dyżurce pielęgniarskiej nie prawda.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jestem ciekaw gdzie była zmarłego pacjenta najbliższa rodzina. Chyba nie była za bardzo zainteresowana... ? Właśnie tak już jest z ludźmi ze jak tylko zobaczą ze jest źle z osoba starsza odrazu oddają go do szpitala i niech się nim opiekują pielęgniarki. Ludzie nie maja serca! Dawniej było tak (gdy jeszcze nie było kostnic) ze zmarły leżał około 2 dni w domu na swoim łóżku i rodzina modliła się przy nim i jakoś nie było żadnej afery, a teraz aż zal pisać. ;/.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A niektorzy ludzie sa poprostu chorzy :( ( sa przepisy takie i nie ma przebacz a jakby kogos najblizszy zmarl wlasnie i co odrazu do kostnicy bez ostatniego pozegnania tylko odrazu kostnica piach i zegnaj tak? Ehss zal mi niektorych ale zycie... a jak w ciagu tych najblizszych 2 godzin pacjent odzyje (bo sa takie przypadki) to co wybudzi sie i lipa bo juz w worku foliowym i w ciemnym zimnym miejscu! Czlowieka az ciarki przecchodza ze mogloby sie tak zdazyc komus! Luzie pomyslcie zanim cos napiszecie i jak to wczesniej bylo napisane ze niewazne gdzie sie lezy czy w boleslawcu czy we wroclawiu procedury sa takie same wszedzie i trzeba zachowac godnosc zmarlego czlowieka a nie odrazu brac go na mieso i wywozic gdzies co komu przeszkadza zmarly ogrodzony z kazdej strony parawanem.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    No właśnie!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do ''bc'', nie wiem kim jesteś ale wypisujesz takie rzeczy że niby wszyscy to dranie i nie mają sumienia, każdy jest za tym żeby zmarłemu okazać szacunek i nikt nie chce żeby od razu do kostnicy, ale powinno być pomieszczenie gdzie zmarły leży i jest pod obserwacją lekarzy a i rodzina mogłaby w spokoju ze zmarłym posiedzieć, a to że Tobie nie przeszkadza zmarły zastawiony parawanem to znaczy że nigdy nie byłeś w takiej sytuacji i obyś nie był.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Może przebywanie na sali ze zmarłym, nie jest w tym wszystkim tak straszne, jak to że po 2 godzinach przyjeżdżają, panowie w czerni, i pakują zmarłego w worek również na tej sali i to nie za wspomnianym parawanem...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Trupy się zkopuje a nie czeka aż ich robaki zjedzą i w dodatku jak leży trup na sali to się choroby rozprzestrzeniają i śmierdzi trupami.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jakoś nie rozumiem tych dwóch godzin i tego ze człowiek moe jednakjakims cudem zyc, albo tym bardziej ozyc! W takim raziejesli karetka by pojechała do zgonu to zespół by czekał 2 godziny, bo a nóz sie okie, tak? Smierc to smierc-podłacza sie ekg, i tyle a po kilkudziesieciu min są juz nawet po 30 min sa plamy opadowe-niech mi jakiś medyk powie ze jesli plamy opadowe sie pojawiły to taka osoba wraca?2009-10-05, 18:03Xxx ty o chyba nigdy nie miałs styczności ze zwłokami-jakie robaki, jakie choroby, no sorry...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ludzie zastanówcie sie co piszecie, czy człowiek po śmierci nie jest człowiekiem, czy w ciagu 2 godzin zwłoki się rozkładają. Ja uważam, że w naszym kregu kulturowym jest totalny brak szacunku dla ludzi, którzy odchodza, ajeszcze gorzej jest w stosunku do tych co już odeszli. W stanie agonalnym np. karetka zabiera rannego są nosze, białe prześcieradło, normalny transport, ale gdy lekarz stwierdzi zgon- worek nylonowy i do niedawna drewniane byle jakie nosze do transportu. W Szpitalu na Jeleniogórskiej osoby zmarłe przewozi sie do pomieszczenia w piwnicy niech mi ktoś powie jak taka osobę zmarłą ktoś obserwuje lata do piwnicy -napewno? Uważam, że w Szpitalu Wojewódzkim procedura jest bardzo właściwa, i zupełnie nie rozumię oburzenia chorych, że 2 godziny zwłoki leżą na sali zresztą odgrodzone parawanami. Czy ci którzy leżą obok jeszcze żywi nie pomyślą o tym, że to oni mogliby być tak potraktowani jak chcą by traktować zmarłych. O co tu chodzi, przecież wszyscy sie rodzimy w określony sposób, i wszyscy musimy odejść oby jak najbardziej GODNIE. Jestem pełna uznania dla dyrekcji Szpitala Wojewódzkiego i postępowania w takich sprawach.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    No i znów zarzuca się brak szacunku dla zmarłych, przecież powtarzam to kolejny raz że chodzi o osobny pokój do obserwacji zmarłego a nie na ogólnej sali, nie wszyscy są odporni na czyją śmierć i mogą to bardzo przeżyć a szczególnie pacjenci. A szanowny "Ja" napewno piszesz to przy biurku lub w ciepłym fotelu i wydajesz opinie jak powinno być, nie życze Ci abyś leżał na sali w takiej sytuacji, pozdrawiam.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Xxx też będziesz kiedyś trupem i robale wyjedzą ci ki kichy bo lubią padlinę ha ha.