Szary Wilku -- rozczarowałeś mnie -- Czy ja się użalam? -- opisuje jedynie fakty -- czy wielomilionowa emigracja to moje żale? To jedyny wątek gdzie poruszony jest temat który dotyczy również mnie. Wyjaśniłem szczegółowo w czym rzecz ale widocznie Tobie nie o to chodziło. Miąłeś ochotę się po pastwić i tyle. Również pozdrawiam.2010-01-04, 12:22Nowy roczek -- czy są jakieś inne pieniądze niż te które odprowadzają podatnicy?
Tanie i przyjazne państwo w wykonaniu Bolesławieckiego Ratusza
-
-
Przemysławie powiem jeszcze raz i ostatni. Sprawę rozpatrujmy w skali miasta a nie państwa. Bolesławiec w przeciągu kilku lat pozyskał kilkadziesiąt milionów zł z zewnątrz. Czy tyle podatku "unijnego" odprowadzili mieszkańcy Bolesławca do kasy UE?
-
Perpetuum mobile -- nowy roczku -- nagroda nobla czeka. Naczynia połączone -- czy to coś mówi?2010-01-04, 13:36Tatuś wydał dwa razy tyle ile zarobił. Zapomniał tylko dodać że babcia mu dołożyła z rentki.
-
Cóż P1954. A podatków może płacę więcej niż ty bo moich dochodów nie da ukryć. Brak ci argumentów na walkę którymi wyzywasz innych więc obrażasz. Ja coś wiem o twoim poziomie, ale o tym nie piszę bo nie o to chodzi. Piszesz żeby pisać. A prywaciarz w dzisiejszych czasach nie brzmi obraźliwie, chyba że ty się wstydzisz tego słowa.
-
Kto z P dyskutuje - sam sobie winien ;-).
-
Jacuś wielki przedsiębiorca - zmień księgowość na inną to ci ukryją dochody. Nie wierzę że ty taki krystałowy biznes prowadzisz.
-
Niemimie bardzo się mylisz. Ja po prostu pracuję w firmie, która mi płaci za wykonaną pracę więc nie jestem przedsiębiorcą chociaż jestem wielki. A na ukrywaniu dochodów mi nie zależy. Nie wszyscy w tym kraju muszą prowadzić działalność na własną rękę. A zwolennikiem prywatnej działalności jestem. I nie nie można mnie nazwać urzędnikiem, na których mam uczulenie. I wkurza mnie jak muszę coś załatwiać w urzędach, w których mamy do czynienia z niezbyt kompetentnymi urzędnikami. Generalnie istniejące przepisy mogą denerwować przedsiębiorców bo często niby dają wolność w prowadzeniu firmy, a z drugiej strony bzdurne przepisy ograniczają ruchy. A jak pisze P1954 "państwo obywatelskie" - to takie pojęcie nie istnieje. Natomiast możemy mówić o społeczeństwie obywatelskim. Zgadzam się z P. Że szeroko rozumiane społeczeństwo powinno mieć większą możliwość rozwoju (myślę tu o głównie o gospodarce, a nie o typowej polityce w rozumieniu partii politycznych). Zresztą wszystkie partie twierdzą, że chcą lepiej, a co z tego wychodzi widzimy wszyscy.
-
Panie Jacku -- państwo obywatelskie to takie państwo w którym wszystko podporządkowane jest dla poprawy bytu pojedynczych obywateli. Obserwując rozwój niektórych gospodarek można mniemać że prowadzą taką politykę. W naszej ojczyżnie jest zdecydowana dominacja państwa jako organizmu administracyjnego. Pozdrawiam Pana.2010-01-06, 21:41Unikam skupiania się nad poczynaniami innych internautów oraz swoim, interesuje mnie ogólna polityka kraju.
-
I tu P1954 się zgadzamy co do nadmiernej dominacji państwa. Ale jestem jacuś nie Jacek.
-
Tomasz Morus już dawno nie żyje i od tamtej pory można się było już czegoś nauczyć. Niestety przemysławy i inne jacusie są odporne na naukę. Państwo obywatelskie nie istnieje i nie będzie istnieć. To czysta utopia. W Polsce zasięg państwa i wysokość podatków nie są najwyższe. Polska mieści się blisko średniej europejskiej a na pewno unijnej. Najbliżej ideału (ideału nie da się uzyskać! ) jest kapitalistyczne państwo wolnorynkowe. Ale to już se ne vrati. Dziś gospodarczo najbliżej wolnego rynku są Chiny. Niestety tylko gospodarczo, politycznie jest tam komunistyczny zamordyzm a kapitalizm wolnorynkowy to przecież wolność gospodarcza i wolność ludzka. Dziś socjalizm oligarchiczny rulez - w świecie i w Europie. Trzeba być Przemysławem by tego nie wiedzieć.
-
Jacuś twoje wypowiedzi zaprzeczają sobie. Mieszasz w postach jak tylko możesz. Natomiast P1954 jest konsekwentny i wie co chce! Jacuś może się określisz co lub kto jesteś!
-
Xx niedokładnie przeczytał. Napisałem, że państwo obywatelskie nie istnieje więc proszę nie umieszczać mnie w jednym worku z P1954 w tym temacie.
-
P1954 jest konsekwentny i wie czego chce. Niestety, nie ma bladego pojęcia o sprawach na których temat się wypowiada.
-
Tematem tego postu jest różnorodne traktowanie obywateli w tych samych sprawach. Pozwolę sobie to powtórzyć. Ja wykupując działkę z dzierżawy wieczystej na własność otrzymałem od urzędu 30% zwyżki do ceny wyliczonej przez biegłego plus 22% vat. Natomiast mój znajomy za taką samą działkę wraz z poniemieckim domem zapłacił trzykrotnie mniej gdyż otrzymał od tego samego urzędu 90% zniżki od ceny. Wynika z tego że w Polsce są dwie kategorie obywateli. To właśnie powinno podlegać komentarzowi. Na inne tematy piszę w innych wątkach. Pozdrawiam Panów i zapraszam do komentarzy.2010-01-07, 09:49Ciekaw jestem co na to Tylda który nie tak dawno mnie pochwalił. /nieświadomie/.
-
Tam gdzie istnieje uznaniowość decyzji - różne sprawy i różni kontrahenci są traktowani różnie z zależności od różnych okoliczności i uwarunkowań poszczególnych spraw. Nie ma to nic wspólnego z nierównością obywateli. P1954 napisał w tym wątku: "państwo obywatelskie to takie państwo w którym wszystko podporządkowane jest dla poprawy bytu pojedynczych obywateli. Obserwując rozwój niektórych gospodarek można mniemać że prowadzą taką politykę". Ten tekst to kolejna durnota. Komunistyczny banał bez sensu i związku skrytykowany najbardziej słusznie. To fakt że państwo obywatelskie nie istnieje i nigdy istnieć nie będzie. Państwo powinno co najwyżej odpieprzyć się od swoich obywateli. Każdy obywatel powinien sobie byt poprawiać sam.