A kto pisze o dawaniu? Każdy świadomy praw wolnego rynku płaci i z tym nie polemizuje, jednak skoro tyle zachęt wysyła nasz urząd w stronę obcego kapitału inwestującego w strefie, że zwalnia na rok z podatków, a potem jeszcze udziela pomocy publicznej, to nie rozumiem nierównego i niesprawiedliwego traktowania lokalnych podmiotów gospodarczych... Ciekawa jestem, co na to wszystko BTG?
Tanie i przyjazne państwo w wykonaniu Bolesławieckiego Ratusza
-
-
Czyli tak kwestionujemy ustawe o Vat - zgodnie z która gmina musi naliczac podatek od sprzedawanych działek, kwestionujemy ustawe o przekształeceniu użytkowania wieczystego w prawo własności. I przepraszam - czy państwo ma odpowiadac za błędy obywateli - czy nie był pan świadomy różnicy między użytkowaniem wieczystym a własnością. Był pan, a jednak podjął pan to ryzyko i wybudował tam swój zakład pracy i dom. Teraz, narzeka pan na ustawe która każe naliczyc - vat - to nie jest gesti urzędu miasta - on ma obowiązek. Tak samo jak preferencje wynikające z przeznaczenia działki to ustawodawca chcąc się przypodobac wyborcą częśc z nich obłaskawił korzystnieszymi warunkami. Ma pan racje nie ma równości podmiotów - górnik czy stoczniowiec ma lepiej od pracownika cytowanych zakładów w bc - i co nikt nie protestuje, tak samo jak kobiety mają niższy wiek emerytalny. W naszym ustroju nie ma równości i nie będzie dopóki droga do władzy będzie prowadzic dorgą obietnic dla poszczególnych grup. A co lokalnych podmiotów - to w stefie jest jeden lokalny(mały podmiot) więc jak się chce to można. Tak czy inaczej - ja nie patrze na sprawę z perespektywy - dac naszym czy innym - tylko ograniczyc do minium redystrybucje i administracje.
-
Na razie to obywatel obrywa za błędy państwa i jeśli się nie mylę jeszcze żaden obywatel RP nie przegrał przed trybunałem w Strassburgu, skarżąc państwo polskie...
-
Szarywilku bader smulders hoerbiger to są zakłady wypracowujące ogromny zysk. Nie powiny korzystać z pomocy publicznej. Przemysław utrzymuje rodzinę a taki mark smulders dba aby jak najwięcej urwać podatków i kapitału wypompować do holandi.
-
My wyborcy PO mamy największe prawo do oczekiwania na przyjazne Państwo. Nie musi być tanie jak obiecywał PiS. Byłem świadom różnicy między własnością a dzierżawą wieczystą - ale wtedy nie pozostawiono mi żadnego wyboru. Władza centralna dała bardzo dużą swobodę samorządom ale po pierwsze karze sobie za to słono płacić i zachęca do takiego samego postępowania niższe szczeble. A więc Szary Wilku dochodzimy do tych samych wniosków. Pozwolę sobie na specjalne wyjaśnienie dla pana Szary Wilku -- Jakiś czas temu rozpocząłem "krucjatę przeciówności 0i niesprawiedliwości społecznej polegającej na nieuczciwym stosunku między Państwem Polskim pojedynczym obywatelem Było to 23/11/2008 http://przyjaznapolska.blog.onet.pl/ A więc właśnie jest rocznica. Piszę w interesie wszystkich którzy muszą się ścierać z machiną -taniego, przyjaznego i prorodzinnego państwa. Nawet mi się nie śniło że sam stanę się uczestnikiem tej parodii. Zbiegiem okoliczności przed chwilką na Onecie opublikowano taki kwiatek http://biznes.onet.pl/ile-wyjmiemy-z-portfela,18543,3061028,1,prasa-detal
Ogólnie ja nie chce mieć lepiej ale również nie chce mieć znacznie gorzej. Pozdrawiam Szarego Wilka. -
Wy wyborcy macie prawo brać w skórę bo wybraliście takich co Was ze skóry obdzierają. Jeśli kto popiera cudotwórców to o efekty własnej naiwności powinien mieć pretensje tylko do siebie. I kolejny brak logiki - albo państwo ma być prorodzinne (socjalistyczne) albo wolnorynkowe. Nie można zjeść ciastka i mieć je dalej.
-
Pro rodzinność nie polega na dawaniu -- polega na niezabieraniu Ciastko pozostaje w domu.
-
Szarywilku zamiast przyznać pomoc publiczną bogatym firmom (bez tej pomocy też dadzą radę) to może daj im po długopisie prezydenskim i gorące słowa uznania.
-
Jak zwykle u ciebie brak logiki. Chcesz by podmioty były traktowane jednakowo ale ty inaczej? Kiedy zaczyna się różnicować - nie ma wolnego rynku.2009-11-24, 13:30Socjaliści nie mogą się zdecydować. Albo się przyciąga ulgami przedsiębiorców i tworzy lokalny rynek pracy albo ma się bezrobocie jak wszędzie i nie ma o to pretensji. Bo bez preferencji poszliby gdzie idziej.
-
@~~, czy masz własne dzieci? Jeśli tak, to życzę im podobnego startu, jak rzeszy wszystkich rozpoczynających własną działalność gospodarczą - podatek przed zyskiem!
-
Widzisz niemimie - ja nie chce zabierac komputera żeby dac długopis mówiąc obrazowo - dlatego jestem przeciwny tak wielkiej redsytrybucji. Inaczej mówiąc jestem za najbardziej niesprawiedliwym społecznie systemem gospodarczym, czyli kapitalizmem - a nie kolejnymi ewolucjami socjalizmu w wydaniu europejskim w tej chwili. Bo dalsza droga w kierunku wyrównania, poprzez zwiększenie redystrybujcji dochodu - prowadzi do komunizmu, własnie wtedy wszyscy będą równi i tak samo traktowanii tyle że to utopia. Tyle teorii, a w praktyce to rozdał bym długopisy wiekszosci urzędników - a ich posłał do pracy w firmach produkcyjnych. A co do zdzwienia że firma która płaci podatki, której pracownicy płacą podatki może liczyc na większe względy - coż to jest właśnie kapitalizm, liczy się kapitał, człowiek liczył się kiedyś i ten ustruj zwyczajnie zbankrutował. A wiara w to że człowiek znów zacznie się liczyc - hmm nie zacznie - inaczej to chiny by były w recesji, a nie reszta swiata. Zatem radze liczyc na siebie.
-
Pewna grupa ludzi prawie całe życie spędziła w syfiatym socjalizmie. Zawarła z państwem umowy długoterminowe i się z nich wywiązywała. Teraz to samo państwo mówi im "róbta co chceta ". Reguły gry zostały zmienione w czasie meczu. Tu właśnie zabiera się komputer aby komu innemu dać długopis. Sytuacja zastana to nie to samo co umowa zawarta na czytelnych i jasnych warunkach. Przeciez podwyżka dzierżawy mogła być na przykład 3 tysiące procent. Po co się szczypać i wprowadzać korowody. Wypowiadać umowy i narzucać nowe na warunkach niemożliwych do spełnienia -- przecież komornicy też muszą coś robić.
-
Szary wilku dyskusja nie dotyczy ustroju, a podejscia UM do szarego człowieka. Z jednej strony UM bawi się w rozdawnictwo (premie, nagrody, ulgi podatkowe - to wszystko dla wybrańców) a z drugiej strony funduje nam obligacje na 28 milionów. Sam jestem wskazać gdzie szukać oszczędności zamiast emitować obligacje.
-
Po co urzędy mają oszczędzać jak tylu frajerów można golić bez ryzyka. Zaniosą kasę do rączki i ani nie pisną.
-
Socjalistyczne lamenty. Zabrakło mi nieśmiertelnej myśli że wszyscy mają równe żołądki. Ludzie domagają się igrzysk od władzy. Jeśli miasto ma uszczęśliwiać obywateli w takich dziedzinach jak kultura to musi zatrudniać dobrych menedżerów. Stosownie ich nagradzać i premiować. I to nie ma nic wspólnego z rozdawnictwem i marnotrawstwem. Jeśli chodzi o podwyżki dzierżawy to dzierżawcy muszą liczyć się z utrzymywaniem cen rynkowych. Pretensje byłyby słuszne gdyby grunty stały bez właścicieli a urząd żyłował podwyżki. Jeśli chętni na grunty są to oznacza że najzwyczajniej świecie po latach w końcu urealniono poziom opłat do poziomu rynkowego. Bo gdyby tego nie zrobiono to byłaby zwykła niegospodarność. A tytuł wątku jest jak zwykle u tego autora bezsensowny. Bo państwo to jedno a samorząd lokalny to całkiem co innego. Tylko skąd może o tych wiedzieć chłopski filozof?