Tanie i przyjazne państwo w wykonaniu Bolesławieckiego Ratusza

  • W dojrzałych demokratycznie państwach uczciwego człowieka, który sam nie potrafi się obronić przed nadmiernym fiskalizmem machiny urzędniczej, bronią prawnicy, więc kolejny raz zachęcam Przemysława do skorzystania z ich usług, bo za Nim pójdą inni, może nawet Ty, Agnieszko...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Z powyższego wynika że dojrzałe demoratycznie państwa nie istnieją ;-)
    Bo nawet w USA nikt z fiskusem nie wygra. A co dopiero w Polsce gdzie sądy wręcz bezczelnie bronią interesów US?

  • Problem Przemysława1954 zrodził się nie w US, lecz w UM, proszę czytać ze zrozumieniem.

  • To nie jest problem przemysława -- to problem stosunku Państwa Polskiego do Polaka.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Bzdura! To nie problem Polski tylko całej UE i USA. To problem naiwniaków dających się nabierać na obietnice rozdawnictwa i cudów. Wierzących że coś dostaną za darmo. A jak się tak głosuje to potem pieniędzy na darmochę wyszukuje US (Urząd Skarbowy) w kieszeniach frajerów. I cud się spełnia.

  • Rozdawnictwo? No chyba to w postaci przyznawania wysokich nagród urzędnikom na każdym szczeblu, posłom, zarządom spółek skarbu państwa itp. - słyszałam w radiu, że po pięciu miesiącach pracy w ZUS prezes oddziału otrzymał nagrodę w wysokości 50 000 zł... Zwykłemu obywatelowi nikt nic nie rozdaje za darmo! A kto zasila budżet państwa, czyżby jego administracja? O tanim państwie już nikt nie mówi! Ile nas kosztuje utrzymanie nienasyconej struktury władzy i administracji, kto decyduje o takim rozdawnictwie pieniędzy podatników, bo chyba nie oni... I obojętne, na kogo się głosuje, społeczeństwo, czyli każdy obywatel podatnik musi utrzymać rozbuchane struktury władzy i administracji, których jest znacznie więcej niż w poprzednim ustroju.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ludzie dają się nabierać na obietnice. Napisałem wyraźnie - nabierać. Gdyby nie głosowali na obiecywaczy to potem nie musieliby się przed nimi bronić.

  • Szanowna Tyldo -- księża też zajmują się jedynie obietnicami a jednak dają ukojenie milionom dusz wierzącym. Z punktu widzenie wyborcy lepiej jest zagłosować na kogoś który obiecuje poprawę niż tego który z góry nic nie chce poprawić. Jest przynajmniej podstawa aby egzekwować obietnice. -- Wszystko co do tej Tylda napisała zgadza się z moimi odczuciami. Dziwne pozostaje tylko jedno. Dlaczego Tylda świadoma zła krytykuje mnie a pozostawia lub wręcz broni prawdziwych winowajców. Tylda na każdym kroku potwierdza nieudolność administracji wyśmiewając się jednocześnie z tych którzy sugerują zmiany. Wyrazistą różnicą tyldy jest światopogląd, ale zapewniam że to żaden problem gdyż taki bezbożnik i ateista jak Przemysław jest skrajnie tolerancyjny. Ba mało tego -- w najwyższym stopniu szanuje uczucia wiary innych. Pozdrawiam TYLDĘ.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Bzdura i tyle! Tkwisz w nieprawdziwym świecie własnych urojeń. Nidzie - nawet w jednym miejscu nie bronię winowajców. Jakie zmiany zaproponowałeś? Kiedy? Gdzie? Ano nigdzie. Tylko naiwne narzekactwo i grożenie premierowi palcem w bucie - apele by robił co obiecał. A on wcale tego robić nie zamierzał i nie trzeba przesadnego bystrzaka by się zorientował przed wyborami. Obiecanki-cacanki a głupiemu radość. Realista rozpozna obietnice bez pokrycia a naiwniak się nabiera, głosuje na cudotwórców a potem narzeka. A co do księży - też jak zwykle się mylisz. Księża przekazują naukę Chrystusa. Uczą co jest dobre a co złe. Zachęcają do dobra a zniechęcają do zła.

  • A to dobro to oczywiście głosowanie na Pis i Kaczyńskich. To istne przekroczenie dzwięku aby realistę nazwać naiwniakiem a wiarę jedyną prawdą. Człowiek rozsądny głosuje na program a nie na OSOBĘ. Po mojemu należy za wszelką cenę dążyć do pojednania i tolerancji. Wszyscy powinni zadbać o poprawę statusu materialnego obywateli a sprawy ideologiczne pozostawić sumieniu. Tymczasem Tylda nastawiona jest na atak w jedną stronę -- Ale po co?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Panie Przemysławie. W ramach wyjaśnienia - wziął pan grunt w użytkowanie wieczyste wpełni swiadomy, z własnej woli więc nie rozumiem lamentu bo nikt nie zachował się niezgodnie z tą umową, co więcej jeśli byłaby to nieruchomośc na cele mieszkaniowe to podlegałby pan ustawie socjalnej o przekształceniu użytkowanie wieczystego na prawo własnosci, ale jest to na cele działalności więc w pełni komercyjna sprzedaż. A teraz niech pan mi wytłumaczy - co wg pana nie jest zgodne z duchem obecnego ustroju - demokratyczno-kapitalistycznego - to że traktują pana jako firme i nie rozdają tylko wymagają komercyjnego podjeścia? Czy w 89 roku zmienilismy ustruj z sosjalistyczno-monopartyjnego na socjalistyczno-demokratyczny? Czy na demokratyczny-kapitalistyczny. Moim zdaniem robi pan szum i ubiera w ideologie własne błędy. Bo moim zdaniem miasto oddając na warunkach preferencynych teren byłoby niegospodarne - i uczyniło precedens dla wszystkich firm. Pozatym jeśli nie zgadza się pan z oprocentowaniem narzuconym przez urząd miasta to bank chętnie da panu kredyt i może pan spłacic całośc. Więc nie rozumiem problemu - chce pan by miasto darowało panu odsetki, choc samo biorąc kredyty je płaci. Co więcej i tak miasto proponuje panu korzystniejsze warunki niż kredyt komercyjny bo napewno by pan wziął kredyt. Zatem tak źle pana nie potraktowało.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Człowiek rozsądny głosuje na osobę wiarygodną. Dużo masz z tego że program PO był rewelacyjny i miał dbać o poprawę? Masz co chciałeś - to czemu teraz narzekasz? PiS jest z twojej a nie z mojej bajki. Socjalistycznej - dbającej o człowieka i chroniącej go. I zarządzającej gospodarką. W mojej bajce każdy powinien o siebie dbać sam a gospodarka powinna się rozwijać w wolności. Samodzielnie i bez sterowania ręcznego - wolnorynkowo. Tylko że gospodarka i państwo NIE będzie działać jeśli nie zostanie oczyszczone z mafijnych powiązań i bez uzdrowienia wymiaru sprawiedliwości. PiS to obiecywał i akurat to wprowadzał w życie. Czyli to nie wiara tylko wiarygodność.2009-11-24, 10:53I jeszcze co do tolerancji. Zgoda za wszelką cenę nie jest zdrowa. Nie należy np tolerować kłamców, oszustów i złodziei. Prawda i sprawiedliwość są ważniejsze niż tolerancja dla kłamstwa i niesprawiedliwości.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A szarywilk to w której kolejce do rozdawnictwa stoi. Jak wytłumaczysz szarywilku ze bogate zakłady bader, hoerbiger smulders kożystają z pomocy publicznej. A przemysław ma prawo bulić bulić i bulić. Tacy jak ty niszczą polskę!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Niom niszczą, niszczą - bo dla mnie nie jest altetnatywa dajcie nam zamiast im - tylko nie dawajcie wcale. A jak słysze głosy że ci co rządzą są zli bo dają swoim, a jak my będziemy rządzic to damy naszym to mi się w żoładku przewraca. I masz racje niszczę taką polskę, polske załatwiaczy, oszustów socjalnych, pseudo bezrobotnych, pseudo rencistów, działaczy związkowych z pensjami 22 tys. i innych chwilowych patriotów - widzących tylko własną korzyśc bez spojrzenia na sytuacje globalna. A tak na marginesie to ile osób zatrudnia bader i ile dostał pomocy na osobe zatrudniona a ile przemysław i ile chciałby pomocy na osobe zatrudnioną. A i rozumiem że skoro przemysław nie radzi sobie jak hoerbiger to ja mam mu dołożyc? Niemimie pomyśl zanim napiszesz.

  • Szary Wilku -- mam pretensje o nierówne traktowanie podmiotów co było znamienne za czasów realnego socjalizmu. Na tym terenie ja zarabiam na życie ale jednocześnie tu mieszkam z całą rodziną. Pierwszym ruchem urzędu była drastyczna podwyżka dzierżawy wieczystej o 700% co potem stało się wyjściową sumą dalszego postępowania. Następnie biegły wyznaczony przez urząd za moje pieniądze wycenił ten grunt na 25 tysięcy. Urząd do tej ceny dodał podatek Vat oraz zwyżkę cenową co uczyniło sumę 35 tysięcy tak to z ratuy rocznej 360 zł zrobiło się około 5 tysięcy. Czy fakt że jest się na własnym garnuszku usprawiedliwia własną ojczyznę do innego traktowania niż pozostałych /którym w tym samym przypadku przysługują zniżki/. Czy odmienne traktowanie ludzi można nazwać demokracją? -- 20 lat temu mogłem zapłacić za tę działkę 100% ale mi nie pozwolono. Wtedy był obowiązek zapłacić 60% wartości natychmiast. Potem przez 20 lat płaciłem rewaloryzowane opłaty. Ja nie oczekuję warunków preferencyjnych ale skoro biegły wyliczył obecną waloryzowaną wartość na 25 tysięcy to można by z tego zrobić 10 normalnych rat i po sprawie. A obecne manewry spowodowały że pierwsza wpłata w raz z pierwszą ratą wyniesie około 16 tysięcy co czyni niemal połowę wartości działki. Taka sytuacja ma miejsce dlatego że ludzie /nie tylko ja/ nie mają możliwości zabrać domu w inne miejsce. Są bez wyjścia. Po 20 latach zastaje się ludzi w różnych sytuacjach i w różnym wieku -- machina Państwa nie bierze tego pod uwagę. Pana wypowiedz sankcjonuje podział Polaków na dwie grupy --. Ja z kolei przypominam sobie oj o wolność o demokrację. Tu Państwo staje się jednoznacznie stroną i podmiotem -- a czy po to były te wszystkie wysiłki? W zasadzie utożsamiam się zPana rozumowaniem jedynie uważam że państwo powinno być bardziej służebne i logistyczne a mniej drapieżne. We mnie sprzeciw wywołuje głównie styl w jakim się to odbywa. Porównywanie Państwa do komercyjnego banku wydaje się niehumanitarne. Sam Pan wspomniał że innym przysługują preferencje.