Adam m kto pośrednio zapłaci za wodę która od dwóch dni leci z zasuwy? I za remont nowo remontowanej ulicy?
Tanie i przyjazne państwo w wykonaniu Bolesławieckiego Ratusza
-
-
Niemin - coś dla Ciebie: http://www.sjp.pl/co/kuma%E6.
-
Panie. Zleceń z UM jest więcej niż koników polnych więc na łapaniu nas to kiepski interes. Chyba, że łapanie zleci UM. Zresztą mogę się dać łapać często za odpowiednią prowizję od wykonawcy.
-
Niedługo wiosenka -szarańczy przybędzie a kasiurka w ratuszu stopnieje. Na koniki napuści się ptaszyska. /RYNKOWE GOŁĘBIE /-- takie zlecenie UM. No koniku skończysz jako ostatnie ogniwo łańcucha pokarmowego.
-
Janek Konik Pan to co piszecie nijak na się do tematu! Tanie państwo w wydniu Ratusza - proszę o konkrety!
-
Niemin, temat wątku stał się już nudny. Bijecie pianę w czterech: Ty, P1954, Masi i adam. M. Zamówcie sobie gdzieś stolik i bawcie się dalej sami.
-
Państwo to państwo a ratusz to samorząd. Nawet takiej prostej rzeczy nie potrafią odróżnić znawcy budżetów innych miast ("zapoznałem się").
-
Dobrze że samorząd wykonał kanalizację na Komuny - przynajmiej woda z cieknącej zasuwy ma gdzie odpływać!
-
Tyldo debilu -- państwo czerpie kasę od boga a ratusz od bozi. - zapoznaj się ze stanem umysłu /własnego szczątkowego/.
-
To nawet ciekawe: im kto mniej wie to tym bardziej musi podzielić się swoją wiedzą z innymi. I jeszcze to przekonanie o własnej wyższości - bezcenne. Za inne rzeczy można zapłacić kartą kredytową ;-).
-
Wielkoduszność taniego państwa rozlewa się na cały kraj - http://biznes.onet.pl/drogo-drozej-za-grunt-ale-dlaczego,18496,3107851,1,prasa-detal
Gdyby tak przegłosować uchwałę że Tyldy i inni cwaniacy będą płacić 1000 razy więcej, Wszystko oczywiście zgodnie z ich logiką myślenia. -
Drogi trollu - znów swój brak logiki i cwaniactwo przypisujesz innym. Żadne państwo "troszczące się" o obywatela, przedsiębiorcę czy kogo tam jeszcze nie było, nie jest i nie będzie tanie. Nie w Polsce - na całym świecie państwo jest drogie i staje się coraz droższe. Na życzenie rozmaitych przemysławów którzy roją sobie by państwo czy ratusz zajmowało się poprawą bytu obywatela i jeszcze innymi dziedzinami szczęścia. A skoro przemysławy chcą, to państwo i ratusz zajmują się. Oczywiście skoro zajmują się to koszty tego zajmowania rosną. Przy tym jeden uważa jedno za dobro, drugi całkiem co innego - przecież zawsze jest tak że co człowiek to inne zdanie. Mnożą więc te "dobra dla obywateli" to i koszty muszą rosnąć. Wszystko zgodnie z "logiką" Przemysława. Normalna logika wygląda następująco: albo należy minimalizować rolę państwa i jego zadania to wtedy maleć będą jego koszta. Albo na życzenie Przemysława ma się zajmować poprawą bytu obywatela. Wtedy nie będzie tanie - nie można zjeść ciastka i mieć je dalej.
-
No właśnie -- przecież cały czas o tym pisze - tanie i przyjazne państwo to nie takie które rozdaje tylko takie które jak najmniej zabiera i samo jak najmniej wydaje. Czy aż tyle czasu trzeba było aby Tylda to pojęła? Czym mniej będzie "państwa w państwie " tym będzie taniej i przyjażniej. Dla mnie barometrem dobrobytu jest ilość emigrantów -- jeśli ta liczba zacznie drastycznie maleć to będzie dopiero sygnał że idzie ku lepszemu. Tyldo -mimo że jesteś anonimem, nożna polemizować ale na argumenty a nie na inwektywy.2010-01-13, 11:29Póki co jedni pieką ciastka i inni je wpieprzają ponad miarę.
-
Przemysławie - nie martw się jeszcze rok może dwa będzie podatek katastralny i będzie po równo - od wartości 1% rocznie zamiast róznic między mieszkaniowymi a przemysłowymi - bez odliczeń. Dopiero będziesz lamentował - jak sądze... a przecież tak jest w całej przyjaznej europie. A sąsiad z budżetówki będzie sprzedawł działke z domem za psi grosz - byle nie płacic podatku. Będzie równośc jak sobie życzysz. Ale czy napewno tego chcesz? Jak bolało cię 1% od wartości działki to jak zaboli od całej nieruchomości? Mówisz że w polsce podatki od nieruchomości są wysokie - i lokalny samorząd doi przedsiębiorców... za tych pare lat zobaczysz jak samorządy w europie doją wszystkich. Poczytaj że emerytki w Londynie muszą sprzedawac domy w których mieszkały całe życie bo nie stac ich na podatek katastralny. A nieruchomośc jest warta pare mil. Funtów. Więc nie wiem do czego ty dążysz - do stanu jaki jest w UK jak kiedyś pisałeś? Niskie podatki :) hehe dobre sobie. Życze ci aby było cie stac na takie obciązenie jak jest uk.
-
Drogi przemysławie. B ł a g a m! S k o ń c z w a ś ć! Zmiłuj się nad szarymiwilkami i innymi, którzy próbują coś tobie wytłumaczyć.