To temat dla tych co myślą, bo dzis są jeszcze sprawni pracują i funkcjonują samodzielnie, ale kalendarz ma to do siebie że sie deaktualizuje i każdy rok to wiecej na naszych osobistych licznikach, więc trzeba mysleć teraz by potem nie mieć problemów. Moja koncepcja na której zrealizowanie założyłam około 5-6lat jest stworzenie kameralnego domu dla osób jescze sprawnych, a już nie chcących być ciężarem dla rodziny, ani dawać sie wykorzystywać przez rodzinę. Bycie samodzielnym do końca to dla mnie sprawa 'honoru" by nie zabierać dzieciom ich życia /bardzo dużo wiem na ten temat bo przez lata sama to przerabiałam opiekując sie swoim rodzicem/ i wymyśliłam rozwiązanie wydaje się bardzo dobre w założeniu, nie wiem jak sie sprawdzi w praktyce- ma to wygladać tak, że osoba zainteresowana /dom dla około 6 osób/ mająca stałe dochody, nie pozbywa sie swojego mieszkania lecz korzysta z tzw. hipoteki zwrotnej -instytucja ta ma byc wkrótce wprowadzona przez nasze przepisy, lub wynajmuje swoje mieszkanie w celu poratowania dochodów i zamieszkuje wspólnie z innymi /ok. 6 osobami/ w pięknym domu w komfortowych warunkach z pięknym ogrodem w ok. Bolesławca. Ze wspólnych pieniędzy / kwota do ustalenia/ opłaca sie gosposię na stałe, ogrodnika, ew. Pielegniarkę i lekarza na dochodne i w rewelacyjnych warunkach korzysta sie z życia, można jeszcze dorabiać jak stan zdrowia i umysu na to pozwala. Na 6 osób wszystkie na raz sie nie rozłożą, więc istnieje coś co można nazwać pomocą towarzyską. Atmosferę w takim domu też można sobie stworzyć towarzyska a nie "starczą" i nikt niczego takim ludziom nie narzuca nikt im nic nie każe, bo to oni sami decydują o wszystkim. Na drugi rok rozpoczynam budowę takiego domu dla swojej własnej Świętej spokojnej starości dając sobie 5 lat na realizację i myślę, że ten pomysł wypali i znajdą sie chętni by w nim zamieszkać.
Dom pomocy społecznej
-
-
Musisz mieć bardzo dokładnie skalkuloane koszty przy 6 osobach nie widze tego, pielegniarkę musisz miec nie jedną a ze dwie, ogrodnik to całkowicie zbedny wydatek, ja bym stawiał raczej na... ale nie wdaje się w dyskusje życze Ci powodzenia w realizacji tego pomysłu ale taki dom się bilansuje przy kilkunastu osobach no chyba że chcesz dokładać, utrzymanie jednego pensjonariusza to minimum 2 tyś zł, jeśli będziesz prowadzić dom na zasadach wyłącznie komercyjnych to nie licz na dopłatę ze strony państwa, proponuję (i nie traktuj tego jako złośliwość) posiedziec troche na necie, podzwonić popytać bo niewątpliwie jest to pomysł na biznes ale w tej formie co proponujesz słabo to widze. Pozdrawiam serdecznie.
-
To nie ma być biznes i nie chodzi i osoby wymagajace opieki/ może póżniej tak/ ja nie zamierzam na tym zarabiać, ale w dobrym towarzystwie spedzić komfortowo jesień życia. Myślę, że przy kwotach 2. 500 zł a wiele ludzi na stać, utrzymanie i funkcjonowanie takiego domu będzie bezproblemowe. Nie zakładam też zysku lub odzysku kapitału zainwestowanego w wybudowanie takiego domu, bo z tym sobie poradzę. Najbardziej chodzi mi o odpowiedni dobór współlokatorów, o ich poziom intelektualny i osobisty. To nie ma nic z domem pomocy czy opieki, to jest pomysł na to by właśnie do takiego przybytku broń Boże nie trafić, nie kazdy sie nadaje do tego by żyć w rygorach tych co na starości chcą robić biznes, choć mozna i tak. Ja myślę teraz, by później móc decydować sama o sobie.
-
A czy to wstyd robic coś na czym można zarobić? Powiem krótko mam na oku lokal niestety nie w naszym powiacie, jeśli wszystko dobrze pójdzie za 1, 5 roku będe działał w tej branży a Tobie życze powodzenia w spełnieniu swoich planach bo widze że jesteś entuzjastycznie nastawiona- TAK TRZYMAĆ!
-
Do zainteresowany. Chciałabym uzyskać więcej info na temat prywatnych domów opieki myślę o Bolesławcu ( chcialabym też taki dom otworzyć), czy możemy o tym porozmawiać poza forum?
-
Drogi Zainteresowany, nie mam nic przeciw robieniu biznesu, ja tylko twierdzę, że nie każdy nadaje sie do życia które w takich domach obowiazuje. Myślę, że Państwo myślący o otwarciu takich domów nie bierzecie pewnej rzeczy pod uwagę- co to jest człowiek stary i jeszcze chory, taki dom by właściwie funkcjonował musza prowadzić ludzie którzy mają cierpliwość anioła i serce wielkie jak dzwon, a i tak nie mogą wszystkiego robić sami więc personel musi też spełniac najwyższe standardy. Nie wiem czy zdajecie sobie Państwo sprawę jak to wygląda, ja akurat przerabiałam to prawie 20 lat, zatrudniając do jednej osoby starej i chorej opiekunki -24 godziny non stop, wiem jak to wyglada, ile to kosztuje i ile z siebie trzeba dać by żyć w rzeczywistości ludzi starych i chorych, Naprawdę nie wiele sie da na tym zarobić. Gdyby było inaczej pewnie sama taki biznes bym zorganizowała dysponując doskonałymi warunkami które spełniałyby wszystkie oczekiwania, ale dlatego myślę o innych rozwiazaniach na swoją jesień życia, bo za bardzo dobrze znam problem z autopsji. Pozdrawiam i życzę powodzenia.
-
Droga Pani. " nie każdy nadaje sie do życia które w takich domach obowiazuje"... nie bardzo rozumiem co Pani ma na myśli, istnieją domy w których jest kilkunstu mieszkańców i wszyscy wraz z rodzinami są zadowoleni z opieki, troski i zainteresowania jakim personel tych domów otacza podopiecznych, odsyłam do stron poświęconych DPS-om. Myślę że Pani osąd o DPS pochodzi z programów telewizyjnych które ujawniły patologię jaka panowała w jednym czy dwóch tego typu instytucjach. Tak się składa że moja wiedza na temat opieki nad ludzmi starszymi, czy chorymi psychicznie pochodzi z praktyki jaką posiadam pracując na tzw. etacie i nieskromnie Pani powiem że czuje się pewnie w tym co tu piszę. Jeszcze raz się pytam- co w tym złego że ktoś ma zamiar prowadzić tego typu dom i jeszcze przy tym odrobinę zarobić? A zarobić się na tym da- zapewniam Panią. Jeśli faktycznie jest tak jak Pani pisze cyt... "sama taki biznes bym zorganizowała dysponując doskonałymi warunkami które spełniałyby wszystkie oczekiwania", to dlaczego nie otworzy Pani takiego domu? MIASTO BOLESŁAWIEC WYMAGA URUCHOMIENIA DPS W TRYBIE NATYCHMIASTOWYM! W swojej pracy zawodowej (uprzedzam że nie mam nic wspólnego z MOPS-em), jestem odpowiedzialny między innymi za pomoc w znalezieniu odpowiedniego domu pomocy dla poszczególnych osób i często jest to możliwe ale w odległości 200 lub 300km do Bolesławca! Nie będe wdawał się w szczegóły bo to nie ma sensu ale wydaje mi się że mimo wszystko nie dokońca jest Pani zorientowana w temacie. W każdym razie proszę jek najszybciej wdrożyć swój pomysł w życie bo nawet te 6 osób które ma Pani zamiar u siebie przyjąć w jakiś sposób rozładują kolejkę oczekujących. Pozdrawiam. Do dociekliwej. Proszę podac maila chętnie porozmawiam.
-
Do zainteresowany. Mój adres e-mail zawiera moje dane osobowe, które nie chciałabym na forum udostepniać, mój nr tel 607102065 proszę o sms a ja w zwrotnym sms wpiszę mój adres e-mail bądz skype. Dzięki.
-
W paru komentarzach pojawia się kwota 2 tys.zł i 2, 5 tys.zł jako należność za pobyt w takim domu. Nie jest to stawka wygórowana, ale... Sądzę, że ci, którzy dysponują emeryturą przewyższającą te kwoty ( przecież muszą coś pozostawić sobie na kieszonkowe ), z pewnością mają zagwarantowany pobyt na starość. Natomiast ci, którzy otrzymują tylko 2, 5 tys.zł nie skorzystają z tej propozycji. Chyba tylko obłożnie chorzy ( a nie o nich chodzi) albo wymagający opieki osoby trzeciej. Nasze społeczeństwo jest zbyt biedne, by na szerszą skalę korzystało z takich dobrodziejstw. Mam znajomych, którzy ileś lat temu planowali, wspólnie ze swoimi znajomymi, wybudowanie Domu Spokojnej Starości. To było 30 lat temu. Do dzisiaj nie jest kupiony nawet teren. A zarobki tych osób są kilka razy wyższe niż przeciętne wynagrodzenie na dzień dzisiejszy. Wydaje mi się, że podchodząc już realnie do tego dzieła, należałoby obniżyć kwotę za pobyt. Kalkulacja przy 6 osobach pozwoli i na ponoszenie kosztów i na mały, miesięczny dochód.
-
Kwoty jakie padały są autentycznymi kwotami z DPS tzw. państwowych, w prywatnych domach rozmowa zaczyna się od kwoty 3 tyś zł za miesiąc, jeśli zainteresowany nie ma takigo dochodu wówczas najczęściej dokładaja do tego jego dzieci, dlatego brutalna prawda brzmi: rozmnażajmy się aby było komu na nas łożyć- smutne, bezczelne, bezpruderyjne ale niestety prawdziwe. W woj. Dolnośląskim nie ma miejsc w jakimkolwiek dps-ie. Tą informacje mozna łatwo sprawdzić jak ktoś chce.
-
Czy nadal istnieje w dps wskaźnik zatrudnienia? Bo z tego co pamiętam to chyba 3 lata temu to był , 8 co oznacza, że na 100 podopiecznych trzeba było zatrudnić 80 osób? Nie wiem jak jest dzisiaj, ale jak to usłyszałem to byłem w szoku.
-
Jeśli chodzi o dps dla np. psychicznie chorych wskaźnik zatrudnienia wg. Przepisów wynosi , 5 etatu na jednego podopieczniego.2009-12-18, 20:36Miało być1/2 etatu zero sie nie wyświetliło?
-
A w normalnych DPS nadal istnieje taki wskaźnik? Przecież to absurd. Będąc na praktyce w DPS ie widziałam wielu niepotrzebnych obijających się pracowników, łaził jeden za drugim. W prywatnym domu nikt by na to nie pozwolił, z tąd też tak wysokie kwoty za pobyt podopiecznych.
-
Państwo ma g... do gadania jeśli chodzi o poziom zatrudnienia w prywatnych dps, musisz zapewnic należytą opiekę i bezpieczeństwo podopiecznym tyle w tym temacie.
-
Jeżeli w Bolesławcu powstanie nowy DPS wybudowany przez miasto, to czy będzie jeszcze miejsce na drugi prywatny DPS? I czy budując taki dom można na tym napewno zarobić? Bo utopić pieniądze jest bardzo łatwo, a zarobić je drugi raz to już trudniej. Przyznam się, że pierwszy raz spotkałam się z człowiekiem ( w Polsce) który, wypowiedział się że nie ma nic złego w zarabianiu na opiece ludzi w podeszłym wieku na zachodzie to normalka, ale u nas jak o tym mówię publicznie jestem ostro krytykowana. Pamiętam jak się kłóciłam z wykładowcą, który twierdził że tworząc prywatny DPS nie można liczyć na zyski, bo to misja, a ja twierdzę, że można zrobić wiele dobrego i można przy tym również zarobić. Wiem, że w prywatnych DPSach ludzie mogą mieć wiele lepiej niż w państwowych, bo dla mądrego inwestora liczy się dobra opinia o jego domu, bo to tworzy jego markę i ludzie chętnie będą go polecać innym. Mojemu wykładowcy powiedziałam wówczas, że ktoś kto inwestuje swoją krwawicę w budowę takiego domu to liczy na zwrot z inwestycji, chyba że to druga Matka Teresa.