Boleslawianie poza krajem

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Przemyslawie--no to ja ich zapytalam.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Emigracja to cieżki chleb, jak wiadomo ci wo wyjechali to nietrzeba sie tłumaczyc co i jak od a do z, Jestem juz na obczyznie kawalek czasu i powiem ze pojawiajac sie w swoim ojczystym kraju doslownie szlak mnie trafia poniewaz zamiast dalej isc do przodu to sie cofaja a manowicie słuzba zdrowia itp. jak wyjezdzalem pojawial sie strach, kupiony bilet jade, rozmowa z nieznajomym praca tu i tu ktos przyjedzie po ciebie, na stacje i tylko tyle mialem informacji, z czasem nauczylem sie tu wiele roznych potrzebnych rzeczy oraz przywilejow z jakimi mialem stycznosc, z biegiem czasu zycie poza krajem bylo calkiem inne, duzo lepiej ale tylko w kwestii pieniedzy, wtedy czlowiek zaczyna tesknic o ile ma za czym kazdy czlowiek odczowa to inaczej, jak znajde chwilke czasu to zapraszam na konwersacje, pozdro.