I nawzajem!
Zbigniew Herbert o Adamie Michniku
-
-
Ależ ja mam na Was wpływ. Już zmieniona nazwa. Z głupiej na bardziej głupią co prawda, ale próbujcie dalej :) Tylko uprzedzam. Gliniada się sama nie zrobi, a w tym roku chcecie przede wszystkim pokazać ją mi, n'est pas?
-
Jeśli to nie upał, to co...
-
Nie wiem, za długo siedzieliście w piwnicy i nie macie już kontaktu z rzeczywistością?
-
Grażyno, widzę, że dobrze znasz środkowisko RM. Przyznaj sie teraz z którego kola przyjaciól jesteś. A powaznie, to to co mówisz o sluchaczach RM, jestem przekonany pasuje w równym stopniu do czytelników GW, a nawet ii. Po prostu nie mówimy o pilce nożnej... Co do okrąglego mebelka, to piszesz ciekawie i chwytliwie, ale ja widzę ten problem inaczej nieco. Problem okrąglego stolu to problem przebaczenia i pamięci. Gruba kreska to karykatura przebaczenia. A wszystko zostalo przypieczętowane ogromnymi przeplywami gotówki... Są tacy, którzy mówią żeby o tym wszystkim zapomnieć, patrzeć w przyszlość, dać rządowi 500 dni, albo najlepiej 5000 dni, nie myśleć, nie pytać, tylko czekać i sie nie odzywać. Ewentualnie mysleć o dziurze w chodniku i o zupie na dnie garnka. Sory, ale ja tego nie kupuję (od ciebie też nie). I jeszcze troche o idealach: KAMYK. Kamyk jest stworzeniem. Doskonałym. Równy samemu sobie. Pilnujący swych granic. wypełniony dokładnie. Kamiennym sensem. O zapachu który niczego nie przypomina. Niczego nie płoszy nie budzi pożądania. Jego zapał i chłód. Są słuszne i pełne godności. Czuję ciężki wyrzut. Kiedy go trzymam w dłoni. I ciało jego szlachetne. Przenika fałszywe ciepło. - Kamyki nie dają się oswoić. Do końca będą na nas patrzeć. Okiem spokojnym bardzo jasnym.
-
Ludzie potrzebują kanalizacji, dobrych dróg, szkół, miejsc pracy. Dlatego poszli za tym co pragmatyczne (przyziemne), a nie za tym, co idealne (ale nie osiągalne). To sami ludzie poszli za Michnikiem i jak ich zwiecie "zdrajcami okrągłego stołu". Możesz ludzi za to winić, że walczono za nich, a oni wybrali spokojne życie z tymi, którzy im ten spokój gwarantowali, a nie z tymi, którzy chcieli walczyć dalej. Ja Ci niczego nie sprzedaję. Dla mnie idee IV RP są fałszywe, prowadzą na manowce. Wiesz dlaczego, bo Kaczyńscy kijem zaganiali do swoich prawd. Pomylili rozliczanie z upokarzaniem, a nawet eksterminacją. Dla mnie, jeśli ktoś tak siłowo forsuje swój ideał, tak naprawdę nie wierzy w niego. W obozie Kaczyńskich nie leży ani jeden kamień, który patrzy jasno. Wiesz kiedy się prawdziwie zwycięża? Kiedy się wybacza. Z przebaczaniem - my ludzie - mamy problem. Piszesz, że gruba kreska to karykatura przebaczania. Albo wybaczasz albo nie wybaczasz. Nie można zrobić tego lepiej lub gorzej.
-
Mozna zrobić to lepiej lub giorzej. Jak wszystko. Przebaczyć mozna jeżeli zainteresowany chce, czyli przyzna co bylo zle. Powiedz mi czy ktokolwiek przyznal sie do zabójstwa Popieluszki, Pyjasa, gen. Fieldorfa? Czy osądzono faktycznych zbrodniarzy PRL, tych którzy skazywali na śmierć i wydawali rozkazy strzelania do bezbronnych ludzi? Więc komu ty chcesz wybaczać i co? Wybaczanie na kredyt, in blanco, to glupota. UBland nie chcial nigdy przebaczenia. Oni chcieli spokoju i zapomnienia. Żeby szarzy ludzie spoglądając w chodnikowe plyty szli z teczkami na ramieniu do fabryk, pozwalając im kręcić lody w nowej rzeczywistości. Michnik jest konstruktorem tego nowego ladu i glównym manipulatorem. Pokaż mi kto jest kamieniem, który patrzy jasno.2010-07-20, 14:27Czy mamy prawo zapominać o zbrodniach, gdy żyją osoby pokrzywdzone i ich oprawcy? W imię czego? W imię zalepionej dzuury w chodniku i chleba z maslem? Bardzo nisko oceniasz czlowieczeństwo... Takie typowe wymienianie sie na drobne. Dajcie mi stolek, a napisze pean pochwalny o was i o waszej partii.
-
Tak Satyrze. Grażynka to interwał zwany "Diabolus in Musica" wśród dźwięcznych kaczystowskich tyld :).
-
Przebacza ten który doznał krzywdy temu, który go skrzywdził. To akt woli. Nie chcesz wybaczyć, nie wybaczysz. Nie możesz jednak nie wybaczać za Popiełuszkę, Pyjasa, gen. Fieldorfa i zabitych niewinnie przez milicję ludzi. Możesz nie wybaczyć lub nie - tym, którzy skrzywdzili Ciebie. Zobacz co powiedziało społeczeństwo IV RP szukającej wciąż zbrodniarzy, agentów, faktycznych zbrodniarzy PRL. Większość powiedziała - nie. Zostawiam sprawę przebaczania ofiarom. Nie wybaczam za nich, ale też nie nienawidzę za nich. Ludzie wybrali po okrągłym stole - zwykłe życie. Na które narzekają tak samo jak na poprzednie. Kamień który patrzy jasno jest filozoficznym kamieniem Pana Cogito. Ciebie traktuję, jak osobę, która chciałaby go posiąść i zmusić wszystkich, by przez niego spojrzeli. To utopia i tyrania w jednym.
-
Nie jestem tyranem :) Tak jak ty wypowiadam swoje zdanie. Czy to jest tyrania? Oczywiście instrumentalnie poslugujesz sie pojęciem IV RP - za wzorem Michnika - żeby nawiązać do tematu - ale nie rozwijam tego wątku. Ponadto w kwestii Wybaczenia mamy też inne zdanie. Żeby wybaczyc musi byc skrucha, aby byla skrucha musi byc przyznaine sie do winy. Dla ciebie wybaczenie to jakiś abstrakcyjny intelektualny akt. Dla mnie jest to akt związany z rzeczywistością, z czynami ludzkimi. Jeżeli ktoś walnie Ci w twarz i będziesz chciala mu wybaczyć, to poszukasz go, i wyciągniesz rękę. Potem wszystko zależy od niego. To nie jest abstrakcja. "i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy Przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie". Nie oceniam źle ludzi, którzy nie są w stanie wybaczyć ludziom, którzy nie chcą wybaczenia. Sam, wbrew temu co mówisz, nie szerzę nienawiści, tylko staram się myśleć, a tępo spoglądać w przyszlość.
-
Dla mnie wybaczanie to moja osobista decyzja. Nie czekam na skruchę i przyznanie się do winy. Ale nie jestem specjalistką, ani autorytetem. Nie zostałam skrzywdzona tak, bym miała problem z wybaczeniem. A skrucha i przyznanie się do winy to wymóg boski. Bóg pod takim warunkiem zawsze wybacza. Herbert według mnie mówi, byśmy nie zajmowali się w ogóle wybaczaniem za innych, a nie - nawołuje do zemsty w ich imieniu. Ale jak już pisałam, Herbert nie żyje, więc nic na ten temat nam już nie powie.
-
Michnik? Piszecie o tym dwulicowcu, dorobkowiczu na solidarności, wielkim patriocie swojej kabzy z wyborczej? To już lepiej o Urbanie napiszcie bo on mówi to co myśli.
-
Na Michnika szczęćie Herbert juz nic więcej nie powie... Ale to co powiedział to nasze.