Amen.
Czy Bóg istnieje
-
-
A gdzie się Olo podział ;-) Miał pierwszy podać swą godność dla przykladu ;-).
-
Może wziął sobie do serca moje słowa!
-
Olo, Olo się wystraszył? ;-) zapraszam Olo do rozmowy ;-).
-
Olo, mam nadzieję że napisze do mnie. alex_30@o2.pl.
-
Boga, los i wszystkie inne siły wyższe wymyślił zagubiony człowiek, który uważał, że stracił kontrole nad swoim nędznym życiem i nie miał kogo winić(czy szukał w kimś oparcia- jak kto woli). To po prostu naturalna potrzeba człowieka, że musi w coś wierzyć. Allah, Bóg, Ra, Zeus, Jowisz czy bóg-drzewo, co za różnica? Poza tym człowiek musi też wierzyć, że po śmierci jest jakieś lepsze miejsce, bo nasz świat jest przecież taki "wspaniały".
-
Jestem , jestem . Tak czytam i się zastanawiam .Widzę Alexie żeś napompowany , to dobrze . Nic nie powiem więcej bo wszystko co ku dobremu służy nie podlega dyskusji. Nie macie się co przepychać mdzy sobą z Miśkiem bo to nie ma sensu .Pisanie słów i próba wypowiedzenia się zdawkowo nie poprowadzi do porozumienia .Lepiej się spotkać i rozmawiać przy stole .A tak można jedynie zamanifestować. A jeśli chodzi o alex_30@o2.pl to owszem odezwę się .Tylko się nie pal harcie :-)
-
Drogi Ateisto, mój bracie w... niewierze i ja też tak myślę. Co do tego co będzie po śmierci to mam nadzieję że przejdę w słodki niebyt, taki jak przed moimi narodzinami - błogi spokój nieistnienia. Puki co mam zamiar przeżyć swoje życie tak, żeby pozostać w dobrej pamięci mi potomnych, jako człowiek dobry, uczciwy, dobry ojciec, może kiedyś dziadek, może nie taki który swoje wnuki będzie prowadzał za rękę do kościoła, choć nie mogę tego na 100% wykluczyć, drodzy Sesquebesque, Misialulak, Alex i inni moi rozmówcy. W końcu podobno tylko krowa nie zmienia poglądów a może kiedyś i ja zostanę obdarzony łaską wiary...
-
W związku z wypowiedzią Ateisty, parę pytań: 1. Na jakiej podstawie twierdzisz, że człowiek wymyślił sobie Boga i mam tu na myśli Boga objawionego w Biblii czyli Piśmie Świętym? 2. Na jakiej podstawie twierdzisz, że jest to naturalna potrzeba człowieka, że człowiek musi w coś wierzyć? A może tę naturalną potrzebę człowiek dostał od Boga, by Go szukać? Pozdrawiam.
-
Nie , rozmyśliłem się . Jak chcesz coś mi powiedzieć to pisz tu .
-
Ło matko jedyna co tu sie dzieje :-)!
-
Olo sie boi ujawnić? A tak sie rzucał i mądrzył że Alex sie ukrywa chm.
-
Chyba go tyrankiewiczowie wykasowali :-).
-
Olo wykasował sie sam, najpierw zarzucał Alexowi że sie ukrywa pod pseudonimem i nie podaje imienia i nazwiska, rządając wręcz ujawnienia, po czym Alex podał maila ja zresztą również, po czym Olo jednak stwierdził że nie napisze na maila. Chm ma cos do ukrycia? Nakrzyczał że sie Alex chowa pod pseudonimem tym czasem nie chce pisac na maila. Ciekawe zjawisko. Tutku a tyrankiewiczowie to kto?
-
1. Na jakiej podstawie twierdzisz, że człowiek wymyślił sobie Boga i mam tu na myśli Boga objawionego w Biblii czyli Piśmie Świętym? 2. Na jakiej podstawie twierdzisz, że jest to naturalna potrzeba człowieka, że człowiek musi w coś wierzyć? A może tę naturalną potrzebę człowiek dostał od Boga, by Go szukać? Na jakiej podstawie twierdzę, że wiara to naturalna, wyższa potrzeba człowieka? Twierdzę tak, ponieważ w bogów wierzono od zawsze, od zarania dziejów. Począwszy od prymitywnego człowieka prehistorycznego (człowiek ten załatwiał tylko swoje naturalne potrzeby), który czcił siły natury. To jest dowód na to, że nie trzeba być "na wyższym poziomie rozwoju", żeby wyznawać jakąś religię. A Bóg objawiony jest wynikiem właśnie tego rozwoju. Początkowo ludziom wystarczało czczenie natury, lecz z coraz większą świadomością potrzebowali czegoś więcej, czegoś co ich zrozumie, wysłucha, pomoże (trudno zwierzać się z problemów siłom przyrody) i dlatego spersonifikowali pierwotne wierzenia. Zaczeli wierzyć w to, że człowiek został stworzony na podobieństwo boga, a, że człowiek nie jest idealny to bóstwo stojące nad nim powinno takie być dla stworzenia po prostu poczucia bezpieczeństwa. Człowiek musiał mieć świadomość, że wszystkim kieruje ktoś idealny, jednak ta świadomość wykształciła się stosunkowo późno, bo jak zapewne wiesz Sesquebesque, bogowie greccy jeszce posiadali wady. Żeby być jeszcze bliżej Boga, stworzyli Jego obraz w człowieku- stworzyli Syna Bożego. Nie dostaliśmy potrzeby wiary od Boga. Nie można tego udowodnić w żadną stronę. Oczywiście dla mnie szala przechyla się w stronę mojej teorii, ale wiadomo jak jest dla Ciebie. Niektórzy po prostu nie mogą pojąć, że "tam po drugiej stronie" nic nie ma, byłaby to dla niech zbyt przytłaczająca świadomość. To wszystko świadczy tylko o rozwoju duchowym. Człowiek ma po prostu coraz większe potrzeby. I to nie tyczy się tylko kwestii wiary.