A nawiązując do głównego tematu, jeśli człowiek by stworzył Boga to równiez wymyślił by sobie przykazania które sa łatwe proste i przyjemne. W końcu człowiek to taka istota która wciąż dąży do tego, aby sobie te życie jakoś ułatwić ;-) choć by np. taka mikrofalowka ;-) mała rzecz a takie expresowe rozwiązania.2010-01-23, 21:58I pamiętajcie Misiakulak jest jeden ;-) )).
To nie bog stworzyl czlowieka, ale czlowiek stworzyl boga
-
-
Dlatego Bog stworzyl przykazania ktore sa szalenie proste i przyjemne.
-
Pozdrowienia dla zatroskanych o mnie! Po obfitych żniwach duszpasterskich nieco zaszwankowała mi wątroba, stąd konieczność kilkunastodniowego postu i umartwiania w komfortowej celi oo. Pijarów z dala od brudów tego świata ale za to w ciągłej bliskości miłej w dotyku włosiennicy. A adwersarzom odmrożenia uszu życzę. :).
-
Ja jeszcze przed Twoimi zyczeniami odmrozilem (zamrozilem) uszy. Ale mi to nie przeszkadza, aby powitac Cie z proboszczowska miloscia. Dbaj o siebie. Na koledzie czesto ofiaruja kolacje, a czasami kolacje ze sniadaniem.
-
"Dzięki nowym mediom Bóg może spacerować ulicami naszych miast i stając na progu naszych domów i naszych serc, powiedzieć raz jeszcze: Oto stoję u drzwi i kołaczę" - napisał Benedykt XVI, a dziś ogłoszono w mediach. Otóż, co do mnie, to dziś zakołatał do moich drzwi tylko roznosiciel ulotek oraz objazdowy sprzedawca płodów rolnych. Nadal czekam.
-
Wikary i Proboszcz ciekawe postacie ;-).2010-01-23, 22:17Ale zdaje się Wikary jest poszukujący :-).
-
Ja tez jestem poszukujacy... Wikarego.
-
Portal zdechł - podziękujcie masiemu i adamowi...
-
Polecam wywiad z bp Antonim Długoszem (ten od telewizyjnego "Ziarna") w najnowszych "Wysokich obcasach". Jeden z naprawdę mądrych fioletowo-sukienkowych. Oto drobny fragmencik z wywiadu: "Czasem dzieci tak straszy się spowiedzią, że siusiają przy konfesjonałach. Przeżywają gehennę, spowiadając się obcym ludziom, ukrytym za zasłoną, w ciemnościach. To jest jak spotkanie z jakimś bobokiem. ".
-
Misiak wracając do mojej ostatniej wypowiedzi chcialam cię przeprosić, miałaś rację nie można mówić że Jezus był pół Bogiem i pół człowiekiem... źle to zrozumiałam, był tak jak mówiłaś prawdziwym człowiekiem i prawdziwym Bogiem... pozdr.
-
Misiakulak to kolejny nawiedzony, który wie lepiej od katolików co to się w Kościele wyprawia i w co też ci katolicy wierzą. Ale u innych wykrywa klapki na oczach. A wystarczyłoby stanąć przed lustrem i poczytać własne wypowiedzi.
-
Xsie WIEM bo mam oczy otwarte i uszy nastawione na słuchanie. Niestety na twoje klapki nic nie poradzę ;-) Wolę być 'nawiedzonym' świadomym, i wierzyć jak to niektórzy określają w "brednie" które wnoszą prawdziwą wartość do mojego życia. Pozdrawiam.2010-01-25, 23:30Iszert - przeprosiny przyjęte ;-) tez cie pozdrawiam ;-).
-
Misiakulak, dawno temu, naprawde dosyc dawno czesto rozmawialam z przedstawicielami wyznania, ktore ty reprezentujesz, i rzeczywiscie madrze przedstawiali pewne teorie, przyklady z biblii, ale tez mialam bliska kolezanke, ktora byla( chyba nadal jest) Swiadkiem Jehowy i jak sie spotkaly u mnie na herbacie to byla totalna przepychanka, Kazdy kazdemu chcial udowadniac swoje. Biblijne racje. Mialam tego dosc, i je po prostu wyprosilam Dodam, ze takie spotkania byly nie raz, wiec sie nasluchalam a co ty myslisz o S. J?
-
Twoje "brednie" o katolikach, wnosza tez wiele jako prawdziwa wartosc w zycie katolikow.
-
Wiesz co nie zgadzam sie z ich nauczaniem, i wiekim błedem jest wdawanie się w dyskusje na temat różnic, bo to do niczego nie prowadzi. Ja zawsze mówię że jeśli chce np Świadek rozmawiać ze mna to ja mogę się podzielić swoimi przeżyciami, tym co przeżyłam z Bogiem ( że tak to nazwę) Parę razy dałam się wciągnąć w dyskusję i żałuję. Oni kiedyś mieli Biblię tzw. brytyjke teraz maja Przekład nowego Świata. Strasznie pokręcona i zafałszowana. Jeśli ktoś mnie zapyta jak jest u nas mówię i staram sie przedewszystkim oprzeć na Biblii. Różnice bedą zawsze, i każdy moze oczywiście swoje zdanie powiedzieć, ale trzeba wiedzieć kiedy sie wycofać. I są granice jakieś takich rozmów. Jeśli chodzi o Swiadków sa "związkiem wyznaniowym" nie sa kościołem. Nieraz mnie zaczepiaja wiec im mówię ze jeztem z KZ więc często bywa tak że uciekają :-) ycofują sie szybko. Szanuje ich jako ludzi ale nie zgadzam się z ich nauczaniem i propagandą którą sieją. Nie pomyś że chce tu zaznaczyć ze Kościół Zielonoświątkowy ma monopol na prawdę, ale czytam Biblię na codzień i widzę czego naucza, jakich podstaw naucza, a czym oni sie kierują. Widzę to tak że mieszaja prawdę z fałszem. Ja osobiście przeżyłam nowonarodzenie i nawrócenie i wiem o czym mówię, jeśli opowiadam komuś o swoim przeżyciu to ktoś jest poruszony bo to jes prawdziwe moje osobiste przeżycie z Bogiem. Oni chodzą ładnie ubrani elegancko i takiemu np człowiekowi co ciągle pod górkę w życiu, niczym przed nim nie zabłysną, wręcz przeciwnie. A jak pokazać wiarę i Jezusa innym? Myśle że poprzez swoje życie codzienne w swoim otoczeniu wśród znajomych sąsiadów. Widząc to inni są zachęceni i nawet jak ktoś nie wierzy to może uwierzyć że jest to mozliwe. A tak przychodzi pan ładnie ubrany w krawacie i pyta sie kowalskiego: jak pan myśli czy ten świat długo będzie istniał? No i to jest według ich mniemania głoszenie ewangeli ;-).2010-01-26, 14:46Do ~~sam sobie odpowiedz co jest twoja wartością, nie rozumiem o co ci chodzi? Może sam nie wiesz?