Kolos na glinianych nogach

Dyskusja dla wiadomości: Kolos na glinianych nogach.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Oświadczenie. Wtorek, 11 maja 2010 19: 21. W odpowiedzi na publikację pt. "Kolos na glinianych nogach", autorstwa anonimowego pracownika portalu IstotneInformacje.pl, opublikowaną 10 maja o godzinie 3: 00 w nocy, zmuszeni jesteśmy zabrać głos. Bardzo cieszy nas wielokrotnie w tym tekście podkreślany pozytywny stosunek redakcji jednego z największych lokalnych portali do Gliniady. Jednak z wieloma zawartymi w tekście tezami nie sposób się zgodzić, a ich publikacja jest w naszych oczach atakiem na dobre imię Gliniady oraz organizującego ją stowarzyszenia Via Sudetica. Anonimowy autor publikacji mówi o "bezcelowych podróżach Glinoludów". Po 3 latach pracy grupy ludzi pozytywnie zakręconych Gliniada stała się marką samą w sobie. Gliniada zaczyna promować samą Gliniadę, a przez to oczywiście również Bolesławiec. Spotykamy się z zainteresowaniem ze strony organizatorów różnych imprez i festiwali, którzy chcą, aby Gliniada zaistniała w ich środowisku. Zapraszając do współpracy Glinoludy zapraszają niecodzienny spektakl, w którym sami mogą uczestniczyć. Zdarza się, ze pokrywają koszty organizacji tego widowiska. Nie wszystko da się przeliczyć jednak na pieniądze. Ludzie tworząc Gliniadę poświęcają jej swój czas, swoje zaangażowanie i pracę. Są to wartości niewymierne. Trudno przeliczyć zaangażowanie Heńka Kaźmierczaka w zorganizowanie Gliniady w Chicago. Zaangażowania jego przyjaciół w budowanie gościnnej atmosfery, organizacji, logistyki czy uczestnictwa w party z udziałem Konsula Generalnego. W dobie kryzysu autorytetów Gliniada wspaniale wypełnia swoją funkcję społeczną. Zróżnicowana pod każdym względem młodzież i starsi. Najmłodszy glinolud miał 10 miesięcy, najstarszy grubo ponad 70. Każdy ma możliwość uczestnictwa w czymś niezwykłym, w podróżowaniu blisko i daleko, spaniu pod namiotem przy normandzkiej plaży, zjedzenia pierwszych w życiu świeżych małży czy posłuchania dobrego bluesa w Chicago, stania na jednej scenie z Jurkiem Owsiakiem czy odczuciu nieskrywanego podziwu ze strony Lecha Wałęsy. Doskonale tę uniwersalność Gliniady zrozumieli organizatorzy obchodów 25 lecia podpisania Układu w Schengen. To Bogdan Nowak z grupą Glinoludów zostali zaproszeni do zorganizowania oprawy artystycznej tego święta, pod przewodnim hasłem „WSZYSCY JESTEŚMY ULEPIENI Z TEJ SAMEJ GLINY”. Trudno przecenić korzyści płynące z podróży Glinoludów. Obok doskonałej zabawy, doskonale promują Bolesławiec. Warto zauważyc, że w dzisiejszych czasach, w dobie Internetu i globalnej wioski, bardzo trudno określić zasięg oddziaływania naszej akcji. O pobycie Glinoludów w Chicago pisały zarówno media polonijne jak i anglojęzyczne. Piszą o nim również media w Polsce. Glinoludy zachęcały do odwiedzenia Bolesławca, promowały również strony internetowe mówiące o Bolesławcu. Podczas każdej podróży nawiązywane są kolejne kontakty, pojawiają się kolejne zaproszenia. Wiele osób, które o imprezie dowiedziały się dzięki naszym podróżom przybywa później do Bolesławca, by razem z nami maszerować w Gliniadowej paradzie.2010-05-12, 15:17Rzeczywiście zgadzamy się, że potencjał Glinoludów nie jest w pełni wykorzystywany. Zachęcamy wszystkie instytucje, a przede wszystkim te odpowiedzialne za promocję naszego regionu, do współpracy. Do wykorzystywania zarówno wizerunku Glinoluda, jak i naszych podróży, by dotrzeć do szerokiego grona ludzi, żywo zainteresowanych naszą działalnością. Podstawowym zarzutem jest mówienie o upolitycznieniu Gliniady. Jest to zarzut niezwykle krzywdzący. Oczywiście prawdą jest, że pomysłodawcą i jednym z głównych organizatorów tej imprezy jest radny Bogusław Nowak. Jednak stowarzyszenie Via Sudetica nigdy nie zamykało się na współpracę z kimkolwiek i w dalszym ciągu otwarte jest zarówno na miasto jak i powiat. Jednak nie ukrywamy faktu naszej dobrej i owocnej współpracy ze Starostwem Bolesławieckim, z którym zawarliśmy nawet porozumienie o współpracy. Cieszy nas, iż bardzo często inicjatywa podejmowania kolejnych wspólnych działań płynie ze strony Starostwa. Mamy nadzieję, że uda nam się w przyszłości wypracować podobne relację również z Miastem. Nigdy też nikt nie został finansowo wynagrodzony za tworzenie Gliniady. Wszelkie zdobywane przez nas fundusze, czy to z Miasta, Powiatu czy od prywatnych sponsorów, wydawane były jedynie w celu pokrycia niezbędnych kosztów organizacji imprezy, takich jak wynajęcie sceny (na której Prezydent Miasta dawał śluby) czy utworzenie miejsc, w których mieszkańcy naszego miasta mogli obmyć się po paradzie oraz innych niezbędnych wydatków. Wiele wydatków ponosili bezpośrednio organizatorzy. Raz jeszcze serdecznie zapraszamy wszystkie zainteresowane osoby do wyjazdu wraz z nami do Berlina, na przepiękny Karnawał Kultur. Zapisać się można na naszej stronie internetowej. Zapraszamy również wszystkie media do zainteresowania się tematem Gliniady i pomocy w promocji tego, wspólnego przecież dla wszystkich Bolesławian, dzieła. W imieniu stowarzyszenia. Krzysztof Krzemiński.2010-05-12, 15:18Więc nie taki diabeł straszny jak go malują.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Gliniada staje sie atrakcją samą w sobie, ważną częścią święta ceramiki. Na bank wazniejsza niz doda czy jakikowiek najemny gwiazdor z duzej sceny. Z tego co wiem, w tym roku gliniada to impreza kilkudniowa, parada bedzie tylko jednym z jej elementow... czekam na szczegoly :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Gliniada to zwykła CHAŁA. Zgraja świrusów wysmarowanych gliną. I co to ma być? To taka sama "sztuka" jak sceny obrzucania się tortami w filmach kina niemego. Prostackie i prymitywne.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ta zgraja swietnie sie bawi, swietnie bawi sie tez sporo ludzi ktorzy to obserwuja... dla mnie bomba!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Poczytajcie, jak inne miasta pomagają inicjatywom obywateli. http://www.gazeta-olawa.pl/artykul-1455-pomacha-skrzydlami-w-berlinie.html
    Gliniada już żyje własnym życiem, jest znana w wielu krajach i tacy jak Anty mogą tylko pokrzyczeć, ale na pewno nie zaszkodzić. Jeżeli ktoś sam niczego nie potrafi zrobić dla miasta lepszego, to lepiej niech nie zabiera głosu. Doceniajmy tych, którym się chce coś robić dla innych. Sztuką jest się dobrze bawić-niestety, niektórzy nawet tego nie potrafią! Panie Bogdanie! Niech Pan realizuje swoje pomysły i spełnia się jako artysta- szkoda zdrowia na bycie politykiem! Romany i Niemimy przeminą, a GLINIADA i Pan i tak przejdzie do historii miasta!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tak gliniada nie źle kosztuje podatnika! Trochę forsy od powiatu, trochę od miasta, trochę od izby gospodarczej i robi się całkiem całkiem fajna sumka! Faktycznie dobrze wykombinowane! Chyba nikt tak nie doji fiskusa jak Gliniada.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    GLINOLUDY- BEZNADZIEJA! Taka luźna myśl: niech Pan Nowak finansuje gliniadę z działalności piwnicy paryskiej a tym samym będzie promował swój interes gdzie tylko będzie chciał w CHICAGO a nawet na KARAIBACH :-) Szkoda kasy powiatu na takie cele.

  • Krytyków zapraszam do zaprezentowania lepszego pomysłu. Wtedy znajdą się inni krytycy i tak w kółeczko. Tłamszenie inicjatyw społecznych tylko dlatego ze robi je osoba publiczna prowadząca działalność zalatuje komuszym myśleniem. A co robią ludzie którzy mają w rękach całą kasę mieszkańców? -- jaki bolesławianie ponoszą koszt choć by tylko na opłacenie ich stanowisk? Te budynki, diety, pensje, nagrody, służbowe telefony i auta -- to też wasze.

  • Przemysławie - o radnych w innym temacie

  • Witam. Ktoś tu wcześniej wspomniał że gliniada sporo kosztuje i miasto i powiat. W roku 2009 ""Gliniada"" a raczej - scena, natryski i toalety kosztowały ok 15tys. Co daje w przybliżeniy 40Gr na jednego mieszkańca - czy to dużo? A każde działanie kulturalne które ma jakikolwiek oddźwięk w śród społeczeństwa jest dobre. Myślę iż wszyscy którym nie w smak gliniada i rozgłos wokół niej - niech przedstawią alternatywę. Wtedy okaże się czy gliniada ma rację bytu. Gdyż krytykować potrafi każdy. Lecz nie każdy potrafi pociągnąć za sobą rzesze ludzi, którzy tworzą wspaniałe widowisko o którym staje się głośno na całym świecie, jest opisywane w National Geographic jako zjawisko godne naśladowani, nie wspominając o innych poczytnych czasopismach. Więc wszyscy krytykanci zastanówcie się wpierw ile sami zrobiliście dla miasta. A potem pytajcie ile miasto wam może dać. Gdyż łatwo się wyciąga rękę po gotowe. Pozdro dla wszystkich. Nie tylko GLINOLUDÓW.2010-05-14, 09:37I jeszcze jedno. Jeśli na plakatach miejskich pojawiają się glinoludy. To chyba powinna VIA dostać tantiemy za wykorzystanie wizerunku gliniady? ;P.2010-05-14, 09:38To tylko a propos pozyskiwania środków.

  • My, a nie tajemniczy ktoś, pisaliśmy, że organizacja Gliniady kosztuje, że większość kosztów ponosi Bogusław Nowak. I o tym, że Gliniada powinna być wspomagana przez miasto. Pytanie tylko jak i za co. Zaś Via Sudetica nie musi się podlizywać kandydatom na prezydenta, bo jako stowarzyszenie może być finansowana zgodnie z prawem i bez udziału polityki. Mam pytanie, czy wspominając o innych poczytnych czasopismach, które pisały o Gliniadzie, przejdzie Wam kiedyś przez gardło czasopismo "Polityka", gdzie ukazał się reportaż mojego autorstwa ze świetnymi zdjęciami Krzysztofa Gwizdały? Nurtuje mnie to od jakiegoś czasu :)
    Pozdrawiam.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Rodzi się pytanie czy redakcję polityki zwrócił niezwykle interesujący temat, czy też wybitne dziennikarstwo... A jeśli to drugie to dziwię się, że nie zostałaś stałą felietonistką Polityki :).

  • Wiedziałam, że jak wam przejdzie przez gardło "Polityka", to tylko w ten sposób. Czyżby Wielcy i Szlachetni miłośnicy Gliniady, byli maluśkimi i zawistnymi ludźmi? Ojejej, to chyba nie do pomyślenia :) Już nie jesteśmy ulepieni z tej samej gliny?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ale czy ty nie możesz zrozumieć, ze prawdopodobnie tak to właśnie wygląda. Dlaczego inne wasze teksty nie są publikowane w tak uznanych czasopismach?

  • Wasza małość nie pozwoli wam, przyznać, że koś, kto was krytykuje, bo popełniacie błędy, również przyczynił się do reklamowania i promowania waszej Gliniady. Czy ty nie możesz tego zrozumieć? Bo wszyscy już to widzą. A twoje wpisy to potwierdzają.