Drukowany portal z artykułem po całym POwiecie krąży...
Najbardziej leniwi radni
Dyskusja dla wiadomości: Najbardziej leniwi radni.
-
-
Satyr - sprawa jest duzo prostsza - gwizdala nie lubi nowaka i tyle...
-
Ciężki temat.
-
G. K jedyne co lubi - to swój własny portal.
-
Nionio muszę stanowczo zaprotestować.Podejrzewam,że K lubi też Grażynę - być może jako jedyny w tym mieście :-)
-
Grażynka należy do portalu :-).
-
Skąd wiesz?Przeglądałaś Ewidencje Środków Trwałych ,czy Rejestr Wyposażenia ?2010-05-18, 21:41Wiesz LotosieOni chyba mają- jednak- poczucie humoru, skoro tego nie usuwają :-)
-
Pewnie tak! :-)A może Grażynka jest tam tak naprawdę szefową, w końcu feministka, nie powinna mieć męskiego szefa, no nie?
-
Feministka – człowiek płci żeńskiej (czy raczej: płeć żeńska człowieka), który walczy o prawa osób (i innych istot) płci innej niż męska. Uważa, że to kobiety powinny wydobywać węgiel i pracować w hutach żelaza. Bywa, że feministka walczy o... nieprzestrzeganie praw niektórych innych ludzi. Głównym celem feministek jest zniszczenie świata. Feministki gryzą! Pragną równouprawnienia polegającego na dyskryminacji reszty społeczeństwa. Obecnie głównym celem typowej feministki jest znalezienie sobie faceta. Ale jak można znaleźć faceta, skoro się waży tonę i ma wąsy? Dlatego też jedynym sposobem walki z niemiłosierdziem tego świata jest przyłączenie się do jakiejś szowinistycznej organizacji feministek, która pragnie wybicia wszystkich mężczyzn na świecie, a przynajmniej zrobienia z nich niewolników. Większość feministek ma męża, chłopaka, kochanka, syna, wnuka, ojca, szefa, listonosza, psa, kota, papugę, rybkę, mleczarza, sąsiada i kolegę. Nienawidzą mężczyzn. Słowo „feminizm” pochodzi niby od słowa kobieta, ale to paradoks, bo feministki dążą do zaburzenia identyfikacji płciowej innych kobiet, poprzez upodobnienie ich do mężczyzn. A nawet jeżeli tego nie robią, to oznacza, że głoszona przez nie ideologia nie trzyma się kupy. Feministki są w lepszej sytuacji niż większość kobiet, gdyż nawet jako zaniedbane i brzydkie mogą twierdzić, że faceta nie mają, bo same tego nie chcą ze względów ideologicznych. Feministki chciały też, aby kobiety mogły być nazywane męskimi szowinistycznymi świniami. Niestety, podstawy gramatyki języka polskiego nie pozwalały na to. Niezrażone feministki stworzyły więc żeńską feministyczną knurzycę... Feministki nie zdają sobie sprawy z tego, że równouprawnienie oprócz korzyści (wyższe zarobki) przyniosłoby im również wiele strat, m. In: * zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn. * głodzenie kobiet na starość, bo żyją statystycznie 10 lat dłużej. * zrównanie ilości węgla wydobywanego przez kobiety, jak i przez mężczyzn. * koniec z przepuszczaniem w drzwiach; * koniec z zasadą „kobiet się nie bije”; * koniec z ustępowaniem miejsca w autobusach; * koniec z ewakuacją kobiet jako pierwszych z Titanica; * koniec z sikaniem na siedząco. * koniec z menstruacjami. * koniec z reprezentacją siatkarek Za nonsensopedią.
-
Lotosie, wiem, że tęsknisz za rozmową ze mną :) i starasz się jak możesz, by mnie zaczepić. Przecież wiesz, że Cię czytam uważnie ( w każdym wątku) i lubię, chociaż znów pokazujesz goły tyłek walcząc z feminizmem.
-
Grażynko pewnie, że tęsknię za rozmową z kobietą z innego bieguna światopoglądowego :-). Ale, że czytasz mnie w każdym wątku to troszkę mnie przestraszyłaś ;-).
-
Lubie czytać jak dwie kobiety udowadniają sobie która ma wieksze jaja :-)
-
No, nie w każdym, omijam te o prostytutkach i szukających osób na seks. Nie czytam też Twoich wszystkich komentarzy do zdjęć, nie mam na to czasu. Pisałam o tych wątkach z Marią i Gliniadą :).2010-05-18, 21:59Rysiek nie ujawniaj wszystkich twoich tęsknot i kompleksów za jednym zamachem :).
-
Jeśli tego ma dotyczyć konwersacja to ja odpadam. Mam ich baaaardzo dużo ale za to baaaaaardzo malutkie. Grażynka na pewno mnie pokona ;-).
-
Ależ Grażyno - nie traktuj mnie jak łosia :-)