Monia, ponoc czlowiek to zwierze rozumne. Twoja wypowiedzia zaprzeczylas takiej definicji.
Miasto zaniedbuje bezdomne zwierzęta
Dyskusja dla wiadomości: Miasto zaniedbuje bezdomne zwierzęta.
-
-
Ufo & Rob myślcie sobie co chcecie, każdy ma prawo do swojego zdania w każdej sprawie, mnie tak samo przeraża wasza postawa. I co jesteśmy kwita? W moich oczach też jesteś prostakiem, z takimi ludźmi jak ty nie da sie stworzyć społeczeństwa obywatelskiego. Pozdrawiam ;).
-
Ufo- i po co ta agresja? Nie jestem Twoim wrogiem, a wręcz przeciwnie.
-
Są ważniejsze wydatki... jasne "Pod koniec kwietnia bezpański pies zaatakował Irka przy furtce jego domu. Wystarczyło zaledwie kilkadziesiąt sekund by twarz chłopca została zmasakrowana" http://www.tvn24.pl/-1,1656333,0,1,pies-gryzl-bez-opamietania-szukaja-wlasciciela,wiadomosc.html.
-
Dziwi mnie podejscie do bezdomnych zwierzat, bo ludzi poznaje sie po tym jakie maja podejscie do kalek i zwierzakow. Nam wiele brakuje, a nic by sie nikomu nie stalo jakby dal datek na utrzymanie schroniska, harcerze mogliby kwestowac i pewnie uzbieraliby sporo skoro miasto nie przywiazuje do tego wagi.
-
Jestem pełen pogardy dla włodarzy miasta tj. prezydentów (Romana, Ogrodnika, Małkowskiego) i 18 radnych, którzy byli i są przeciwko stworzeniu cywilizowanych warunków w schronisku dla zwierząt z wybiegiem, a także braku poczucia odpowiedzialności za niekontrolowane rozmnażanie się niczemu nie winnych zwierząt przez co na przeróżne choroby narażone są małe dzieci i dorośli też. Prawie w żadnym kraju UE nie uświadczy się wolno biegających psów i kotów, bez wyznaczonych do tego ogrodzonych terenów pod bacznym okiem właścicieli. Myślę, że prezydent Roman specjalnie tak robi, bo prezesem nie jest przecież jego koleżanka z PiS, tylko nie upolityczniona osoba Pani Anna Ryżewska, która śmie pochylać się nad biednymi zwierzakami. I do tego głośno domaga się respektowanaia ustawy o ochronie zwierząt. Radni Irena Dul, Ewa Bernacka do których poźniej dołączył Bogdan Nowak to zdecydowana opozycja dla prezydenta Romana i PiS i właśnie dlatego ułożeni z prezydentem pozostali radni tak są przeciwni normalnej zdroworozsądkowej decyzji, która wcześniej czy poźniej i tak będzie musiała zapaść. Roman jest czysty, bo przecież projekt uchwały dał pod głosowanie, tylko ci jego radni tak nie humanitarnie postąpili. On nic biedaczek nie mógł zrobić (nie powiem, że nóż w kieszeni się sam otwiera), każdy radny głosuje przecież wedle własnego sumienia. Ta sama zagrywka zastosowana była ze sprzedażą placu C i G. Na Zgorzeleckiej jak wszyscy dobrze pamiętają. Stracili mieszkańcy, czyli my wszyscy, ile? Coś ok.13 milionów. Serce sie kroi w zdłuż i w poprzek. Każdemu z tych okrutnych ludzi (18 + włodarze) kazałbym rodzić przy - 20 stopniowym mrozie w strasznych warunkach w nie osłoniętej niczym klatce z siatki drucianej u kolesia Romana - Wolańskiego ( z miasta ma coś ok. 70 tys zł za parę miesięcy) i wychowywać urodzone pieski i patrzeć jak z mrozu jeden po drugim umiera. Piszę umiera, bo w żadnych kraju nie mówi się, że zwierzę zdycha, tylko w Polsce ten termin jest powszechnie używany. Tak było tej zimy w Zieleń Plan u Wolańskiego z suczką. Na co idą nasze podatki? Za co Wolańskiemu Roman płaci? Żaden z tych okrutnych radnych i włodarzy nie zasługuje w moich jak i wielu Bolesławian na szacunek i na mandat w przyszłej radzie miasta.
-
"... bo w żadnych kraju nie mówi się, że zwierzę zdycha, tylko w Polsce ten termin jest powszechnie używany". Czlowieku, nie chlap takimi bzdurami.
-
Smutne to. Myślę jednak, że powinniśmy zająć się w pierwszej kolejności bezdomnością ludzi, których jest w bolcu bardzo wielu.
-
Tylko, że te zwierzątka są bezdomne z musu (mam w domu przybłędę i na więcej mnie nie stać), a ilu ludzi jest bezdomnymi z wyboru (tymi się nie zajmujemy i do nalewki nie dokładamy), a ile z przymusu. Jak Bolesławianin ma kilka mieszkań to niech jedno udostępni bezdomnym.
-
Koniku, Ty masz doskonale pomysly na rozwiazanie kazdego problemu. Polega on na tym "wezmy sie i zrobcie".
-
Tylko, ze ja mam przygarnięte zwierzątko i Czarna też. Kiedyś miałem kilka piesków z ulicy. A inni tylko piszą - ty też.
-
A może ktoś powie na co idą pieniążki wpłacane do kasy miasta jako podatek od psa. Kwota niewysoka bo 35 zł rocznie ale ponieważ była akcja chipowania psów, więc miasto w tej chwili "złapało" takich piesków mnóstwo. A najlepsze jest to że jak nie zapłacisz tego podatku otrzymujesz z urzędu pismo w którym cię straszą sprawą w sądzie. Takie pismo przychodzi listem poleconym za potwierdzeniem odbioru. To są dopiero koszty i kto za to płaci? Może właśnie właściciele psów? Może pan prezydent się określi co robi z tymi pieniążkami? Przynajmniej 3 lata temu postawiono kubły na psie kupy i to wszystko, nic się nie dzieje.
-
A system komputerowy uznał, że dziennikarz ma przeczytać mój wpis. To chyba chodzi o pieski bo jeden szczekał na Burniaka, a drugi na Romana.2010-05-16, 10:58Lana. Ty płacisz. I ja też. Brakuje jeszcze żeby cię upominali telefonem. I policzą 30 zł za każdą rozmowę, która się nie odbyła.
-
Koniku napisales, "Tylko, ze ja mam przygarnięte zwierzątko i Czarna też. Kiedyś miałem kilka piesków z ulicy. A inni tylko piszą - ty też". Gdzie ja napisalem, ze nie przygarnalem.
-
A napisałeś, że przygarnąłeś?