Czy aby spiritus movens likwidacji przystanków dla prywatnych przewoźników i MZK pzry Zgorzeleckiej nie jest właściciel okolicznego prywatnego placu po to aby wytworzyć sytuację aby owi prywatni przewoźnicy zmuszeni zostali do odpłatnego wykorzystania tegoż placu jako quasi dworca autobusowego? Może CBA powinno zbadać czy były w tej sprawie jakieś relacje pomiędzy prywatnym/i właścicielem/ami placu, prywatnymi przewoźnikami i starostwem powiatowym? Wydaje się bowiem, że starosta nie miał wystarczającej odwagi w likwidacji przystanków, bo "wylał" dziecko z kąpielą likwidując ( pod płaszczykiem równego traktowania podmiotów) także przystanek MZK.
Co z przystankami przy Zgorzeleckiej?
Dyskusja dla wiadomości: Co z przystankami przy Zgorzeleckiej?.
Komentarze do tematu zostały zablokowane.