Szkoda że tylko pseudo bezpieczeństwo decyduje o tym, czy przystanek w tym miejscu ma być czy też nie. Dobrze żeby też starosta pomyślał o wszystkich uczniach szkół należących właśnie do Starostwa korzystających właśnie z tego przystanku, a są to uczniowie mechanika, handlówki no i niepełnosprawni ze szkoły specjalnej. Jak z tego wynika niewiele to obchodzi naszą władzę.
Co z przystankami przy Zgorzeleckiej?
Dyskusja dla wiadomości: Co z przystankami przy Zgorzeleckiej?.
-
-
A gdzie mieszka Pan Starosta? Może w swojej miejscowości też zlikwiduje przystanki, a mieszkańcy będą chodzić na przystanki do Iwin. Właśnie w Informacjach TB wypowiadał się Pan Jagiera. Zrozumiałem z jego wypowiedzi, że likwidacja przystanku dla MZK to "be", a prywatni przewoźnicy przez stanie na tym "dworcu" stwarzali zagrożenie. Punkt widzenia...
-
Teraz tylko czekać radnego nowaka z odsieczą. Hehehehehe.
-
Brawo durnie.
-
Bardzo dobrze i sie ciesze... swiety spokoj... i pijacy nie maja gdzie siedziec :) )...
-
To jakaś paranoja! Zupełnie nie mogę zrozumieć co ma miejska komunikacja do prywatnych przewoźników? Z samego założenia MZK jest przewóz ludzi na terenie miasta, natomiast busy przewóz ludzi na terenie powiatu. Nie rozumiem więc jak można likwidować przystanki autobusowe na terenie miasta skoro jest to ich teren działań. Gdy tymczasem przewoźnicy prywatni mogą soje usługi oferować gdziekolwiek. A może w myśl wspomnianego w artykule 'bezpieczeństwa' zlikwidujmy na terenie miasta wszystkie pojazdy napędzane silnikiem mechanicznym?
-
Przystanek mzk powinien tam zostać. Prwatni przwoźnicy mogą przecież przenieść się 50m dalej na teren pks-u gdzie autobusów już prawie nie ma... no ale tam trzeba płacić za teren. Tak na zakończenie to chyba busy prywatnych przewoźników nie powinny stać na pasach dla przechodniów bo kodeks ruchu drogowego mówi w jakiej odległości od pasów powinien zatrzymać i stać pojazd, a chodzi chyba o bezpieczeństwo.
-
To nie chodzi o bezpieczeństwo pasażera tylko o konkurencję.
-
Zdaniem starosty, przewoźnicy powinni zawrzeć porozumienie z PKS-em. Dworzec PKS ma i dobrą lokalizację, i odpowiednią infrastrukturę – stwierdza Majka Nowak. To mi sie podoba hahaha tylko ciekawe czy PKS doszedlby do porozumienia z konkurencja to tak jakby wlasciciel pozesji na ktorej stoi jego sklep spozywczy pozwolil komus na jego terenie postawic obok drugi. Gdzie tu logika, a co do likwidacji przystankow to powinni tez na Chrobrego i Jeleniogorskiej polikwidowac bo tam najwiecej wypadkow bo na Zgorzeleckiej jak narazie nie slyszalam o wypadkach, a ile ludzi dojezdza busami do i z pracy bo nie maja PKS-u.
-
Szkoda że Pan starosta nie postawił się w sytuacji osób dojerzdżających do pracy i do szkoły, to może wtedy by zrozumiał że prywatni przewoźnicy to jedny dojazd do pracy lub do szkoły i że przystanek przy ulicy Zgorzeleckiej dla tych osób bardzo potrzebny!
-
I złodzieje! Bo każdy pijak to złodziej!
-
W Bolesławcu panuje, nie spotykany w innych miastach bałagan kompetencyjny. Miastem zarządzać powinien UM i prezydent a powiatem - starosta powiatowy. Mieszkańcy miasta (tak jest w normalnych miastach) praktycznie nie odczuwają istnienia starostwa powiatowego, tak jak dla mieszkańców powiatu nie istnieje urząd i prezydent miasta będącego stolicą powiatu. W Bolesławcu istnieje na dwuwładza prezydenta miasta i starosty powiatowego, która "wchodzi sobie w drogę" przy każdej okazji: a to z okazji święta niepodległości, a to w sprawach różnych inwestycji miejskich, w sprawach kultury itd. Pokazując przy tym małostkowość, prowincjonalność i zaściankowość lokalnych władz samorządowych a rzeczywisty interes mieszkańców pozostaje gdzieś na boku.
-
To już druga plama strarostwa związana z drogami. Najpierw odśnieżanie, a teraz przystanek. Ciekawe co jeszcze wymyślą.
-
Nie rozumiem dlaczego cenzurujecie wypowiedzi w tym temacie?
-
Do Basia. Z którego kierunku jedynym dojazdem do szkoły są prywatni przewoźnicy?