Lolita idzie do szkoły – dla mam i córek

Dyskusja dla wiadomości: Lolita idzie do szkoły – dla mam i córek.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dziś nauczyciel może przed uczniem tylko uciekać. Podobnie rodzice. Władza należy do dzieci, a konsekwencje do dorosłych.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ladna ta loltika ze zdjecia... : ).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Szanowny konserwatysto Kosciol nie jest od umoralniania w szczegolnosci mlodziezy od tego sa rodzice lub inne instytucje. Kosciol niech sie zajmie swoimi sprawami. Przeczytajcie co sie dzieje jak duchowni probują umoralniac. Cytuję - Alicja Tysiąc pozwała pismo "gość niedzielny" oraz jego naczelnego księdza Marka Gancarczyka za naruszenie jej dóbr osobistych cyklem artykułów o aborcji, jakiej Tysiąc chciała dokonać. Gancarczyk i archidiecezja katowicka muszą przeprosić Alicję Tysiąc i wypłacić 30 tys. zł odszkodowania. Jak sadzicie kto zaplaci te 30 tys za umoralnianie?

  • Dobry temat i na czasie!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Agnieszko, to są dwie różne rzeczy, ubierać się modnie, a ubierać się kuso. Nie każda młoda dziewczyna ubrana modnie jest ubrana w mini. To, że rodzice mają dużo pieniędzy i dają dziecku na ubrania nie oznacza, że to dziecko będzie kupowało miniówki i mini-bluzki. Zamożność nie ma tu nic do rzeczy. Zarówno ta bogata z domu, jak i ta biedna może się ubrać z gustem, jak i bez gustu (czyli jak tytułowa lolita). To kwestia dobrego smaku, i wpojonych w domu zasad - że każde miejsce wymaga odpowiedniego stroju.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ale moda jest zarazem "kusa"... glupie gadanie ubieramy sie jak chcemy-proste! Nauczyciele w szkola nie chodza lepiej ubrani :-)... a jak komus sie nie podoba to niech chodzi w golfach kozakach i spodniach po pachy!

  • Niestety, coraz częściej mamy przychodzą na szkolne zebrania i uroczystości typu pożegnanie absolwentów z pępkami lub biustem na wierzchu...

  • Moim zdaniem nauczyciel powinien wyprosić taką uczennice z lekcji, z wpisem do dziennika za zachowanie. A jesli sytuacja by się powtórzyła, sprawa powinna lądować u dyrektora. Do skutku.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Lolka pisała o rodzicach. I tu będzie jednak trudniej. Ale przyczyna tkwi bardziej w rodzicach niż w dzieciach.

  • Pasemka w klasach młodszych, kolczyki, od gimnazjum makijaż i tipsy, po świadectwo w szpilkach, że o solarium i reszcie nie wspomnę. Nie zgadzam się też na półmetki w lokalach i huczne "osiemnastki" - rodzice, nie dajcie się terroryzować własnym dzieciom!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie chodzi ani o ubieranie, ani o gust, tylko bardzo płytkie osoby mogą tak myśleć o tym problemie. Chodzi o nieumiejetność okazywania miłości dzieciom, brak autorytetu w rodzinie, brak dobrych wzorów!

  • Telimena powróciła po dlugiej absencji.Ależ chodzi także o ubranie - wszak styl ubioru także prowokuje komentarze lub opinię prawda? Bo co może manifestować roznegliżowana nastolatka? Czy nie przypadkiem - "jestem zwarta i gotowa" albo "ślincie się na mój widok". Z jednej strony rodzice na to pozwalają, a z drugiej ktoś może ulegać wzorcom jakie widzi w tv albo na pudelek.pl. Przypomniało mi się, jak jeszcze lata temu, bo z 7, czy 8 w liceum krzyczała wychowawczyni,że dziewuchy umalowane jak lampucery przychodzą. wzorzec i rodzina to ogólniki, do ktorych dochodzi jeszcze presja w szkole, wyścig na wszystko co lepsze i modniejsze oraz zwykły lans. ostatnio na lekcjach angielskiego pytałem się dzieci jakiego koloru mają buty - odpowiedź brzmiała - nike , puma ....... - rozkoszne.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Moze Adasiu nie zrozumieli twojego angielskiego? Bo ze nie umiesz po polsku sie wyslawiac, to juz nam udowodniles. Moze podobnie jest z twoim angielskim. Moze nie zrozumieli cie tez tak, jak ty nie rozumiesz tekstu, jaki komentujesz. Plytko jak zwykle oceniasz, dlaczego dziewczyny rozbieraja sie. Sporo jeszcze musisz nabrac doswiadczenia pedagogicznego i wiele nauczyc sie o kobiecej psychice.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jeśli to miał byś artykuł o braku miłości w rodzinie, to właśnie Ty Telimeno strasznie go spłyciłaś, ograniczając się tylko do jednego objawu, czyli wulgarnego ubierania. Objawów braku miłości i autorytetów jest wiele, i w tym kontekście to chyba wulgarny ubiór jest jeszcze i tak mniejszym złem. Albo więc to artykuł o ubieraniu się, tak jak wszyscy zrozumieli, albo o złej rodzinie, znaku równości tu nie ma, bo to niestety, nie jest takie jednoznaczne.

  • frodko - w tekście masz następujący fragment - ".....On myśli: „Niektóre z tych dziewczyn ubierają się jak prostytutki”. Ewa prowokuje i razi go swoim wyglądem. A ona chciałaby, by taki tato jak on, zwrócił na nią uwagę i pamiętał, że i ona może zgłodnieć na długiej przerwie.Ewa od dawna prowokowała swoim strojem, hałaśliwym zachowaniem. Tak zyskiwała zainteresowanie. Niektórzy chłopcy zaczepiali ją z tego powodu częściej niż inne dziewczyny. Nie przejmowała się, że sąsiadki wyzywały ją od małych ladacznic, niektóre nauczycielki upokarzały ją na lekcjach....."przeczytaj i przemyśl swoje słowa.