Część mieszkańców SM „Bolesławianka” przeciwna likwidacji podzie

Dyskusja dla wiadomości: Część mieszkańców SM „Bolesławianka” przeciwna likwidacji podzielników.


  • Precz z miernikami. W jednym mieszkaniu mam odkręcone na full i nic mnie to dodatkowo nie kosztowało. W drugim (kawalerka) dopłata 800 zł przy ustawieniu na 3. To po co mam przykręcać. Niech wszyscy grzeją jak należy.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    (~Bolesławianka. Bolesławiec. 83. X. X. 99. 2010-03-18, 08: 06. Jeste za Panem Józefem niech każdy płaci za swoje a nie za kogoś paranoja! ). Odpowiadam: No właśnie likwidując mierniki każdy będzie płacił za swoje a nie za sąsiadów nie ogrzewających mieszkań, a poza tym nie będzie wilgoci no i będzie się mniej płacić.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Co chcecie - pan Józio lubi przykręcić a wy zaraz na niego...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Też mieszkam w takim spółdzielczym mieszkaniu. Na ogrzewanie nie narzekam, budynek ocieplony, mieszkanie środkowe, ale wiem też, że co niektórzy mają pozakładane grzejniki bez opomiarowania ( np. w zabudowanej loggi ). W mieszkaniu mam umiarkowaną temperaturę, nadpłaty niewielkie, ale mam żal że inni oszukują nie płacąc za dodatkowe ogrzewanie. Może na początku skontrolować dokładnie mieszkania i ich ogrzewanie, skontrolować ogrzewanie na klatkach schodowych, zrobić szczelniejsze wejścia na klatkę itp....

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Prawdę mówią ci, że ci, którzy zakręcają grzejniki powodują, że u sąsiadów, a szczególnie u tych z góry wzrasta zużycie ciepła, bo muszą więcej grzać Podłoga jest tak zimna, że trzeba mieć kapcie na grubej podeszwie, by nie marznąć. Zwroty, które dostają nie są uczciwe, to się odbywa kosztem sąsiadów. Ja tak mam, ale dla świętego spokoju nic nie mówię. A z tego co wiem, to i sąsiedzi z góry też przykręcają. Jakie jest rozwiązanie, aby większość zadowolić, nie wiem, ale wielu mówi, że nasze odczyty i podzielniki nigdy dokładne nie były i nie będą. Ich zdjęcie może więc sprawy nie załatwić.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wogóle zakończcie ten temat. Gdyby te podzielniki były takie rewelacyjne to lokatorzy nie byli by im przeciwni. Wyszło na to że tylko dokładało się do interesu i tyle! Kiedyś było lepiej nikt sie nie martwił czy bedzie miał dopłate czy jak. Zaznaczam że mieszkam w bloku już 27 lat.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jak wyżej ktoś napisał dlaczego mierniki nie są odczytywane zaraz po sezonie, dlaczego mierniki nie są elektroniczne co za tym idzie bardziej wiarygodne, i wreszcie dlaczego spółdzielnia decyduje jaka firma ma mierzyć i odczytywać ciepło, powinno być przedstawione spółdzielcą np kilka takich firm, które spółdzielcy mogliby zdecydować na którą z nich się zdecydować. A tak nie wiadomo skąd oni przyszli jak zostali tą firmą a nie inną. Bo jak tłumaczyć że ja mając mieszkanie 3-pokojowe mam zwroty, grzejąc 2 pokoje praktycznie cały czas, a niekiedy i 3, a sąsiadka w kawalerce grzeje ustawiając do połowy ciepła ma dopłacić 900 pln. Jak wszyscy będą patrzyć tylko na siebie to zawsze tak będzie. W ADM na Asnyka mają jak w tropikach i jeszcze zwroty bo są pod miejskim co, to czego my nie możemy też być pod mieskie ogrzewanie podłączeni. Wogóle to spółdzielnia to temat rzeka a zwłaszcza o ich ekipie remontowej, elektryków itp relikt prl.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ludzie oni naciągają i jakiś pan Józef co to jest czy ten kraj to naprawdę na psy spadł?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    W tym sporze racja jest po obu stronach, ale spróbujmy popatrzeć obiektywnie: -najbardziej odpowiednia dla zdrowia człowieka temperatura w mieszkaniu to pomiędzy 18 a 22 stopnie Celsjusza; jeśli komuś nieco za chłodno w przy tej temperaturze-może się cieplej ubrać-to bardziej ekologicznie i ekonomicznie niż zbytnio wysuszać powietrze w mieszkaniu poprzez zwiększanie temperatury kaloryferów, co powoduje z kolei częstsze przeziębienia; -mieszkania "środkowe"zawsze uchodziły za cieplejsze, ale czasem sprzedający mieszkania biorą to pod uwagę i kupujący więcej za takie mieszkanie płacą; -należy lepiej uszczelniać i izolować rury pomiędzy budynkami-Spółdzielnia powinna zwracać uwagę na miejsca, gdzie na zewnątrz szybko topi się śnieg-to rozsądna inwestycja; - nie wiemy czy na pewno w Gryfowie jest lepiej po likwidacji mierników, a nawet jeśli tak byłoby-to tylko jeden przykład, warto zorientować się jak jest w wielu innych miastach.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ten protest Pana Józia szans nie ma bo ludzie nie chcą osczędzać. Nie chcą też segregować śmieci i zbierać bobki po swoich pieskach. Ot nasza bolesławiecka mentalność :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie mam zamiaru placić za dupka, który w zimie wychodzi na klatkę schodową na papierosa i otwiera okna celem wietrzenia pozostawionego po sobie smrodu. Smrodź sobie w domu, wietrz i płać za ponadstandardowe zużycie ciepła jeden z drugim zwolenniku ustroju słusznie minionego.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Uważam, że podzielniki powinny obowiązywać w budybkach po termoizolacji. Tam raczej żaden grzyb sie nie pojawi. Wypiękniałoby nasze miasto bo budynki bez ocieplenia byłyby dużo droższe w utrzymaniu i każdy chciałby mieszkać w pieknym, kolorowym bloku. Sytuacja gdy ocieplamy a póżniej grzejemy z otwartymi oknami jest cofaniem sie w rozwoju. Jedynie straciłby Pan prezes od ciepła i może tutaj tkwi problem?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ciąg dalszy refleksji: ... zapewne setki spółdzielni mieszkaniowych mają mierniki ciepła i doświadczenia, po co robić eksperymenty na spółdzielcach-warto skorzystać z doświadczeń innych, którzy mają w swoich spółdzielniach mierniki lub nie, może zostały zlikwidowane-jakie były tego efekty finansowe-"Bolesławianka"powinna sprawdzić to chociażby w kilkunastu innych spółdzielniach lub mogą to też zrobić sami spółdzielcy, dlaczego mamy eksperymentować, gdy informacja jest na wyciągnięcie ręki w dzisiejszych czasach; -to prawda, że kiedyś nie było mierników i było dobrze, ale niestety ostatnio sporo kopalni węgla zamyka się- ceny energii wzrosły; -bez mierników nie będzie trzeba opłacać firmy dokonującej odczyty. Czas na podsumowanie: Czy będą mierniki, czy nie warto podchodzić do sprawy z rozsądkiem, korzystać ze sprawdzonych informacji i doświadczeń innych. W Bolesławcu jest kilka tysięcy spółdzielców-wystarczy, że każdy z nich skontaktuje się przynajmniej z jednym spółdzielcą z innej spółdzielni mieszkaniowej z innej miejscowości-mamy przecież znajomych i rodziny w całej Polsce(i nie tylko); zapytajmy czy mają pozakładane mierniki, może zostały zlikwidowane i czy są zadowoleni. Dobrze byłoby podzielić się zdobytymi w ten sposób z innymi-najlepiej przez internet na forum bolesławieckich stron. Życzę chęci i powodzenia. P. S. Mam nadzieję, że"Bolesławianka"-w przypadku likwidacji mierników nie wyrzuci ich na śmietnik-bo kto wie czy w przyszłości nie trzeba byłoby kupować następnych(za pieniądze spółdzielców).

  • Panie "Informacje... ". Pisałem, że nie było mierników i był spokój. Ludzie przyznajcie się do tego, że kilkanaście lat temu nie mieliście problemu dopłat!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Panie koniku-powtarzam-kiedyś ceny energii były niższe niż obecnie i nie powinno się "eksperymentować" na i tak coraz bardziej obciążanych finansowo spółdzielcach, którzy przy obecnym przyspieszeniu tempa życia nie zawsze kontrolują działania spółdzielni.