Nosek ma racje. Zobaczymy jak te dzieci będą sie zachywać przy niestresowym wychowaniu. Fakt, faktem ojca powinni i dzadka spisać i dać mandat.
Strażnicy miejscy nie chcą straszyć dzieci
Dyskusja dla wiadomości: Strażnicy miejscy nie chcą straszyć dzieci.
-
-
"Nosek mnie boli" to Strażnik Miejski :p.
-
To może pozamykajmy dzieci w klatkach i prowadzajmy je na smyczy? Bo widzę, że co drugi na tej stronie tak właśnie by zrobił! Co komu przeszkadza, że chodnik jest w kwiatki pomalowany czy w serduszka? W oczy was to razi czy o co chodzi? I o jakich wy mandatach mówicie? Mandat dla dziadka za to, że jego wnuczka kredą maluje? Zapomniał wół jak cielęciem był? A co do SM... nie wymagajmy od funkcjonariusza podejścia do dzieci, taki mają obowiązek i taka jest ich praca... interwencja w błahych sprawach, bo niektórym się widocznie w domu nudzi!
-
Bo to są dzieciaki-wieśniaki z czapeczką na główce i myślą że im wszystko wolno.2010-08-06, 21:57Na wiosce nie ma chodników i elewacji, więc nie mógł malować w dzieciństwie :p
A Zając powinien dobierać sobie innych ludzi. Skoro strażnicy nie potrafią się zachować, skoro cały czas są skargi itp., to może najwyższy czas zmienić komendanta? -
Asdfg a Ty to chyba jesteś pierwszy taki dzieciak - wieśniak...
-
Dzieci to dzieci i maja prawo do zabawy. Malowanie nawet po chodnikach kredą, to część rozwoju dziecka. Myślę że ci co piszą tak jak"nosek" poprostu nie maja dzieci, albo już zdewociali całkiem. Ludzie się pozmianiali, kiedyś dzieci wyczyniały cuda na podwórkach i było spokojnie, a dziś... szkoda słów. Na moim podwórku dzieci miały boisko z bramkami i koszami do piłki. Ale ktoś skarżył wciąż, że mu piłka po oknach lata, więc ADM wyciął bramki, a wystarczyło do garaży za boiskiem umocować słupki np. 5 m i dać siatkę, byłoby po sprawie... ale nie! Po co! Prościej usunąć bramki (nie swoje... ), a dzieci niech dalej siedzą na trawie lub betonie, bo 2 lata wcześniej zlikwidowano piaskownicę i huśtawki. Mamy zaje... te miejsca do zabaw dla dzieci na podwórkach. A tak na marginasie. Pamiętacie Dni Dziecka z malowaniem kredą placu zabaw na Łukasiewicza... problemu wtedy nie było... A dziś... żal i rozpacz z braku zrozumienia dla dzieci( nie piszę tu o wandalach, lecz o małych dzieciach).
-
Ojciec, czytaj ze zrozumieniem. Na pewno nikt nie robił afery, że malunki z kredy są na chodniku (deszcz zmyje i po sprawie). Na pewno chodziło o elewację budynku, którą ktoś musi oczyścić, albo odmalować. Kto ma za to zapłacić?
-
Nie neguję tego, dlatego piszę o malowaniu na chodnikach. Jak widzisz jakoś o malowaniu elewacji prawie nikt tu nie wspomina, wciąż tylko o chodniku.
-
Bo to manipulacja mediów aby opluć straż miejską. Dzieci malowały na chodniku i elewacji, ale sztuczny problem zrobiono z chodnika, a nie o to chodziło. Po chodniku możesz Pan z dziećmi malować kredą ile wlezie... Tak by Pan się cieszył jakby inne dzieci pomalowały kredą eleację Pana prywatnego domu? np. czerwoną kredą?
-
To ciekawe czego widuje ich czasem po 02: 00?
-
Straż miejska to balast, powinni te pieniądze na policję przeznaczyć bo strażników nigdy nie ma tam gdzie ich potrzeba, boją się interweniować. Cóż - do interwencji w stosunku do dzieci i ledwo trzymających się na nogach żuli są pierwsi.
-
Nie wiem czy wiesz Baca ale SM m.in. jest poto aby interweniować w takich sprawach. Ktoś napisał ze jestem z SM albo ze nie mam dzieci. Powiem krótko Jesteście w błędzie, i dalej uwazam ze Ten tatuś co poleciał z płaczem do medii ma nierówno pod sufitem, no chyba ze go samego tak rodzice wychowali ze mogł wszystko. Co do malowania po chodnikach - oczywiście na placach zabaw i tym podobnych terenach to sie zgodze ale nie po elewacjach i chodnikach w centrum czy tym podobnych miejscach. Jeszcze raz to powiem, Czym skorupka za młodu nasiąknie tak bedzie w dorosłym życiu.
-
A ja Ci nosku powiem, że podwórka są min. Dla dzieci, i nie malowały tu na rynku, tylko na podwórku, gdzie mają święte prawo do zabawyi rozwoju. To co Ty robiłeś/łaś jak byłeś/łaś mały/a na podwórku... ? Chyba cicho siedziałeś/łaś na ławeczce, w co śmię wątpić. Elewacja to co innego, a do zwracania uwagi dzieciom to są rodzice, których najpierw (czy to policja, czy SM) musi poinformować lub pouczyć o zachowaniu nieletnich. Takie mamy prawi, że nawet na przesłuchaniu lub rozmowie z nieletnim ( a co dopiero 6ciolatek! )muszą być obecni rodzice. Stres małego dziecka jest inny niż dorosłego. Zapytaj psychologa, a dużo ci o tym powie.
-
Malowanie po elewacji u 6latka jest błędem dziecka, a nie huligańskim wybrykiem. Tego nie można podciągnąć pod żaden paragraf, bo dzieci żyją chwilą, a nie przepisami.
-
A czy ktoś chciał tu karać dziecko i straszył je paragrafami? Dzieckiem powinno znajdować się pod ciągłym nadzorem opiekuna. Co nie znamczy, że kiedy opiekun nie dopilnuje dziecka, to wówczas strażnik nie może pouczyć dziecka iż postąpiło źle. Skoro nie zrobił tego opiekun to rolę wychowawczą spełnili strażnicy. Opiekun zaś powinien był otrzmać mandat za niedopilnowanie dziecka. Może w końcu to do kogoś dotrze?