Kasa na sierściuchy

Dyskusja dla wiadomości: Kasa na sierściuchy.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wiem, że było to ironiczne, ale w porównaniu do Ciebie nie zieję takim kwasem i nie daję się sprowokować... masz rację taka postawa jak Twoja jest w tym momencie dla mnie za trudna. Ale uważam, że warto mówić/pisać o tych wolontariuszkach, bo odwalają kawał roboty i niestety za innych... Ale na świecie muszą być tacy jak Ty i na szczęście tacy jak One. Pozdrawiam i bez odbioru.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Siersciuchy? A coz to za prostackie okreslenie! Zal mi tego typu "ludzi"! Przeciez to my jestesmy odpowiedzialni za tyle bezpanskich zwierzat, wiec stanmy na wysokosci zadania i jesli nie pomagamy, to przynajmniej nie przeszkadzajmy i nie krytykujmy-chociaz tyle. Sama mam kota znalezionego w zimowy, mrozny dzien-malenstwo mialo ok.5 tygodni, kurcze i kto jest winien, ze sie znalazl w extremalnych warunkach? Nie uwazam, ze zrobilam cos wielkiego, ale... a ci co tyle gadaja, krytykuja-ZROBCIE COS DLA ZWIERZAT-MOZE POCZUJECIE SIE CZLOWIEKIEM... Pozdrawiam.

  • Anna Ryżewska jest przede wszystkim kompetentna. Zna prawo w zakresie ochrony zwierząt lepiej niż ci, którzy powinni się tym zająć profesjonalnie w Urzędzie Miasta. To jaki kto ma charakter nie powinno być przeszkodą w napisaniu dobrej uchwały z programem przeciwdziałania bezdomności zwierząt w Bolesławcu. A poznając sprawę i czytając niektóre komentarze, okazuje się, że w głównej mierze chodzi o to, kto kogo lubi. Prezes SPZ łączy w sobie doświadczenie (od 10 lat opiekuje się bezdomnymi zwierzętami), wiedzę i determinację w dbaniu o prawne uporządkowanie kwestii zmniejszenia populacji bezdomnych zwierząt i humanitarnego ich traktowania. Jej działania wspierają w ten sposób wszystkich wolontariuszy, którzy własnym sumptem opiekują się zwierzętami. Jest idealnym partnerem dla urzędników, którzy mogliby skorzystać z jej kompetencji przy pisaniu uchwały. Nie odmówiłaby też radnym, gdyby zechcieli zasięgnąć jej opinii, przed głosowaniem. Oburzają mnie takie posty jak osoby o niku: Sekkmet. Wydawałoby się, że doskonale rozumie problem bezdomnych zwierząt, więcej, sama im pomaga. Ale najważniejsze jest dla Sekkmet napisanie publicznie, że prezes SPZ jest "chora"! Dla mnie taka postawa jest dziwaczna i trudna do obronienia. Nikt inny, oprócz Anny Ryżewskiej i członków Stowarzyszenia nie chciał wykonać wysiłku i stanąć przed prezydentem. I negocjować z nim i jego urzędnikami wprowadzenia uchwały. Nikt nie pomyślał perspektywicznie o problemie. Anna Ryżewska chce, by w Bolesławcu zapanowało dobre, funkcjonujące prawo w zakresie ochrony zwierząt. To wszystko, albo aż tyle.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Osobom plującym na stowarzyszenie przypominam, że to właśnie ono sprawiło, że sprawa bezdomnych zwierząt zaczęła być szerzej obecna w naszych prowincjonalnych mediach. Wielu osobom dodało to odwagi, niejedna znalazła oparcie i zrozumienie. Bo niestety w społeczeństwie, które potrafi piętnować postawę pomocy zwierzętom, nie każdemu żyje się komfortowo. Koleżanko Sekkmet, cokolwiek powiesz o pani prezes, życzę Ci, abyś umiała znieść choć połowę podobnych kalumni z równą godnością i dalej miała siłę robić swoje. A typy pokroju hycla niechby lepiej nie wystawiały łba z nory. Pozdrowienia stowarzyszeniu i życzliwym mu osobom! Program nie przeszedł w zeszłym roku, ale kto wie, co bedzie w nowym!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Szkoda, że znając prawo w zakresie ochrony zwierząt nie przestrzega się regulaminu porządku domowego w bloku mieszkalnym. Dziesiątki psów, kotów, kupy i szczyny na klatce schodwej, fetor również z mieszkania, hałas... to musiało skończyć się eksmisją. Proszę popytać byłych sąsiadów p. Grażynko.

  • Panie Sąsiedzie, ja znam tę sprawę. I widzę ja tak. Jeżeli władze miasta zajęłyby się jak trzeba sprawą bezdomnych zwierząt, nie tylko pani Ryżewska, ale i inni wolontariusze nie mieliby kłopotu z sąsiadami. A pan z wolontariuszami. Jeżeli nie chce pan więcej przeżyć dyskomfortowej sytuacji i mieszkać obok osoby zajmującej się za miasto bezdomnymi zwierzakami, proszę zaapelować do radnych i prezydenta. To będzie konstruktywne i pomocne, w przeciwieństwie do jałowych rozmów z byłymi sąsiadami. Ja znałam inną wolontariuszkę ratującą psy i koty w Bolesławcu, Śp Jolantę Ajlikow - Czarnecką. Dziś bardzo się ją szanuje, ale proszę popytać jej byłych sąsiadów...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Bezdomne zwierzeta nie biorą sie znikąd. To ludzie czynią je bezdomnymi. Może by tak dłużej się zastanawiać zanim sobie lub dziecku zrobi się "prezent" w postaci zwierzaczka?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    P. Grażynko, stawianie dobra zwierzaków w tym przypadku ponad dobro ludzi, a szczególnie swojej rodziny i mieszkania raczej nie jest normalne...

  • Czy pan sąsiad uważa, że lepiej, gdyby pani Ryżewska (przedkładając dobro ludzkie sąsiadów nad dobro bezdomnych zwierząt) nie zajęła się zwierzętami? One by sobie gdzieś po cichy zdechły z choroby i głodu, z dala od oczu pana sąsiada, który miałby pachnąco i cicho? Czy w tym aspekcie sąsiad mówi o dobru ludzkim? A może warto wesprzeć panią Ryżewską i wolontariuszy zajmujących się bezdomnymi zwierzętami we własnych domach? Może skierować energię wykorzystywaną przeciw Stowarzyszeniu na wsparcie go? Popierając powstanie programu zapobiegania bezdomności zwierząt. Bo ja czuję w sąsiedzie dużą siłę przebicia. Byłby pan doskonałym partnerem dla podobnie myślących radnych :) A wystarczyłoby, że stanąłby pan po swojej, ludzkiej, stronie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Sierściuchy ważniejsze od ludzi. Takie czasy że zwierzę ma więcej praw od ludzi i więcej sie na nie przeznacza pieniędzy. Te 1600 zł na przewiezienie kundla do schroniska wystarczyłoby na opał na zimę dla dwóch rodzin. Ale kto by się tam interesował biedotą. Biedocie da się 40 zł zasiłku na dziecko i niech zdychają z zimna. Lepiej wywalić kasę na zapchlone kundle.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Hyclu! Czytam co piszesz i zastanawiam sie czy posiadasz rozum, czy moze przy narodzeniu zapomniano ci go dac! Tak, jestem teraz zlosliwa, bo jak mozna wypisywac takie bzdety! A teraz hyclu odwroc sytuacje - tak calkowicie juz egoistycznie, po twojemu... oto, masz dziecko, ktore idzie bawic sie do kolegow na podworko, i oto. do tych dzieci podbiega stado roznych, zapchlonych, poldzikich, wyglodnialych psow, zalozmy, ze psy sa agresywne, twoje d ziecko, placze, boi sie, ucieka. ty widzisz to ze s wojego okna. wybiegasz na dwor, ale jedno z dzieci juz jest mocno pogryzione przez zwierze... glodne, wystarszone, zapchlone, pewnie ze wscieklizna, czy w takiej sytuacji tez powiesz -PO CO DBAC O ZWERZETA? PO CO ZAPOBIEGAC BEZDOMNOSCI ZWIERZAT? tak jak napsialam wyzej chociazby z takiego powodu a biedota, hm, biedota, wiesz jest takie powiedzenie. ... czemus biedny bos glupi. czemus glupi? Bos biedny i jak ci teraz Hyclu?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    I od tego jest właśnie Hycel aby te kundle wyłapał zanim dzieciom stanie się krzywda.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tobie naprawde ktos zrobil krzywde, albo siejesz prowokacje. To jak to jest?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie będę cie obrzucał epitetami bo mieszkam w Polsce a nie w szwajcarii.

  • Hycel mogę cię wykastrować?