Anonimie... Zajęcia takie najlepiej jeśli prowadzi osoba z zewnątrz - bardziej się do nich przyłoży i na nich nie będzie nadrabiał materiału, tylko postara się, by tematyka ich wybiegała ponad program... Ale często jest tak, że po znajomości prowadzi się takie zajęcia...
Pensje nauczycieli - co Wy ludzie na to
-
-
To kto takie zajęcia prowadzi i jak i do kogo dziecko zapisać to inny temat mam doświadczenie.
-
Koordynator do pozyskiwania środków unijnych załatwił dla Bolesławieckich dzieci 11500 / jedenaście tysięcy pięćset / godzin darmowych korepetycji. Pisano o tym jak o nadzwyczajnej zaradności i dobroczynności władzy. Był to jakiś program wyrównywania szans. To że korepetytorzy dostali za te 11500 godzin dwa miliony złotych pominięto.
Nie ma potrzeby spierać się o należne pensje ani dla nauczycieli ani dla lekarzy. Jednak coś jest na rzeczy że zarówno jedna jak i druga grupa zawodowa nie radzi sobie w ustawowych godzinach pracy. Dostanie się do lekarza specjalisty na NFZ graniczy z cudem a dostanie się natychmiast / w czasie choroby niemożliwe. Nauczenie się w szkole w czasie lekcji widać też przerasta możliwości. Pytanie -- kto sobie nie radzi? Uczniowie czy nauczyciele?
Lekarze powinni pracować albo w NFZ albo na praktykach prywatnych. -
Kto wam bronił zostać nauczycielem, że tak jęczycie, może wam sie poprostu ze zwykłego lenistwa studiów nie chciało skończyć a teraz marudzicie, ale nic straconego podyplomówki przed wami więc do roboty i zobaczycie jaki to miodzio. Tak jestem nauczycielem i po przyjściu o sławetnej 14 do domu to zamiast zająć sie własnymi dziecmi to siedze i sprawdzam zadania domowe waszych dzieci lub pisze programy naprawcze dla nich, bo żadko się zdarza, żeby na pytanie "czy rodzic wam pomaga w nauce? " usłyszeć pozytywną odpowiedz. Tak mam płatne wakacje i ciesze sie z tego bo to jedyny czas kiedy moge go w 100% poświęcić własnym dzieciom.
-
No i następny nauczyciel, który ma studia skończone a reszta ludzi to pewnikiem po zawodówce. Jak przychodzisz o 14 tej to o której zaczynasz. Jestem po studiach a moja praca jest co najmniej od 7, 00 do 15, 00. I często zabieram pracę do domu, ale mam czas ugotować, posprzątać i z dzieckiem porozmawiać. W niedzielę jeździmy z dzieckiem na wycieczki i nigdy nie powiedziałam, że nie mam czasu dla nich. Może trzeba zorganizować sobie czas?
-
Nauczyciele wcale nie sa świętymi krowami. Oni są po prostu zorganizowani, tak jak górnicy lub rolnicy. Inni nie są i mają słabą siłę przebicia dlatego dziadują. Gdyby każdy zakład pracy miał pracowników którzy murem za sobą stoją to mielibyśmy lepiej, a tak mamy zbiór jednostek łasych na 20 zł i podpierdalaczy, a to dla rządu i właściciela fabryki lepiej, bo wchodzi się w takich roboli jak w masło. Bierzcie przykład z nauczycieli i górników.
-
Tak, tak nauczycielu, żadko '' sie przykładasz do pracy z dziećmi.
-
... i chyba "żadko" na wykładach bywała.
-
~Zosia napisał(a): A co na to lekarze, jaką oni mają odpowiedzialność. O jakich gazetkach mowa, bo jeszcze w szkole nie widziałam nauczyciela robiącego gazetki to robią uczniowie. Mój syn chodził do ogólniaka 3 lata i miał jedną jednodniową wycieczkę. A zapominasz o feriach, wakacjach i przerwach świątecznych. A najgorsze jest to, że dzieci i tak muszą się doszkalać na korepetycjach prywatnie.
A prawda jest taka Zosiu droga, że to nie nauczyciele korepetycje wymyślili, lecz jest to wasz, nasz, drodzy rodzice pomysł. Dlaczego posyłacie dzieci na korki?
- bo w szkole nauczyciel źle uczy, a na korkach dobrze? - śmieszne
- bo w szkole warunków nie ma? Fakt, ale to wina systemu.
- bo taka jest natura ludzka, że jak zapłacę to lepiej będzie? Fakt, często dzieciaki nie doceniają lekcji dodatkowych fundowanych im przez lokalne władze. Dopiero, kiedy zaczyna się drenaż własnych, znaczy rodziców kieszeni, zaczynają się przykładać. Taka jest natura ludzka, w tym również naszych, osobistych dzieci, o których mamy prawo myśleć subiektywnie, stronniczo, często idealizując.
A tak na marginesie, to większość tutaj opinii przytaczają ludzie, którzy pojęcia nie mają o polskiej edukacji. Zmieńcie temat na futbol lub politykę, bo na tym znamy się wszyscy. Pozdrawiam. -
Samosia? Sprzątanie klasy? Inwentaryzacja? Pracowałam w szkole i wiem, że żaden nauczyciel nie sprząta klasy. Inwentaryzacja. Ile ci zajmuje jeden dzień? Co chcesz tam liczyć? Kilka krzeseł tablice jakieś podręczniki? Nie przepracuj się kobieto...
Ponadto ja również mam wykształcenie wyższe i dobrze zarabiam. Jednak kole mnie w oczy jak widzę ludzi, którzy równie ciężko pracują a dostają 1500 zł na rękę i za to mają utrzymać rodziny. Wy nauczyciele przez ten dobrobyt jakim ociekacie zapomnieliście, że żyjemy w Polsce, w której wiele rodzin żyje na pograniczu nędzy.Co do zabierania pracy do domu przez was. Możecie pracować w Szkole po co do domu zabieracie skoro szybciej kończycie dzień pracy, możecie sprawdzać te sprawdziany w szkole.
NPOZC - Jak się przygotowujesz do lekcji? Ty powinieneś być przygotowany po studiach. Ponadto skoro uczysz kilka lat to chyba powinno być dla ciebie rutyną, o jakim przygotowaniu więc mówisz?
No i na koniec. Gdy nie pracowałam w szkole nie miałam pojęcia jakie bajońskie zarobki mają nauczyciele i na czym polega ich praca. Do tego dochodzą różne profity. Zaznaczę też ze przez cały okres wakacji nie widziałam ani jednego nauczyciela w Szkole. Może przez pierwszy tydzień jedno zebranie i TYLE. Więc przestańcie kłamać i rzucać epitetami w stylu " niedouczona", "nieuk" bo to pogarsza jeszcze bardziej wasz obraz wśród społeczeństwa.
-
Głupi narodzie - minimalna pensja, żeby zagwarantowała minimum socjalne powinna wynosić 3. 000 zł - ale kto ma o tym krzyczeć jak naród już taki taki mądry, że zadziała coś żeby tym co mają zabrali. DLA CZEGO NIE WALCZYMY O PENSJE MINIMALNE GWARANTUJĄCE MINIMUM SOCJALNE KAŻDEMU, SKĄD ZGODA NA 1. 500 ZL - stąd proszę Państwa nędza ludzi i coraz bardziej rażące bogactwo korporacji.
-
Ze zgrozą czytam, że użytkownik forum o nicku NPOZC może być nauczycielem. Jego wypowiedzi w wielu tematach są pełne agresji, czasami zwykłego chamstwa i nienawiści do ludzi. Internauci go moderują, z czego niewiele sobie robi. Mam nadzieję, że to żart. Jeśli jednak nie... wymalował swoimi opiniami okropny obraz nauczyciela.
A wracając do meritum, zawsze z dystansem patrzę na tematy, w których jedni ludzie (lub grupy zawodowe) liczą pieniądze innym i życzą im gorszych zarobków lub z jakiś powodów uważają, że więcej im się nie należy.
Nie podoba mi się też to szczucie narodu na nauczycieli. Dobrych i złych pedagogów (w każdym zawodzie są tacy pracownicy) wrzuca się do jednego worka, co jest ogromną niesprawiedliwością i krzywdą dla wyjątkowych pedagogów. Według mnie to co napisał Konik Garbusex ma ręce i nogi.
-
Nikt mnie Pani Grażyno nei zmoderował proszę napisać gdzie wyraziłem się nieładnie?
-
Przepraszam wszystkich których obraziłem swoimi wypowiedziami Jestem poprostu zażenowany opiniami dotyczącymi pracy nauczyciela Mam bardzo bliską osobę która jest nauczycielem Ja i dziecko niejednokrotnie jesteśmy sami bo kiedy dziecko pyta czy... /ta bliska osoba/ z nami się pobawi niestety pisze sprawozdanie, potem sprawdza sprawdziany, potem przygotowuje się do lekcji tak tak przygotowuje figury przestrzenne na matematyke /wycina klei składa/ itp itd. Przepraszam i zapraszam chętną osobę do nas do domu począkiem roku serdecznie zapraszam proszę tylko zarezerwować sobie czas do północy.
-
Zaintresowaną osobę wizytą i przypatrzeniem się jak wygląda praca nauczyciela proszę o kontakt t.mart@wp.pl Jeszcze raz wszystkich z Panią Grażynką na czele przepraszam.