„ BYŁAM PTAKIEM” słowa : (A.Skorupka ? ; J.Korczakowski ?)
Byłam ptakiem ,śpiewem samym ,
Struną w dłoniach twych ,rozedrganą...
O najgłębszy ton rozkochaną...
Byłam lekka tak , jakbym śniła.....
Byłam......
Drewnem skrzypiec połamanych,
Skargą cichą i łzą daremną;
Cieniem , kiedy się trafia
W ciemność....
Czymś tak pustą jak sama ciemność....
Jestem......
Nic się nie zmienia , nic oprócz nas.
Nie zmienia ziemia swych dróg wśród gwiazd.
I ludzie biegną , tam dokąd biegli,
I nic nie widzą , nic nie spostrzegli....
Nic się nie zmienia w porządku dnia ,
Nas tylko nie ma , lecz wszystko trwa.
Nas tylko nie ma , nic się nie stało ,
Świat o tę stratę mało dba.......
Płoną róże , lasy trwają.
A pociechę w tym znaleźć trudno...
Przemijając „dziś” , mówić „jutro”
Wierzyć , kiedy w nas cichnie wszystko.
Przyszłość......
Nie ma kwiatów , zwiędły słowa.
Nic z miłości twej nie zachowam.
Oprócz żalu , co wciąż od nowa
Każe wracać mi stromą ścieżką....
W przeszłość....