Katolickie sprawy Onufrego i Prawdy

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wraca sprawa nominowania Jezusa zwanego Chrystusem na króla Polski. Królewnę już mamy na Jasnej Gorze. Dlatego tak nam dobrze a będzie jeszcze lepiej.
    =.
    Umiłowani Siostry i Bracia!
    Oni już na rozum upadli do reszty?
    Nawiedzeni katolicy pragnący koronować Jezusa zwanego Chrystusem na króla nie wzięli pod uwagę jednej, acz istotnej rzeczy: Jezus nie może być królem Polski, ponieważ osoba skazana prawomocnym wyrokiem nie może pełnić funkcji państwowych - teraz i na wieki wieków... Amen!
    Polska jest republiką, ale oni - ci nawiedzeni maniacy - chcą urojonego królestwa. Chcą, aby królem Polski został pewien prawowierny aczkolwiek zagadkowego pochodzenia genetycznego Żyd z Galilei zwany Jezusem z Nazaretu. Niektórzy twierdzą ciągle, że bękart po okupacyjnym żołnierzu rzymskim zwanym Panthara.

    Cóż to? Czyżbyśmy trafili na ślad jakiegoś monarchistycznego koła w Towarzystwie Przyjaźni Polsko-Izraelskiej? Bynajmniej. Środowisko, o którym mowa, jest raczej antysemickie, choć Żyda chce mieć za króla. Bardzo to dziwne, ale nie jest to jedyna zdumiewająca rzecz, o której tu przeczytacie. Ów Żyd to sam Jezus z Nazaretu, założyciel, chyba zresztą mimowolny, chrześcijaństwa i Kościoła. A właściwie Kościołów, bo tysiące związków wyznaniowych rości sobie do niego pretensje. Z żydowskim kandydatem do polskiego tronu jest jeszcze jeden fundamentalny problem - on nie chce być królem Polski ani żadnego innego kraju. Sam zapewniał: „Królestwo moje nie jest z tego świata". Ale polscy katolicy wiedzą lepiej niż ich zbawca, co jest mu potrzebne do szczęścia i jakie są jego prawdziwe życzenia.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    O ile człowiek przychodzi na świat bez żadnego wrodzonego sobie poznania, o tyle znowu nie tylko, że nie rodzi się głupi, (poza nielicznymi przypadkami) ale wręcz musi (szczególnie Polak-katolik! ), dobrze się natrudzić, aby w ciągu swojego życia zdążyć porządnie świętobliwie skretynieć. Trzeba bowiem nie lada samozaparcia oraz specjalnej metody ogłupiania, aby dojść do takiego stanu i stłumić w sobie wszystko, łącznie ze zdrowym rozsądkiem.
    Klerykalizm w Polsce stanowi siłę groźną i niebezpieczną, a panując od wieków, zapuścił bardzo głęboko korzenie w świadomość narodową. I podobnie, jak w okresie przed Reformacją, naiwność Polaków, (większość „objawioną” głupotę ma już wrodzoną! ), można dziś kupić za garść świątobliwych frazesów i deklamowanych wersetów z tak zwanego Pisma Świętego.

  • Umiłowani Siostry i Bracia!
    W istatnim wydaniu tygodnika Fakty i Mity (aktualnie w kioskach) jest obszerny wywiad z tworcą portalu dla ofiar księży pedofilów i innej maści seks-dewiantów, ktory przyjechal do Polski z Kanady. Planują wespól z międzynarodową organizacją SNAP powolać komisję sejmową oraz doprowazić do sporządzenia raportu o stanie konsekrowanej pedofilii w Polsce na wzor Irlandii i innych krajów. Nastepnym etapem będzie pomoc w sporządzaniu i kierowaniu pozwów do sądow o odszkodowania dla ofiar tych wybryków.
    Sypcie zatem na tacę - Kościół będzie potrzebował dużo mamony.

  • Ta książka zawiera piętnaście krytycznych rozpraw o dziejach chrześcijaństwa.
    Niektóre z nich ukazały się wcześniej, lecz od wielu lat są niedostępne; niemal codziennie napływają zapytania o nie.
    Dzięki opublikowanej w wydawnictwie Heyne książce Kirche des Un-Heils (Kościół pozbawienia) pięć spośród tych szkiców zyskało sobie większą poczytność niż inne; następna piątka — tych, które ukazały się dawniej — nie była szerzej znana; pięć dalszych wychodzi drukiem po raz pierwszy.
    KARLHEINZ DESCHNER.
    Opus diaboli.
    PIĘTNAŚCIE BEZKOMPROMISOWYCH ESEJÓW O PRACY W WINNICY PAŃSKIEJ.
    - - - - - - -.
    Kto jeszcze nie zna tego wielkiego krytyka Kościoła, w opinii Wolfganga Stegmiillera najwybitniejszego w tym stuleciu, ma teraz okazję do zawarcia znajomości z jego dziełami. W Opus diaboli Karlheinz Deschner przedstawia to, co stanowi podstawę jego krytyki, ogłasza fakty, straszne same przez się, ale też uwypuklone zabiegami stylistycznymi — domyślamy się, że mimo błyskotliwości stylu autorowi nie chodzi o formę, lecz o treść, że poruszony temat sprawia mu ból, że dręczy go owcza mentalność, która pozwala na trwanie tego „monstrualnego trupa", tego „historycznego potwora".
    Henry Gelhausen, D’latzeburger land, Luksemburg.
    - - - - - - - -.
    We wszystkich esejach, także tych, które dotyczą współczesności, znajduje potwierdzenie sformułowana przez Nietzschego definicja chrześcijaństwa jako „sztuki świątobliwego okłamywania". Dlatego też: czytajmy i wyciągajmy wnioski.
    Borshenblatt fur den Deutschen buchhandel.

    Kliknij w obrazek, aby powiększyć.
  • Rzetelny komentarz, ale spotwarzający polskich katolików.

    Wszak polski katolik jest "najprawdziwszym katolikiem" i lepiej wie co jest a nawet jak ma być i nie będzie jakieś tam V przykazanie, Prymas, Papież mu mówił czy wolno wieszać bandytów czy nie wolno, zum Beispiel.

    a Jezus z pewnością marzyłby o zostaniu Królem Polski gdyby Go o to spytano, a czy Polska jest " z tego świata"? Wystarczy włączyć pierwszy lepszy kanał informacyjny i zwątpić.
    2011-12-02, 14:55a prawomocne wyroki w Polsce zawsze demokratycznym trybem można anulować.
    2011-12-02, 15:06http://forum-opinie.se.pl/showthread.php/1373-Polska-jezusowe-kr%C3%B3lestwo?s=2f120db7a1f62c09b9b912f12e457e5e

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    To ja jestem Onufry. Sp. Ać szmaciarze.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kościół ciągle domaga się zwrotów.
    Nowych i nowych. Bo przecież zabrano je - IM - prawowitym właścicielom.
    Jednak, czy naprawdę prawowitym?

    "Wybuchł w ziemi Lachów bunt, powstali chłopi i pozabijali swoich biskupów... ".
    Kronika ruska Nestora...

    "Rzucili się no swych panów i sięgnęli po władzę... Przeciw biskupom i kapłanom bożym rozpoczęli bunt i jednych mieczem, drugich kamieniami pomordowali".
    Kronika Galla Bezimiennego...

    "Znane nam z imienia klasztory wszystkie bez wyjątku w tym czasie upadły. Z czterech stolic biskupich, to jest arcybiskupstwa w Gnieźnie i biskupstw w Krakowie, Poznaniu i Wrocławiu, żadne nie przetrzymało tej burzy. W opustoszałych kościołach dzikie zwierzęta założyły swe legowiska".
    Stanisław Kętrzyński, "Kazimierz Odnowiciel", Kraków 1899...

    Po trzecie, biskupi nałożyli na całą ludność haracz dziesięcin. Już za Bolesława Chrobrego, w roku 1022, wybuchła w Polsce — mówiąc słowami Długosza — "straszliwa zawierucha", czyli bunt przeciw płaceniu dziesięcin. Przywódców buntu ścięto.
    Długosz, "Dziejów Polski księga II", rok 1022...

    Przymus płacenia dziesięciny był jedną z głównych przyczyn oporu pogan przeciw przyjmowaniu chrześcijaństwa, jak to wyraźnie oświadczyli Szczecinianie spowiednikowi księcia polskiego Władysława Hermana, Niemcowi, biskupowi Ottonowi Mistelbachowi:
    "U was, chrześcijan, pełno jest łotrów i złodziei; u was ucina się ludziom ręce i nogi, wyłupuje oczy, torturuje w więzieniach; u nas, pogan, tego wszystkiego nie ma, toteż nie chcemy takiej religii!
    U was księża dziesięciny biorą, nasi kapłani zaś utrzymują się, jak my wszyscy, pracą własnych rąk".
    Sefrid, "Żywot świętego Ottona"...

    Burza nienawiści przeciw hierarchii kościelnej trwała kilkanaście lat i została stłumiona jedynie dzięki obcej interwencji, dzięki sprowadzonym przez arcybiskupa Stefana rycerzom niemieckim.
    "Powrotem nowego porządku do Polski zajmują się cesarz niemiecki i papież".
    Joachim Lelewel, "Polska wieków średnich", Poznań, 1856, tom II...

    Osadzają oni na tronie polskim mnicha Kazimierza, siostrzeńca arcybiskupa Kolonii, Hermana. Polska stała się na kilkadziesiąt lat lennem Niemiec; lennik cesarza Konrada II, mnich Kazimierz, płaci co rok obu swoim panom, cesarzowi niemieckiemu i papieżowi, wysoki haracz, a tymczasem rycerze niemieccy pustoszą Polskę, masakrując zbuntowanych włościan.
    Pacyfikacją kraju kierował arcybiskup Stefan. W rezultacie tej pacyfikacji:
    "Polska stała się jedna wielką pustynią bezludnym opuszczonym pustkowiem, cmentarzyskiem ruin i zgliszcz".
    Kronika Galla Bezimiennego...

    Książęta, nadając ziemie osiadłe biskupom, przykazywali często osadnikom wynieść się, a duchowieństwu zezwalali na zburzenie chat po wypędzonych chłopach, których można było:
    "wedle swego upodobania i bez żadnej słusznej przyczyny z posiadanych przez nich dziedzin wyrzucić i te dziedziny komu innemu nadać, bez obowiązku uiszczenia tak obdartemu wieśniakowi jakiegokolwiek wynagrodzenia...
    Stanisław Smołka, "Mieszko Stary", Warszawa 1881...

    Posiadając niezmiernie rzadką w owych czasach umiejętność czytania i pisania, wysocy dygnitarze kościelni wykorzystywali ja w celu pomnażania własnych dóbr doczesnych przez sporządzanie fałszywych dokumentów wyliczających daniny i obowiązki swoich poddanych. Istnieje bardzo obszerna bibliografia na temat owych pobożnych fałszerstw.
    "Gdzie brakło dowodów na faktycznie wykonywane uprawnienia, tam uciekano się do fałszowania przywilejów, w czym (na Śląsku) przodowały trzy klasztory: lubiąski cystersów, na Piasku Wrocławskim kanoników regularnych i św. Wincentego we Wrocławiu".
    Tadeusz Silnicki, "Dzieje i ustrój kościoła na Śląsku do końca w. XIV", Kraków 1939.

  • Pan Premier RP Donald TUSK.
    Proszę Pana Premiera o odpowiedź na następujące pytania:
    1. Ilu katechetów w Polskich szkołach jest na etatach? Jaki jest koszt ich utrzymania w skali roku?
    2. Ilu kapelanów, w rozbiciu na poszczególne dziedziny, jest na etatach? Ile to kosztuje budżet państwa?
    3. Na jakiej podstawie (jakim prawem) emerytalne uposażenia i przywileje otrzymał były kapelan Wojska Polskiego gen. Sławoj Głódź?
    4. W jakiej wysokości są dotowane uczelnie katolickie i które?
    5. Ile środków z budżetu państwa wpływa w ciągu roku na fundusz kościelny?
    6. Ile budynków, budowli, gruntów i innych nieruchomości otrzymały kościoły i związki wyznaniowe w Polsce od 1990 r.? Jaka jest ich szacunkowa wartość?
    7. W jakiej innej postaci (ulgi podatkowe, darowizny, zwolnienia) państwo polskie pomaga kościołom i związkom wyznaniowym, w jakiej wysokości otrzymują środki z tych tytułów?
    8. Jaki jest oszt utrzymania księży i zakonników nie będących katechetami?
    Biorąc pod uwagę dobro kościołów, proszę Pana Premiera o szczegółowe informacje. Wszystkie informacje proszę podać w rozbiciu na poszczególne kościoły i związki wyznaniowe w skali jednego roku i w poszczególnych latach.

  • O to mam sobowtóra. Kto cie sklonował?
    Chyba jakiś wysłannik piekla.

  • SZAMAN - obcujący z niewidzialnym światem bogów, demonów i duchów przodków kapłan, czarodziej i znachor.
    ANIMIZM - wiara w duchy i posiadanie duszy przez ludzi, zwierzęta, rośliny a nawet przedmioty; w 1871 E. B. Taylor sformułował koncepcję religioznawczą uznającą a. Za punkt wyjścia wszelkich religii, których niezbędnym składnikiem w późniejszych fazach rozwoju jest wiara w duchy; zgodnie ze szkołą ewolucjonistyczną a. Łączy się z tzw. animatyzmem, czyli z kultem przodków; obok totemizmu i fetyszyzmu a. Stanowi typowy składnik wierzeń rel. Ludów prymitywnych.
    O sakralna obludo! O eklezjalna hipokryzjo!
    Przecież liturgia Kościoła rzymskiego to jedna wielka magia i jedno wielkie wróżbiarstwo. Teatr ezoteryki z udziałem światła, dymu kadzidła, amuletów, dzwonków, gestów szamanów i zaklęć.
    Religia ta propaguje inne postrzeganie rzeczywistości, rozwój duchowy, porusza tematy nieudowodnione lub odrzucane przez naukę. Jej treści są na ogół otoczone atmosferą tajemnicy, starożytnych przekazów, guru czyli Mesjasza-Zbawiciela o nadnaturalnych mocach, itp., a nie są w żaden sposób potwierdzane, są odczuwalne jedynie w sposób pozazmysłowy.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ano, tak to jest.

  • Albo tak...

    Kliknij w obrazek, aby powiększyć.
  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wiara oparta była na ustnych przekazach, aż wynaleziono pismo... pismo z czasem tak się wyrafinowało i wzniosło na wyżyny wodolejstwa, że stało się święte a brak wiary w słowo pisane skutkował żarem stosów-egzemplifikacją żaru wiary ich zbieraczy oraz podpalaczy. Niestety - ślepa wiara doprowadziła mnie do bolesnej konfrontacji z rzeczywistością: na płocie pisało DUPA - chciałem pogłaskać, i drzazga mi za paznokieć weszła... a ja walnąłem się w ciemię i zszedłem na Ziemię... tę Ziemię!

  • To niemalze jak ten Duch Wielkiego Herosa Cnót Wszelakich, ktory swego czasu mial zstąpić na ziemię... tę ziemię... i odnowić oblicze, tej ziemi...
    I tak czekają wszyscy kiedy w końcu zstąpi. Bo oblicze tej ziemi... wymaga odnowienia i to radykalnego.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Przeczytałem. Wydrukowałem. Podtarłem się.