Dla mnie browar po robocie to jak kawa z rana bez tego ani rusz.
Czy mąż za dużo pije
-
-
Witaj" ~żona": Powiem tak... To wszystko co opisałaś przypomina mi moje wcześniejsze życie... Dzisiaj już to wiem... JESTEM ALKOHOLIKIEM... Alkoholizm jest chorobą niestety nieuleczalną ale można z nią żyć normalnie... Ja jakoś żyję... Dalej mam rodzinę i jestem naprawdę szczęśliwy... Nie piję już ponad rok i jakoś umiem się bawić na imprezach i wogóle... W Bolesławcu jest naprawdę bardzo duzo możliwości aby radzić sobie z Problemem alkoholowym... Mi pomogła Wspólnota AA... Ty nic na siłę nie zrobisz on sam musi przyznać sie samemu sobie że ma PROBLEM... Tutaj masz wykaz mityngów na dolny śląsk: http://www.aa.org.pl/mityngi/index009.htm. Możesz zawsze przyjść jako osoba która nie jest alkoholikiem i zobaczysz jak to jest... Pozdrawiam serdecznie... Szczęściarz ma naprawdę kochającą żonę która się o niego martwi i chce mu pomóc...
-
Ja nie korzystałem z niczyjej pomocy. Powiedziałem NIE i już. Organizm nie będzie rządził rozumem, tylko na odwrót. Alkohol nie istnieje!
-
Czlowiek nie wielbląd-pic musi. :(.
-
Facet, mąż powinien i może raz w miesiącu się dobrze napić i na tym koniec!
-
Każdy ma prawo do kontrolowanego alkoholu.
-
Jeżeli twierdzi pani że picie męża jest problemem, powinna sie udac pani do poradni anonimowzch alkoholików albo poprostu do pszchologa. Bzc moze Pani mąż nie ma żadnego problemu z alkoholem, bo kazdy ma prawo do picvia z umiarem, jednak jeżeli według Pani on przesadza to zanim Pani zacznie krzyczec na niego niech sie pani uda do lekaża. Żony.
Alkoholików tez muszą sie poddac terapii. To prywatna sprawa każdej osoby jeżeli jest zdecydowana zniszczyc sobie życie i inni nie są za to odpowiedzialni, ani tez nie moga pomóc.
Jedyne co możemy to pomóc tylko i wyłącznie samym sobie. -
Jeśli mąż tak pije to natychmiast się z nim rozwiedz inaczej zmarnuje CI życie! Wiem to z własnego doświadczenia! Nie wierz w grupy AA ani pseudo psychologów! Alkocholizm tzw. to nie choroba! Jak ktoś chce to pije jak nie che to nie!
-
" natychmiast się z nim rozwiedz " Ale Ci doradziła.
-
Rocky coś tam, ty boisz się że twoja żona to przeczyta.
-
Twój mąż na pewno ma problem alkoholowy! Pamiętaj że z czasem będzie się pogarszać! Będzie musiał wypijać większe ilości aby się upić. Upijanie się może tłumaczyć różnymi problemami, zawsze coś wymyśli. Ale to nie jest rozwiązanie. To tylko niszczy. Jego i otoczenie, a przede wszystkim rodzinę. Możesz mu tłumaczyć. Ale to mu nie pomoże. Pamiętaj to się nie zmieni dopóki on sam tego nie ze chce. Może zacząć teraz lub po upadku na samo dno albo już nigdy. Proponuję różne grupy wsparcia. Grupy AA organizują wiele mityngów, w Bolesławcu codziennie gdzieś się odbywa. Ale najlepsza jest terapia szokowa. Lecz czy jesteś do tego zdolna? Żeby go wyrzucić dopóki nie wyrwie się z tego stanu. Pamiętaj że ten problem będzie narastać.
-
To jest bardzo bobra rada, albo się obudzi albo stoczy... sam.
-
Witam też mam problem z mężem i jego piciem, jestem mężatką od 3lat i wszystko sie sypie mąż pije dzień w dzień najpierw było jedno piwko dziennie teraz na 3 nie potrafi skonczyc nie raz płakałam błagałam go zeby mi udowodnił ze nie ma problemu z piciem obiecywał smiał się ze głupoty gadam ze pije bo lubi ze każdy pije obiecywał ze wytrzyma tydzien bez piwa wierzyłam ale wiem ze jego słowa są nic nie warte bo nie wytrzymuje nawet 2 dni gdy nie pije jest agresywny jestem załamana ciągle kłótnie wyzywnie mamy roczne dziecko nie mam sił nie wiem co zrobic między nami jest 8 lat różnicy czasami zastanawiam się czy nie było by lepiej zostawić go niby mówią ze doceni ten co straci ciekawe wiem jedno ze nie mam juz sił walczyc o to... mówi mi że kocha itp ale czemu mnie tak rani...
-
Zaraz zaraz, czy ja nie znam przypadkiem twojego męża? Jest może inkasentem i ma ksywę "komputer"???
-
konik garbusex napisał(a): Zaraz zaraz, czy ja nie znam przypadkiem twojego męża? Jest może inkasentem i ma ksywę "komputer"?
Nie ma ksywy komputer i nie jest inkasentem... stety albo niestety...