~nikola napisał(a): I bardzo dobrze, czasem trzeba coś wykrzyczeć aby ktoś coś zrozumiał.
Popieram to dobra jest czasem metoda.
~nikola napisał(a): I bardzo dobrze, czasem trzeba coś wykrzyczeć aby ktoś coś zrozumiał.
Popieram to dobra jest czasem metoda.
~Monika :* napisał(a): Może nieoniecznie krzyczeć. My z moją teściową już na wstępie spokojnie wyjaśniłyśmy sobie która czego oczekuje. Teraz jesteśmy jak dobre koleżanki :) To się rzadko zdarza mieć taką wspaniałą teściową choć na początku też bywały zgrzyty. Jednak jak obie strony okazują sobie wzajemny szacunek to musi być dobrze.
To fajnie wam się żyje.
Może i my będziemy kiedyś mieli dobre teściowe :).
To też zalezy od tego jakimi będziecie synowymi :).
Takie relacje muszą na początku być ostrożne, z obu stron zawsze może wystąpić niesmak i tak już zostanie do końca związku lub życia młodych.
A ja właśnie taka byłam - kochająca i cicha, co mi z tego, skoro inni chcą teraz decydować za mnie i sypie sie przez nich moj związek ;(.
Czyli kochana kto?
Moja rodzina i osoby z zewnatrz, czasami sie trafia tacy, ktorzy mysla ze ich rada jest niezbedna i musza powiedziec dlaczego nie akceptuja mojego zwiazku. Dlaczego inni wtykaja nos w nieswoje sprawy, donosza, sieja plotki, meczac innych... ;(.
Bardzo ci współczuje.
~Lilka napisał(a): Moja rodzina i osoby z zewnatrz, czasami sie trafia tacy, ktorzy mysla ze ich rada jest niezbedna i musza powiedziec dlaczego nie akceptuja mojego zwiazku. Dlaczego inni wtykaja nos w nieswoje sprawy, donosza, sieja plotki, meczac innych... ;(
Może dlatego, że nie mając własnego życia albo będąc nim znudzonymi uważają, że mają prawo ingerowac w cudze?
To jest najgorsaza historia jaka może być w takich związkach.
~Lilka napisał(a): Moja rodzina i osoby z zewnatrz, czasami sie trafia tacy, ktorzy mysla ze ich rada jest niezbedna i musza powiedziec dlaczego nie akceptuja mojego zwiazku. Dlaczego inni wtykaja nos w nieswoje sprawy, donosza, sieja plotki, meczac innych... ;(
Współczuje...
Ech dziewczyny.
Własnie wróciłem z kolegą po dłuższej nieobecności w Bolesławcu. To co widac na ulicach to tragedia. Zawsze tak chwalono nasze dziewczęta za urodę, gust itp. A tu i owszem ładnie ubrane, wymalowane ale widać zero gimnastyki. Wszędzie widac coraz większe takie angielskie pupy w obcisłych kolorowych spodniach. Jedna większa od drugiej. Strach pomyśleć co to będzie za pare lat - jak teraz tak młode dziewczyny nic nie dbają o linie.
Mówisz tak jakby tylko szczupłe były atrakcyjne. Moze powinny wszystkie wyglądać jak modelki? Może faceci tez n ech się wezmą za siebie a raczej za swoje mózgi, bo coraz gorzej u was z mysleniem...
Nie chodzi ze maja byc szczupłe ale normalne - a od normy to odbiega. Niestety chcą byc atrakcyjne to nic za darmo nie ma. Trzeba dbać o siebie a to wymaga trochę wysiłku i dyscypliny. Kosmetyki i ładne ubranie tego nie załatwi. Kwestii mózgu bym tu nie mieszał - bo to schodzenie z tematu.