kalla napisał(a): NO fajne, kolorowe poduchy widziałam w sklepie to sobie kupiłam.
Ale chyba nie o to chodziło ;-).
kalla napisał(a): NO fajne, kolorowe poduchy widziałam w sklepie to sobie kupiłam.
Ale chyba nie o to chodziło ;-).
Wszystko jest dobre,żeby osiągnąć pożądany cel;-)
~Sebastian napisał(a): Nigdzie nie jesteśmy bardziej samotni, niż leżąc w łóżku, z naszymi tajemnicami i wewnętrznym głosem, którym żegnamy lub przeklinamy mijający dzień. Jonathan Carroll. Fajnie napisane.
No jest to piękne.
GREGINFO napisał(a): Ale chyba nie o to chodziło ;-)
Taką pustkę może zapewnić druga osoba jej bliskośc.
... Taką pustkę może zapewnić druga osoba, jej bliskość...
A co myślicie o samotności w związku?
~T. Napisał(a): ... Taką pustkę może zapewnić druga osoba, jej bliskość... A co myślicie o samotności w związku?
Czy to nie było już gdzieś poruszanie taki temat "o samotności w związkach? "
T. Nie rozpaczaj ciągle po mężu tylko do roboty! :)
Idzie wiosna, słońce świeci, ubierz się ładnie idź do SPA, wyjedź na urlop (polecam Paryż -zawsze poprawia humor :) zajmij sie nową pasją i znajdziesz swojego księcia z bajki!
Nie jojcz ciągle.
Masz rację. Głowa do góry i do przodu. Paryż? Niezły pomysł, jeszcze tam nie byłam.
Hmm... , gdyby to było takie proste...
~T. Napisał(a): ... Taką pustkę może zapewnić druga osoba, jej bliskość... A co myślicie o samotności w związku?
Jak można byc samotnym w związku? To po co taki związek?
asieńka napisał(a): Jak można byc samotnym w związku? To po co taki związek?
Masz racje Asieńka nie ma sensu tkwic w takim zwiazku nawet dla dobra innych jak czasami słysze.
Głowa do góry smutasy. Pogoda coraz piękniejsza. Zamiast biadolić o samotności lepiej brać sie do roboty i odpędzać ją od siebie.
Gdy słoneczko wzejdzie rozbudzi łany złotych uniesień przepełnionych wiosną pachnącą najpiekniejszym pierwszym podmuchem radosnej nadchodzącej poteżnymi krokami pachnącymi łakami kwiatami bzem i ziemią ojczystą w zapomnieniu dni zimowych kochajmy tą chwile letnią bo odejdzie jesiennym podmuchem złocistych liści deszczem padającym.
yyyyyyy?
:).
Ależ pytajko kobiety nie mają takiego problemu by się zrozumieć to z mężczyznami coś jest nie tak.
No widzisz? Ja czasem mam problem sama ze soba... mysle jedno, chcialabym drugie, a trzecie moze... a na koniec rozkladam rece i potrzebyje wtedy prawdziwego mezczyzny, ktory przytuli i pozwoli pomarudzic w jego ramionach...
Ech... ale sie rozmazylam ;).