Skromne, ciche, uczuciowe i samotne dziewczyny

  • Ja się tylko boję, że On odejdzie pierwszy, a tego nie przeżyłabym.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    asieńka napisał(a): Ja się tylko boję, że On odejdzie pierwszy, a tego nie przeżyłabym.

    Po prostu zaufaj i uwierz :). On też ma w głębi serca podobne obawy - że to ty możesz odejść pierwsza.

  • ona napisał(a): Hmm tu się nie zgodzę, bo jeżeli ktoś trafi na TĄ osobę i się bardzo zakocha (z równie silną wzajemnością) to nie czuje się różnicy wieku - można ją tylko zobaczyć. Ja jej nie widzę bo patrzę tylko na cudowne cechy mojego narzeczonego, a jest między nami bardzo duża różnica wieku (więcej niż 20 lat) On też mówi, że kiedy rozmawia ze mną to nie czuje żadnych barier. :)

    Jakos nigdy nie bralam pod uwage zwiazek z mlodszym mezczyzna pewnie z obawy co ludzie powiedza. Moze to blad jak to mowia milosc nie zna granic.

  • ona napisał(a): Po prostu zaufaj i uwierz :) On też ma w głębi serca podobne obawy - że to ty możesz odejść pierwsza.

    Ciężko o tym nie myślec.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    emika napisał(a): Jakos nigdy nie bralam pod uwage zwiazek z mlodszym mezczyzna pewnie z obawy co ludzie powiedza. Moze to blad jak to mowia milosc nie zna granic.

    Fakt - miłość nie zna granic, a ludzie lubią żyć cudzym życiem.
    Teraz tylko silna wola i powoli do przodu - sami uwieżymy, że nie obchodzi nas "co inni powiedzą", kiedy będziemy z każdym dniem szczęśliwsi.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    Jakos nigdy nie bralam pod uwage zwiazek z mlodszym mezczyzna pewnie z obawy co ludzie powiedza. Moze to blad jak to mowia milosc nie zna granic.[/blockquote]
    A co cię ludzie obchodzą? Nikt za ciebie nie umrze więc też nikt nie powinien ci mówić jak żyć.
    2012-03-21, 07:58
    ~facecik napisał(a): A samotnosc to choroba, ze tak ciezko sie z niej wyleczyc? Ze drogi trzeba szukac?

    Nie choroba a nawykiem się staje nie wiadomo kiedy. Uczymy się z nią żyć, przyzwyczajamy się do niej, narzekamy na nią a mimo to nie robimy nic by z nią zerwać.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Mialem pare nawykow. Wystarczylo skupic sie na nich, zeby je wyeliminowac. Dlatego uwazam, ze ludzie sa samotni, bo nic nie robia aby nimi nie byc.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~facecik napisał(a): ze ludzie sa samotni, bo nic nie robia aby nimi nie byc.

    Otóż to.

  • Samotnośc to bezpieczna wyspa.Strach ją opuszczać.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Czasem strach przed krzywdą jest tak duży, że wolimy pozostać samotni a jednak bezpieczni. Druga osoba daje ogrom szczęścia i chwilami także smutku. Hm nikt nie potrafi zranić tak jak osoba którą kochamy...
    Nie wybierałam samotności, ale może podświadomie odpycham wszystkich, bo prawdą jest że wciąż się boję i nie ufam.

  • ~Taka napisał(a): Czasem strach przed krzywdą jest tak duży, że wolimy pozostać samotni a jednak bezpieczni. Druga osoba daje ogrom szczęścia i chwilami także smutku. Hm nikt nie potrafi zranić tak jak osoba którą kochamy... Nie wybierałam samotności, ale może podświadomie odpycham wszystkich, bo prawdą jest że wciąż się boję i nie ufam.

    Masz racje wiem jak to jest.

  • kalla napisał(a): Samotnośc to bezpieczna wyspa. Strach ją opuszczać.

    I masz na to jakąś radę?

  • kicia 30 napisał(a): I masz na to jakąś radę?

    Wykupić tę wysę ;-).

  • kalla napisał(a): Samotnośc to bezpieczna wyspa. Strach ją opuszczać.

    Mogę być na niej twoim niewolnikiem i spełniać twoje życzenia ;).

  • O jakich życzeniach myślisz? Ja też mam ich parę ale jeszcze nie mam bezpiecznej i bezludnej wyspy ale mam ciche gniazdko :).