~ika napisał(a):
Ale sie mylisz - bo ci ludzie maja właśnie prawo zrobić sobie grilla a sasiad jeśli jest odludkiem to nich idzie pajac do koscioła o rozum sie pomodlić!
~ika napisał(a):
Ale sie mylisz - bo ci ludzie maja właśnie prawo zrobić sobie grilla a sasiad jeśli jest odludkiem to nich idzie pajac do koscioła o rozum sie pomodlić!
~Anonim napisał(a): Zasady są po to żeby je łamać :D Nie spinaj się tak :) A nie o to mi chodziło ale ktoś ma wyraźnie problemy z czytanie ze zrozumienie :) I dobrze, że ktoś zadzwonił i to nie był ten Pan którego tak osądzacie :) Jest różnica między grillem kulturalnym a piciem piwska i robieniu meliny.
Popieram.
~Wanda napisał(a): Ale co ten ktoś ma z tego? Chorą satysfakcję? Nie ma co komuś po drzwiach pisać bo wtedy sami staniem się tego pokroju i na tym samym poziomie co ten ktoś!
Zapewne tak, tacy ludzie bardzo delektują się tym, że zakłócili komuś spokój i że ktoś ma przez to jakąś nieprzyjemną sytuację.
~Piter Pan napisał(a): Powinni dostać mandat za zakłócanie porządku publicznego par 41 u2 kara 200zł i zaprószenie ognia par 77 u5 kara od 5000 zł do 5 lat pozbawienia wolności wtedy by się nauczyli co im wolno a co nie.
Lepsi by byli i ich by sie napewno nie ukaralo, tacy co pili by tanie wina i ku... li.
To też prawda jak siedzą młodzi na ławkach piją i nadużywają zakazanych używek to w tedy nikt nie dzwoni bo się boi a jak siedzą dorośli normalni ludzie, którzy po pracy czy w dzień wolny chcą się napić jednego piwka to od razu zjawia się jakiś patrol powiadomiony przez wiadomo kogo! Żalosne.
Bez komentarza.
Muminka napisał(a): To też prawda jak siedzą młodzi na ławkach piją i nadużywają zakazanych używek to w tedy nikt nie dzwoni bo się boi a jak siedzą dorośli normalni ludzie, którzy po pracy czy w dzień wolny chcą się napić jednego piwka to od razu zjawia się jakiś patrol powiadomiony przez wiadomo kogo! Żalosne.
A wiesz czemu? Bo młodych się boją i młodzi mają w dup... , płacenie mandatu a ludzie dorosli, pracujący, którzy liczą się z każdą złotówką boją się patroli i związanych z tym postępowań a mandaty od razu płacą bo boją się odsetek a gdzie tak naprawdę nic złego nie zrobili!
Ja nie wiem jak mozna byc tak złosliwym dla własnych sąsiadów, widzialem jak ci ludzie sobie spokojnie siedzą i rozmawiaja przy grillu i nic złego się nie dzialo - wiec po co czlowieku donosisz na swoich sasiadow?
Dodam iż pani, ktróra tam siedziała dba o ładny wygląd podwórka, posadziła tam z synem wszystkie te piekne drzewka, kwiaty i jakze jest teraz pięknie na naszym podworku. Szok jak mozna tak kapowac na własnych sasiadów - WIELKI WSTYD 'telefonisto'.
Nie, nie żeton - u nas na osiedlu nie ma takiej tandety!
2012-07-27, 23:43Przepraszam (zatem).
A moim zdaniem ktoś był po prostu zazdrosny, że sam nie wpadł na taki pomysł.
Ja tylko raz wypiłem piwo i siadłem za kółkiem, raz okradłem sąsiada, zdradziłem żonę, pobiłem matkę, jeździłem za szybko, raz grillowałem tam gdzie nie wolno, raz zająłem miejsce parkingowe inwalidzie, itd itp. Jak każdy zacznie ignorować prawo tylko raz to sami sobie urządzimy piekło na ziemi. Nie wciskajcie ludziom ciemnoty, że kilka osób grillowało, nie mówiąc ani słowa. A co, gdy inni zrobią to samo? Zostawią po sobie syf, bo wielu to potrafi, rano wyjdą inni z pieskami, które też coś zostawią na trawie. Jak kogoś nie stać na willę, niech sobie kupi grill elektryczny i grilluje na balkonie a nie cwaniaka udaje. To nie sąsiedzi są wredni i złośliwi, tylko wy jesteście bezczelni cwaniacy. Nie mieszkam tam, ale nie znoszę takich cwaniaków.
Ale przecież nie jest to zabronione jak się okazuje a i spółdzielnia nie ma nic przeciwko (bo to na jej terenie i ludzi, którzy mieszkają w tych blokach) jeśli nie ma alkoholu i ludziska spokojnie siedzą sobie przy kiełbaskach i gadaja.
Więc nieznajoma kto tu cwaniaka zagrał ty swoimi ostatnimi paroma zdaniami czy ludzie, którzy przez np 30 lat pracują dla tego państwa, są dorosłymi mający dzieci kulturalnymi osobami chcący czasem pod swoim domem upiec sobie kiełbasy?
I myślę nieznajoma, że ty jesteś osobą jedna z tych tak zwanych ''telefonistów''.
Myślenie logiczne to nie dla ciebie Roko Ja pracowałam ponad 36 lat, a kiełbaskę piekę na elektrycznym, zdrowsze to i można na balkonie. Jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Albo prawa przestrzegamy albo wolnoamerykanka. Niewykluczone, że do grilla nie pili wody mineralnej, tylko piwko.
~Bolek napisał(a): W obecnym stanie prawnym żaden przepis nie zabrania grillowania jako formy spędzania czasu wolnego, oczywiście z zachowaniem norm współżycia społecznego i przepisów p. Pożarowych. art. 82 § 1 kw. Mówiący o dokonywaniu czynności, które mogą spowodować pożar, jego rozprzestrzenianie się utrudnienie prowadzenia działania ratowniczego lub ewakuacji, nie dotyczy używania urządzeń do grillowania. Trzeba pamiętać jednak o pkt. 3 tego artykułu mówiącym o "używaniu instalacji, urządzeń i narzędzi niesprawnych technicznie albo użytkowaniu w sposób niezgodny z przeznaczeniem, jeżeli może się to przyczynić do powstania pożaru, wybuchu lub rozprzestrzeniania ognia", co oznacza, że grille mają być sprawne i odpowiednio używane. Art 82 § 3 kw. Zabrania na terenie lasu, na terenach śródleśnych, na obszarze łąk, torfowisk i wrzosowisk oraz w odległości do 100 metrów od nich rozniecania ognia poza miejscami wyznaczonymi do tego celu. Ten sam przepis mówi też o zakazie palenia tytoniu w wymienionych wyżej miejscach. O tym także należy pamiętać, mimo opinii Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej, który stwierdził, że "nie należy utożsamiać użytkowania grillów z rozniecaniem ognisk lub używaniem ognia otwartego w miejscach do tego nieprzeznaczonych". Komendant Główny Państwowej Straży Pożarnej uważa także, że rozpalanie grilla nie narusza też przepisów przeciwpożarowych zawartych w § 4 ust. 1 pkt. 5 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dn. 07. 06. 2010r. W sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów ("zabronione jest wykonywanie czynności, które mogą spowodować pożar, jego rozprzestrzenianie się, utrudnienie prowadzenia działania ratowniczego lub ewakuacji, w tym: rozpalanie ognia lub wysypywanie gorącego popiołu i żużla lub wypalanie wierzchniej warstwy gleby lub traw, w miejscu umożliwiającym zapalenie się materiałów palnych albo sąsiednich obiektów"). Osobną kwestią jest zachowanie się uczestników grillowania. Jeśli "krzykiem, hałasem lub innym wybrykiem" zakłócają "spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny" albo wybrykiem wywołują "zgorszenie w miejscu publicznym" muszą liczyć się z sankcjami z art. 51 § 1 kw. Jeśli czynu tego dokonają "będąc pod wpływem alkoholu", naruszają art. 51 § 2 kw. Z kolei jeżeli pod wpływem zbyt dobrej zabawy jej uczestnik "publicznie dopuści się nieobyczajnego wybryku", naraża się na odpowiedzialność z art. 140 kw. Spółdzielnie lub wspólnoty mieszkaniowe w swoich regulaminach władne są wprowadzić zakazy pewnych zachowań, które mogą być uciążliwe dla mieszkańców, w tym zakaz grillowania na ich terenie. Istnienie takich zakazów nie oznacza jednak, że za ich złamanie przewidziane są sankcje wynikające z kodeksu wykroczeń lub innych ustaw. Egzekwowanie takich zakazów leży wyłącznie w gestii tychże administracji i tam też należy się udać, by uzyskać informację, czy grillowanie jest dozwolone na terenach osiedli czy innych wspólnot. Podsumowując: grillowanie z użyciem sprawnie działającego i odpowiednio obsługiwanego urządzenia i przy odpowiednim zachowaniu uczestników jest dozwolone. By uniknąć ewentualnych nieprzyjemności sugerowane jest grillowanie w odległości co najmniej 100 m. Od granicy lasu.
NIEŚMIAŁA o jakim ty zakazie mówisz? A kiełbaski to sobie sama grilluj na balkonie, też mi pomysł a jak sąsiadów bedzie 10tka to też ich na balkonie pomieścisz? I myślę, że właśnie mieszkasz na tym osiedlu lub bronisz =telefonisty=.
A może to zwykła ludzka zawiść bo sąsiad dobrze się bawi a ja nie?