Skąd tyle złośliwości i wredności na ul Małachowskiego

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A to pewnie to wy nie wiedzieliście że temu panu zawsze się nic nie podoba? Wielki społeczniak, kiedyś chyba na takich mówili - wiadomo jak :)

    A tak na poważnie co w tym złego, że ludziska sobie piekli kiełbache i spokojnie gaworzyli. To taka jakas ludzkawredna zazdrość a niech mają, a niech im dowalą! Ja nie wiem jak można byc kimś takim i cieszyć się z teo że komuś uprzykrzyło się zycie czy w tym przypadku grilowanie. Szok.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    W obecnym stanie prawnym żaden przepis nie zabrania grillowania jako formy spędzania czasu wolnego, oczywiście z zachowaniem norm współżycia społecznego i przepisów p. Pożarowych.

    art. 82 § 1 kw. Mówiący o dokonywaniu czynności, które mogą spowodować pożar, jego rozprzestrzenianie się utrudnienie prowadzenia działania ratowniczego lub ewakuacji, nie dotyczy używania urządzeń do grillowania. Trzeba pamiętać jednak o pkt. 3 tego artykułu mówiącym o "używaniu instalacji, urządzeń i narzędzi niesprawnych technicznie albo użytkowaniu w sposób niezgodny z przeznaczeniem, jeżeli może się to przyczynić do powstania pożaru, wybuchu lub rozprzestrzeniania ognia", co oznacza, że grille mają być sprawne i odpowiednio używane.

    Art 82 § 3 kw. Zabrania na terenie lasu, na terenach śródleśnych, na obszarze łąk, torfowisk i wrzosowisk oraz w odległości do 100 metrów od nich rozniecania ognia poza miejscami wyznaczonymi do tego celu. Ten sam przepis mówi też o zakazie palenia tytoniu w wymienionych wyżej miejscach. O tym także należy pamiętać, mimo opinii Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej, który stwierdził, że "nie należy utożsamiać użytkowania grillów z rozniecaniem ognisk lub używaniem ognia otwartego w miejscach do tego nieprzeznaczonych". Komendant Główny Państwowej Straży Pożarnej uważa także, że rozpalanie grilla nie narusza też przepisów przeciwpożarowych zawartych w § 4 ust. 1 pkt. 5 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dn. 07. 06. 2010r. W sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów ("zabronione jest wykonywanie czynności, które mogą spowodować pożar, jego rozprzestrzenianie się, utrudnienie prowadzenia działania ratowniczego lub ewakuacji, w tym: rozpalanie ognia lub wysypywanie gorącego popiołu i żużla lub wypalanie wierzchniej warstwy gleby lub traw, w miejscu umożliwiającym zapalenie się materiałów palnych albo sąsiednich obiektów").

    Osobną kwestią jest zachowanie się uczestników grillowania. Jeśli "krzykiem, hałasem lub innym wybrykiem" zakłócają "spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny" albo wybrykiem wywołują "zgorszenie w miejscu publicznym" muszą liczyć się z sankcjami z art. 51 § 1 kw. Jeśli czynu tego dokonają "będąc pod wpływem alkoholu", naruszają art. 51 § 2 kw. Z kolei jeżeli pod wpływem zbyt dobrej zabawy jej uczestnik "publicznie dopuści się nieobyczajnego wybryku", naraża się na odpowiedzialność z art. 140 kw.

    Spółdzielnie lub wspólnoty mieszkaniowe w swoich regulaminach władne są wprowadzić zakazy pewnych zachowań, które mogą być uciążliwe dla mieszkańców, w tym zakaz grillowania na ich terenie. Istnienie takich zakazów nie oznacza jednak, że za ich złamanie przewidziane są sankcje wynikające z kodeksu wykroczeń lub innych ustaw. Egzekwowanie takich zakazów leży wyłącznie w gestii tychże administracji i tam też należy się udać, by uzyskać informację, czy grillowanie jest dozwolone na terenach osiedli czy innych wspólnot.

    Podsumowując: grillowanie z użyciem sprawnie działającego i odpowiednio obsługiwanego urządzenia i przy odpowiednim zachowaniu uczestników jest dozwolone. By uniknąć ewentualnych nieprzyjemności sugerowane jest grillowanie w odległości co najmniej 100 m. Od granicy lasu.

  • Bardzo współczuję mieszkańcom iż przez jakiegoś kogoś nie mogą spokojnie sobie posiedzieć i pogrilować. Tacy ludzie, sąsiedzi a nawet własna rodzina co uprzykrza innym ludziom życie powinni zostać odizolowani bo to takie szkodniki

    Ja na miejscu tych ludzi co dnia robiłabym tam grilla. Mam sentyment do tej ulicy :).

  • No i problem z głowy dzięki Bolkowi - życzę wam miłego grillowania ludziska =_=.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jako współgospodarze wykupując mieszkania mamy wykupione i grunty w tym kawałek trawnika więc grillowali na swoim - teren wspólny ale i mój.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ma pan rację ale czy panu to przeszkadzałoby? Może warto się dołączyć?
    Chociażby po to aby spokojnie pod domem kiełbaskę upiec tak po prostu.

  • ~RYSZARD napisał(a): Jako współgospodarze wykupując mieszkania mamy wykupione i grunty w tym kawałek trawnika więc grillowali na swoim - teren wspólny ale i mój.

    A czy widzi pan w tym coś złego, że pańscy sąsiedzi sobie grillują?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Konfident-niedługo tak zostanie napisane u niego na drzwiach. Niestety chyba w każdym bloku musi sie znaleść taki sąsiad debil, plotkara albo konfident. Taka polska mentalność, ludzi zawistnych i wrednych.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ale co ten ktoś ma z tego? Chorą satysfakcję?
    Nie ma co komuś po drzwiach pisać bo wtedy sami staniem się tego pokroju i na tym samym poziomie co ten ktoś!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja nie widzę nic złego w grilowaniu moich sasiadów, sama się dołącze jeśli będzie kolejny sasiedzki tak kulturalny grill z tak miłymi sąsiadami a ten kto donosi powinien się wstydzić bo tak się nie robi. Mam nadzieje, że garb mu urosnie od tego podgladania innch i dzwonienia na policję.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Mi bardzo podoba sie pomysł sasiedzkiego grilowania, mam nadzieje iż w przszłości zrobią sasiedzi grilla a ja chętnie się dołącze z żoną. A ten telefonista co wydzwania na straż miejską niech się pocałuje w du... bo tak nie wolno sie zachowywac donosić na normalnych ludzi.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jestem jak najbardziej za tym pomysłem grillowania a tym bardziej z tak kulturalnymi ludzmi i to co sobotę.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~brak słów napisał(a): Jak widać po niektórych odpowiedziach to nie tylko na Małachowskiego buraki mieszkają :)
    Buraki to wy jesteście bo jeśli są ogólnie przyjęte zasady to trzeba się do nich stosować a nie tak jak mi wygodnie
    Sąsiad może być odludkiem i mu przeszkadza
    A nawet super kulturalnych 10 osób robi zamieszanie.
  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    Muminka napisał(a): A czy widzi pan w tym coś złego, że pańscy sąsiedzi sobie grillują?
    Przeciwnie pokazuje ze jak jestem właścicielem to wolno mi na swoim bawić się w tym rozumię grillować / teren wspólny ale i mój -tak myślałem po dodaniu może być opatrznie zrozumiany myślałem nawet o" dopisie" wyjaśnienia Pozdrawiam myślę ze nawet jak pije na ławce koło bloku to straż miejska czy policja nie ma prawa nas karać.

    2012-07-24, 21:54Dziwne służby prewencji społeczeństwo powołało do walki z patologią a ściga się fizjologię jaką jest picie kulturalnie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~ika napisał(a):

    Zasady są po to żeby je łamać :D Nie spinaj się tak :) A nie o to mi chodziło ale ktoś ma wyraźnie problemy z czytanie ze zrozumienie :) I dobrze, że ktoś zadzwonił i to nie był ten Pan którego tak osądzacie :) Jest różnica między grillem kulturalnym a piciem piwska i robieniu meliny.