Dzwoniła dziś do mnie kuzynka w celu zaproszenia na obiad i opowiedziała mi zabawną ale i irytującą sytuację która miała wczoraj miejsce na ul. Małachowskiego gdzie mieszka tuż za budynkiem nr 11. Posłuchajcie spotkało się tam wczoraj parę osób, dodam dorosłych osób mieszkających w tych budynkach. Na tyle jednego z budynków na terenie trawiastym zrobili sobie małego grilla, bez hałasu, bez muzyki w celu upieczenia sobie kiełbasek i spokojnej sąsiedzkiej rozmowy. Po jakimś czasie ok 21 pojawił się tam patrol straży miejskiej z policją w celu zaprzestania spokojnego i cichego grilowania i sąsiedzkiej rozmowy. Z tego co mówiła kuzynka osoby tam przebywające to bardzo spokojne i życzliwe osoby i na emeryturze i pracujące piekarni i pracujące na ginekologii i jako konserwatorzy czy w agencji pocztowej a i dodam, że np jedna z tych osób dba o ładny wygląd tego trawiastego podwórka. Dziś spotkawszy na tym osiedlu kolegę wracającego ze sklepu, którego mama była tam wczoraj usłyszałem iż kulturalne spotkanie sąsiadów zakłócił inny sąsiad mieszkający w budynku nr 11, któremu właśnie bardzo przeszkadzała chyba z zazdrości i wredności sąsiedzka pogawędką i powodem tego było wezwanie patrolu straży miejskiej i policji, która musiała zachować się według procedur prawnych gdzie tak naprawdę nic w tym złego nie widziała. I aż mnie denerwuje myśl skąd w ludziach, sąsiadach mieszkających obok siebie gdzie powinni być dla siebie życzliwi, pomocni, pilnować jeden drugiego (bo takie czasy) bierze się tyle wredności, zazdrości i złośliwości?
Skąd tyle złośliwości i wredności na ul Małachowskiego
-
-
Nie zaprosili go na miłą sąsiedzką pogawędkę, to się chłop wkurzył, że mają go za czarną owcę i się nią stał. :D
-
Ludzie wy już nie macie czym się przejmować.
-
Tacy ludzie są najgorsi. Ładnie się uśmiechają, mówią dzień dobry, może i co niedziele chodzą do kościoła a za plecami nawet najbliższemu potrafili by wbić nóż w plecy. Moim zdaniem nic złego ci grillujący ludzie nie zrobili i tylko pozazdrościć takiemu pomysłowi mile spędzonego czasu i chyba fajnej integracji sąsiedzkiej. Moim zdaniem to on powinien zostać ukarany przez pokazywanie palcem jaki to z niego cudowny i kulturalny sąsiad.
-
~exo napisał(a): Ludzie wy już nie macie czym się przejmować.
Co można robić w niedzielę? Tylko sobie poplotkować. Przecież pracować nie wypada.
-
A może dym z grilla szedł prosto w okna tego sąsiada i dlatego zadzwonił. Dym z grilla nie każdemu odpowiada. Mój sąsiad bardzo cicho i grzecznie kopci papierosy na klatce a śmierdzący dym włazi nam do domu, ale na razie cicho siedzę. Może więc wcale nie chodziło o nienawiść, może ma astmę lub inną chorobę?
-
Powinni dostać mandat za zakłócanie porządku publicznego par 41 u2 kara 200zł i zaprószenie ognia par 77 u5 kara od 5000 zł do 5 lat pozbawienia wolności wtedy by się nauczyli co im wolno a co nie.
-
Dym na pewno nie przeszkadzał a na pewno nie panu z 3 czy 4 piętra prawda bazarkowy panie P? Ponieważ z tego co widziałem była to mała tacka z mięsem ofoliowanym, dymu nawet widać nie było a stał on w odległości ok 30 metrów od bloku. Sam bym z do nich dołączył ale jechałem na ryby. To czysta złośliwość ludzka i takim samym widać człowiekiem jesteś ty ~Piter Panie jednym wielki złośliwcem - co panu przeszkadzają ludzie spokojnie siedzący pod własnym domem i piekący sobie kiełbaskę. Na ale właśnie jak się nie ma znajomych i przyjaciół i nie jest się ludzkim to człowiek właśnie staje się takim społeczniakiem sypiącym paragrafy z internetu i miejący wielką satysfakcję z tego, że przez nich samych ktoś dostanie za nic mandat, albo komuś sprawią przykrość ALE PAMIĘTAJCIE do takich ludzi jak pan Piter i podobni kiedyś to samo wróci z podwojoną dawką nieżyczliwości. I tak się teraz zastanawiam czy pan Piter to czasem nie pan P z bloku obok :) no nic kiedyś wszystkich ręka sprawiedliwości dotknie.
-
Moze to pani barbara sznajder zadzonila bo zadrosci ze jej nie zaprosili hehe.
-
Chcecie grillować pod domem to kupcie sobie domek z ogródkiem.
Jak nie wolno to nie wolno a sąsiad ma prawo zadzwonić jak mu przeszkadza. -
No to faktycznie przegięcie, zamiast się dołączyć- tel. Na SM, nieładnie ;(.
-
Właśnie, na trawnikach jest zakaz grillowania, czy to się komuś podoba, czy nie.
-
To totalna bzdura coś takiego przerywać jeśli był zachowany kulturalny takt.
A co mają zrobić ludzie właśnie mieszkający w blokach, którzy nie maja np działek albo w ogóle miejsca gdzie sobie chcieliby w spokoju zrobić grilla i pogadać?Moim zdaniem to czysta zazdrość i właśnie wredność człowieka, który nie potrafi odnaleźć się w społeczeństwie i tylko szuka, podgląda zamknięty w własnym domu czegoś co mógłby wykorzystać przeciwko normalnym spokojnym ludziom.
WIELKI WSTYD panie telefonisto!
-
Jak widać po niektórych odpowiedziach to nie tylko na Małachowskiego buraki mieszkają :).
-
Jak tak można co ci ludzie przeszkadzali bo mi na pewno nie a sama jestem sąsiadką z bloku obok i bardzo mi się ten pomysł podoba. Takie spokojne grilowanie sasiedzie jest jak najbardziej wskazane. Jestem ciekawa kto wezwał ten patrol? Moja córka słszała ze to znów ten sam mieszkaniec co co chwile dzwoni pan P. Który posiada na manhatanie sklepik- nie wiem jak jest czy to on ale sama kiedys słyszalam z balkonu jak ten pan szedł chodnikiem i dzwonił na policje ze ktoś siedzi pod sklepem i pije piwo. Jak mozna być takim człowiekiem?