Pijany blues Jurka

Dyskusja dla wiadomości: Pijany blues Jurka.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wstydzę sie tego że jestem pijakiem chyba alkocholikiem, jeszcze potrafie to ukrywać przed dziecmi nie wiem jak długo. Żona już mnie nie kocha, juz nie daje rady.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    I jeśli macie wypaczać sens mojego wpisu, to usuńcie go w ogóle. Inaczej naruszacie moje prawo autorskie![zabawne]

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~janek napisał(a): Ze zdjęcia bardzo podobny do naszego boleslawieckiego prezydenta. Jesteś nie poważny życze tobie dużej powagi dla rangi Prezydenta.
  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Trzymam kciuki Panie Jerzy!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    cemoi07 napisał(a): Choć był gnojem, nagle staje się bohaterem i przedmiotem troski społecznej i czapkują mu, choć wszystkim innym którzy nie są byłym społecznym marginesem nikt honorów nie oddaje.

    Nie wiem co u Ciebie jest pierwotne - czy prymitywny i wulgarny jezyk, czy prymitywne ubogie wnetrze. Etyka slowa wyklucza w relacjach miedzyludzkich wulgaryzmy. W twoich postach agresywne akty mowy staja sie juz aktami dewiacyjnymi. Mozna przebaczyc takie slownictwo, zrozumiec i ussprawiedliwic uzywanie "grubszego" jezyka w sytuacjach silnego stresu. Wulgaryzmyw Twoim wydaniu staly sie juz "przecinkiem", natrectwem slownym. Przekroczyles granice jezykowej kultury.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ty pewnie jak widzisz n... nego wódą gnoja to mówisz, ze to będąca pod wpływem alkoholu owieczka boża.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Cemoi 07 masz w 100 % rację, czapek ściągać nie potrzeba. Pijaków usprawiedliwiających swoje postępowanie chorobą alkoholowa a teraz cudownie odmienionych nie należy gloryfikować. A co z ich rodzinami żonami, mężami a szczególnie dziećmi, jaki przykład miały przez te wszystkie lata.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    @~--, co ty piszesz, myślisz, że jak szczekniesz i złapiesz za nogawkę cemoi07 to staniesz się równym MU dyskutantem? Jesteś filozofem czy etykiem z kółka parafialnego?

    Jak widzisz gówno na butach to mówisz kau albo kupa?
    Wytłumacz kobiecie i jej dzieciom, bitym, okradanym, gwałconym przez męża i tatusia, ze ten sk. Syn nie jest gnojem tylko przeżywa kryzys w swej chorobie alkoholowej.

    Cemoi07 napisał wyraźnie, że cyt. - Alkoholikowi, też niepijącemu, zawsze trzeba wywalić kawę na ławę, prosto w tę pijacką mordę.
    Gnoja i moczymordę należy nazwać po imieniu, a nie eufemistycznie mówić, że ma problem. Alkoholowy problem.

    Jak tego nie kapujesz to zapytaj Jurka, sam potwierdzi, że nieraz był gnojem, właśnie gnojem.

    Jeżeli nie masz nic mądrego do powiedzenia to nie sil się, nie wychodzi Ci, cemoiu07 nadal pozostaje po za Twoim intelektualnym zasięgiem.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wulagaryzacja jezyka, popularyzacja wulgarnego slowa, zubaza czlowieka. Blokuje jego wewnetrzny rozwoj, upraszcza obraz swiata i rzeczywistosci. Z wulgaryzacja walczyc bardzo trudno. Dowodow nie potrzeba przytaczac. Wulgaryzacja wplywa rowniez na ksztaltowanie sie ludzkiej psychiki. Uzywanie jezyka wulgarnego pozostwia trwale slady w sposobie bycia, mentalnosci czlowieka.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Cemoi07, to przed tobą czapki z głów, popieram cie w 100%. Brawo za odwagę, masz rację, jaka choroba alkoholowa, robia co chcą. Choroba to nowotwór o którym dowiadują sie ludzie często za późno żeby leczyć. A często zapóźno, bo zapieprzali cięzko żeby utrzyymac rodzine i nie biegali na badania co 6 miesiecy.
    A ten pseudo bohater jak juz przestał chlać to morde w kubęł i niech zapierdziela źeby nie musiało go państwo utrzymywać. Mi ani moim dzieciom państwo nic nie daje, pracuję i muszę wiązać koniec z końcem. A on co? Całe zycie chlał a teraz dostał rente socjalną, zapomoge z MOPS-U i jeszcze fanfary na jego cześc. Nic nie jest wart dla mnie ten człowiek. Warci są ci któryz pracują i szanują swoje rodziny.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jestem przekonana, że Jurek decydując się na szczerość nie oczekiwał gloryfikacji, zrobił to ku przestrodze i wierzę, że przez to może odmienić los chociaż jednej rodziny alkoholika. Dlatego Jurku WARTO BYŁO!
    Powodzenia.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie oczekiwal gloryfikacji. Nie oczekiwal wulgaryzmow i chamstwa. Pokonal rozpacz. Zwyciezyl.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Moi drodzy... Niestety ludzie w naszym kochanym kraju nie wiedzą nic albo bardzo mało na temat, że alkoholizm jest chorobą... I u nas jest to temat na który się nie rozmawia albo nie chce się rozmawiać... Choroba która posiada swój numer statystyczny i ludzie się na nią leczą... Schizofrenik który wyjdzie z domu i gdzieś pójdzie nie wiadomo gdzie to też jego wina... Bo lubi chodzić a nie siedzieć... Reumatyka bolą kości i stawy... To też jego wina bo powinien leżeć i grzać sie najlepiej w solarium... Każdy to zrozumie jak chce... Ja wiem lub podejrzewam jaki był zamysł tego artykułu... Aby ktoś kto widzi choć troszkę siebie w tej opowieści zastanowił sie nad sobą... Jeszcze nie jest za późno... Nigdy nie jest za późno... Jest nadzieja... A nadzieja umiera ostatnia... Ale to co zrobił w latach 80-tych w Bolesławcu nikt nie docenił (poza autorem artykułu). Widzicie to co chcecie widzieć... A pan bądź pani Cemoi07 powinien zmienić lekarza bo ten naprawdę ciebie okłamuje... Dziękuję Jerzy...
    2012-01-28, 00:07Jurek albo Józek jak wolisz... Pozytywna decyzja... Wiesz że jestem z Tobą... Też jestem alkoholikiem na imię mam Tomek... PD...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wszystko to po tej stronie.
    Do tych po tamtej np. w schronisku i tak to nie dotrze.
    Miotający się w swoim obłędzie alkoholik nie pójdzie na ten koncert.
    Raczej poogląda reklamy jak pięknie się rozwija przyjaźń z pomocą "Warki".
    A ruchu trzeźwościowego nie trzeba ożywiać, Widać ma się dobrze skoro pomógł p. Jurkowi.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    , 2Kto jest bez winy\ ale takiej wszelakiej/ niechaj pierwszy kamieniem rzuci, nikt przecierz nie planuje, ba nie chce być alkocholikiem coraz czESciej jednak zbliżasz się do tego płomienia świecy co skrzydła ci spala. Jurek, powodzenia wd osaniu już może nie takich jak u ćmy, ale pięknych jak udziennego motyla. Co nas nie zabije to nas wzmocni -to tki truizm na koniec. Pozdro.