Wykorzystywana i oszukana przez męża policjanta

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jestem córką byłego policjanta gdyby moja mama odeszła od mojego ojca nie byłoby w moim życiu piekła praktycznie dzieciństwa nie miałam. Uciekaj i to jak najszybciej nie gotuj dzieciom piekła bo to wszystko odbije się na ich psychice wierzaj mi wiem co piszę. Zostaw wszystko i uciekaj a po drodze dziękuj Bogu za odwagę. Pozdrawiam.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Moj maz twierdzi, ze nic zlego nie robi a juz na pewno nie dziecku. To ze mna ma problem nie z dzieckiem.
    Dziecko kocha nad zycie, ale czy to milosc jesli wszystkie troski zostawia komus innemu.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zrób tak jak podpowiada Ci serce, nie zrób niczego wbrew sobie.

  • ~rosa napisał(a): Mam kochanego dzidziusia-i na tym moje szczescie sie konczy!
    Moj maz uwaza mnie za glupią, coraz częsciej mowi o rozwodzie, coraz czesciej mowi, zebym spakowala swoje rzeczy i sie wyprowadzila. Coraz czesciej podkresla, ze to jest wszystko jego a ja nie mam nic.
    Moj maz mnie nie nawidzi, za to, ze nie zgadzam sie na kontakty dziecka z jego rodzicami.
    Moj maz nigdy nie stanal w mojej obronie, moj maz jest przeciwko mnie, moj maz zyje sam, moj maz nie troszczy sie o nas, moj maz nie lozy na nas-kiedy zadam pieniedzy na dziecko, w tej chwili sie ze mna rozwodzi!
    A ja nadal go kocham i boje sie odejsc.

    a,jakie są powody jego decyzji? i czego oczekujesz pisząc tutaj o tym.Zresztą sprawę przedstawiłaś ze swojego punktu widzenia robiąc przy tym mnóstwo błędów.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja mam podobna sytuacje tylko ze ja chce sie rozwiesc.
    2012-01-30, 18:48Jose pewno fanatykiem Natanka jesteś.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A, mój mąż jest drukarzem, drukarze to świnie...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Takie traktowanie nie wzięło się znikąd, mniemam, że biorąc z nim ślub znałaś go i wiedziałaś w co się "pakujesz". Człowiek zmienia się najczęsciej pod wpływem jakiś tam wydarzeń i emocji. Może warto zastanowic sie nad sobą i przewartościowac swoje życie?
    Najczęsciej jest tak, że wina lezy po obu stronach, czyli winny rozpadu związku jest i mąz i zona. Czesto małżenstwa kończą sie z przyczyny prozaicznej a jest nia zbyt uboga komunikacja, czyli zwyczajnie małżonkowie nie rozmawiąją ze sobą, unikają róznych trudnych tematów, tłumia emocje, az któregos dnia jedno z nim mówi basta :/
    Wspólczuję Ci i nikomu nie zyczę aby znalazł się w takiej sytuacji... ale pamiętaj, że czasem nie warto ratowac tego, co dawno juz umarło! Nie Ty pierwsza, ani nie ostatnia rozwodzisz się. Kobiety sa silne i zawsze dają sobie radę. Zyczę powodzenia.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A mój dzisiaj zaprosił mnie na obiad do Paryskiej i nie jest świnią. Współczuję Wam puste idiotki :-].

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Proponuje leczenie u psychologa rosa i to jak najszybciej.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Przeczytałam to co rosa napisałas i nie dostrzegam w czym maż cię oszukał albo wykorzystał. Jestes jego zona i z jakis względów wyszłaś za niego. Co się wiec stało, że teraz jesteś w takiej a nie w innej sytuacji? Co było poczatkiem tych kłopotów? Przeanalizuj swoje małrzeństwo a wtedy dostrzezesz dlaczego jest tak a nie inaczej i spróbuj to rozwiazać.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kochająca Twój zaprosił Cie na obiad, bo najczęściej mąż, który zdradza jest mega miły dla swojej żony, bo ma wyrzuty sumienia :) pozdrawiam pusta idiotko :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~kochająca :* napisał(a): A mój dzisiaj zaprosił mnie na obiad do Paryskiej i nie jest świnią. Współczuję Wam puste idiotki :-]

    Hahah zeczewiscie posh jak nic paryska :D D :D D, no ale skoro taka radosc ci to sprawilo to nie dziwie sie ze jest on taki kochajacy skoro ma babe tak malo wymagajaca.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Heh zeczywiscie taka posh z was para musi byc ale jezeli jestes szczesliwa to nie dziwie sie ze twoj maz wydaje sie byc taki kochana soro ma kobite tak malo wymagajaca.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zwisa mi to, mąż jest od moich finansowych zachcianek.
    Od seksualnych mam dwóch na boku :-].

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~kochająca :* napisał(a): A mój dzisiaj zaprosił mnie na obiad do Paryskiej i nie jest świnią. Współczuję Wam puste idiotki :-]

    He, he do tej jadłodalni na obiadek dnia i jeszcze cała obleziesz sierścią psa, no po wyjściu z tego lokalu już nie będziesz taka zadowolona :).