Mam kochanego dzidziusia-i na tym moje szczescie sie konczy! Moj maz uwaza mnie za glupią, coraz częsciej mowi o rozwodzie, coraz czesciej mowi, zebym spakowala swoje rzeczy i sie wyprowadzila. Coraz czesciej podkresla, ze to jest wszystko jego a ja nie mam nic. Moj maz mnie nie nawidzi, za to, ze nie zgadzam sie na kontakty dziecka z jego rodzicami. Moj maz nigdy nie stanal w mojej obronie, moj maz jest przeciwko mnie, moj maz zyje sam, moj maz nie troszczy sie o nas, moj maz nie lozy na nas-kiedy zadam pieniedzy na dziecko, w tej chwili sie ze mna rozwodzi! A ja nadal go kocham i boje sie odejsc.
Wykorzystywana i oszukana przez męża policjanta
-
-
I to jest twój błąd, na starość może to zrozumiesz.
-
To tkwij dalej w chorym związku...uwielbiam takie teksty "mąż mnie nienawidzi, chce się rozwieść ale ja go kocham"...kobieto przejrzyj na oczy póki nie jest za późno i nie marnuj życia dziecku...bo ono najwięcej cierpi w tym chorym układzie...i zacznij się szanować, bo jak ty nie będziesz się szanowała to nie oczekuj tego od innych.
-
Policjant pewnie w pracy świruje troskliwego ojca i dobrego męża...
-
~rosa napisał(a): Moj maz mnie nie nawidzi, za to, ze nie zgadzam sie na kontakty dziecka z jego rodzicami.
A dlaczego sie nie zgadzasz? Na jego miejscu tez by mnie to denerwowalo, jakby zona utrudniala kontakty wnuka z dziadkami.
-
Miedzy nami doszlo do konfliktu"rodzinnego". Moi tesciowie nigdy nie dazyli do jakichkolwiek kontaktow z dzieckiem.
-
Musisz isc na kompromis moze, usiasc spokojnie pogadac.
-
Jaki kompromis, skoro mąż uważa ja za głupią, nie troszczy się o rodzinę, nie utrzymuje...o czym tu gadać.
-
Moj maz zabiera dziecko do rodzicow, bez mojej zgody, woli. Jesli postawi na szali mnie i rodzicow wybierze to drugie.
Moj maz powiedzial jasno nie mam nic do gadania. -
tym bardziej twierdzę, że powinnaś zacząć walczyć o swoje życie. Swoje i dziecka. Wierz mi, że jest to trudne ale do zrobienia. pomyśl co cie czeka za parę lat...warto się męczyć?
-
A co to ma do rzeczy że jest policjantem? Policjant nie może się rozwieść?
-
Dziewczyno! Na co czekasz? Wyprowadzaj się i to jak najprędzej od tego "typa"! Zabieraj dziecko i zostaw go najszybciej, jak tylko możesz! Taki zwiazek nie ma żadnej przyszłości. Zróbto dla siebie i dziecka. Powodzenia :).
-
Odchodzac z malzenstwa zostaje bez niczego-bez mieszkania! Wzielismy kredyt na mieszkanie, natomiast nie bylo zdolnosci kredytowej i podpisalismy intercyzje. W tej chwili intercyze znieslismy, ale gdzie ja mam z moim dzieckiem sie podziac.
-
Cyt. "Moj maz mnie nie nawidzi, za to, ze nie zgadzam sie na kontakty dziecka z jego rodzicami.
Moj mąż nigdy nie stanal w mojej obronie, moj maz jest przeciwko mnie, moj maz zyje sam, moj maz nie troszczy sie o nas, moj maz nie lozy na nas-kiedy zadam pieniedzy na dziecko, w tej chwili sie ze mna... ".
A może czas zacząć od siebie? Co za chore fochy, że "nie zgadzam się na na kontakty dziecka z jego rodzicami? " Nie dziwię się, że gościa to wkurza.
Ciesz się z tego co masz. A mógł zabić. Znaczy sie litościwy. -
Nie wierzę że nie masz gdzie odejść uciekaj dziewczyno jak najszybciej bo bedzie za pózno.