Jeżeli chłop nie ma jakiegoś hobby to ma lub będzie miał d... pe na boku i tyle.
Więc jeżeli drogie Panie wasz facet ma jakieś hobby, którego nie rozumiecie to zostawcie go w spokoju jeżeli nie chcecie mieć żadnej konkurencji.
Poza tym stare przysłowie mówi, że w zdradzie winę ponoszą zawsze obie strony "żona i teściowa" ;)
Wy drogie Panie nigdy nie zdradzacie tylko "przeżywacie przygodę".
Mąż ma kochankę
-
-
Sebastian większych głupot już dawno nie dane było mi czytać! Generalizujesz czy mówisz o swoim przykładzie?
-
Żonaty facet jest w głębi duszy potwornie lojalny wobec własnej żony.
-
Lojalny facet ma świadomość że jest żonaty.
-
Lojalny wobec kogo?
-
Mojej przyjaciolki maz zdradza ja od samego poczatku malzensta. Ona na to nie reaguje, z nia tez spi, ale kasa i jego przedsiebiorczosc jej imponuje, boi sie, ze sama nie wyrobi, przyzwyczajenie do bogactwa i wogole, tez tak podejdz do jego zdrady, chyba, ze nie ma forsy, a... to inna sprawa.
-
Iza ma racje jest mnostwo kobiet ktore na to przystaja malo tego jeszcze koszule prasuja zeby jakos wygladal na spotkaniach z kochanka znam takiego jednego ktory pracuje za granica odkol sie i kazdego traktuje z gory zona sie cieszy bo kasa na koncie i dom po rodzicach wykupiony tylko niestety co z tego ze ma firme i fruwa jak sloma z butow wystaje! Drogie panie trzeba miec swoja godnosc i nie wolno sie samej ponizac!
-
To może odwrócenie sytuacji. Ona zdradza z kim tylko można on pracuje i dobrze zarabia, wie o zdradach żony a nadal przymyka oczy na to. To co chłopina nie ma godności i się poniża?
-
Ha ha ha ona zdradza z takim wygladem ha ha ha dobre sobie.
-
A jednak.
-
To po co piszesz jak wiesz ze o twoja zone chodzi wkoncu nie tak latwo zrezygnowac z trzystu metrow.
-
Jasnowidzący ANONIMIE wiem że teraz prawie wszyscy przyprawiają sobie rogi i scenariusze są bardzo podobne, nie wiem o kim ty piszesz bo ja wiem na pewno że piszę o innym przykładzie. I z tego co mi wiadomo (spojrzałam jeszcze raz przed chwilą w lustro) nie mam cech mężczyzny.
-
Nawet wasika he he taki zarcik sorki masz racje wszystko w zyciu jest podobne sytuacje tylko obsada sie zmienia jak w kiepskim filmie no coz ale trzeba dalej grac te role Pozdrawiam.
-
takataM napisał(a): Poczucie bezpieczeństwa. Nie musi mieć góry mięśni tylko poprostu mieć przy nim poczucie że nie boję się niczego gdy z nim jestem.
Masz rację, poczucie bezpieczeństwa jest ogromnie ważne, dla mnie chyba najważniejsze, nie mogłabym byc z facetem, który mi go nie zapewnia.
-
ANONIMIE też pozdrawiam. Ale nadal nikt nie określił się w moim pytaniu. Czy jak już piszemy o kobiecie, która jest zdradzona wtedy wy panowie określacie to jako poniżenie, że z nim zostaje a co z facetami? Jakaś męska solidarność?