Nie poznaję swojego partnera

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja też uwielbiam przepraszać swoją blondyneczkę :-)!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A mnie nie ma kto przepraszać?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    roko28 napisał(a): 2012-08-29, 23: 14. Obserwator i jak wam sie uklada, jest poprawa.

    Wiesz Roko28 sa dni, że jestem na granicy wytrzymałosci, dni kiedy leją sie łzy bo moja głowa jest w stanie przyjąc wielu wypowiedzianych słow, które wcale nie są oznaką milości, ani szacunku. Momenty kiedy myślę sobie, że ja juz dłużej nie dam rady tego wytrzymac, że przecież nie muszę.
    gdy napięcie powoli spada, a moj partner widzi jak moje serce krzyczy i placze nachodza go chwile refleksji, kiedy przytula mnie w ciszy... czasem myśle co mysli w danym momencie, czy czuje sie podle, bo tak sie zachowuje. Często pyta mnie ZA CO TY MNIE KOCHASZ, PRZECIEZ CIAGLE SPRAWIAM CI PRZYKROSC? Wtedy milcze, bo... bo tak naprawde jedyną odpowiedzią jaką mogłabym mu udzielić jest to ze nie kocha się za cos tylko za nic.
    Kocham go... ponad wszystko, myśle sobie za on nie zdaje sobie z tego nawet sprawy z jaka siłą. Póki co dzielnie to znoszę, na ile mogę pomóc i wesprzeć wpsieram.
    Chcę z nim być i tylko przy nim wyobrażam sobie swoje życie. Mimo nerwicy potrafi dac mi tyle ciepla i poczucia bezpieczenstwa ile nie dał mi nikt. Tego glaskania po wlosach, usmiechu. I trzymania za reke kiedy idzie ze mna dumnie przez miasto... kocham i bede kochac mimo wszystko.

  • Myślę obserwatorze, że super dogadałabyś się z moim partnerem, który nieraz przeze mnie cierpi, a mimo to jest ze mną, bo kocha mnie najbardziej na świecie. Gdy go przepraszam, zawsze mi odpowiada, że przecież nic się takiego nie stało. Myślę, że zarówno Ty jak i mój chłopak doskonale wiecie, co to prawdziwa miłość i oby jak najwięcej osób tego typu było na świecie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do obserwator-ale jestes naiwna jakbys ty sie tak zachowywala jak on to na pewno by cie zostawil.

  • Jak Ty mało rozumiesz anonimie, aż żal.

  • 2012-09-08, 20:31Pomyłka ;-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Obserwator jesteś bardzo dzielna osoba. Zyczę wam szczęścia.

  • ~obserwator napisał(a): Wiesz Roko28 sa dni, że jestem na granicy wytrzymałosci, dni kiedy leją sie łzy bo moja głowa jest w stanie przyjąc wielu wypowiedzianych słow, które wcale nie są oznaką milości, ani szacunku. Momenty kiedy myślę sobie, że ja juz dłużej nie dam rady tego wytrzymac, że przecież nie muszę. Gdy napięcie powoli spada, a moj partner widzi jak moje serce krzyczy i placze nachodza go chwile refleksji, kiedy przytula mnie w ciszy... czasem myśle co mysli w danym momencie, czy czuje sie podle, bo tak sie zachowuje. Często pyta mnie ZA CO TY MNIE KOCHASZ, PRZECIEZ CIAGLE SPRAWIAM CI PRZYKROSC? Wtedy milcze, bo... bo tak naprawde jedyną odpowiedzią jaką mogłabym mu udzielić jest to ze nie kocha się za cos tylko za nic. Kocham go... ponad wszystko, myśle sobie za on nie zdaje sobie z tego nawet sprawy z jaka siłą. Póki co dzielnie to znoszę, na ile mogę pomóc i wesprzeć wpsieram. Chcę z nim być i tylko przy nim wyobrażam sobie swoje życie. Mimo nerwicy potrafi dac mi tyle ciepla i poczucia bezpieczenstwa ile nie dał mi nikt. Tego glaskania po wlosach, usmiechu. I trzymania za reke kiedy idzie ze mna dumnie przez miasto... kocham i bede kochac mimo wszystko.

    Po prostu jeszcze bardzo kochasz tego człowieka.

  • Obserwator wielkie brawa dla ciebie :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    asieńka napisał(a): Jak Ty mało rozumiesz anonimie, aż żal.

    To ty nic nie rozumiesz, czytając twoje posty śmiem twierdzic lecz nie oceniając cie, że jesteś"ciepłe kluchy"to nie jest dobre ani w zwiazku ani w życiu ja mam charakter i temperament i nie dam sie poniżać jakby ja kochał to by nie zachowywał się tak... tak samo jak kocha to nie bije i tyle i mam prawo wyrazic swoje zdanie.
    2012-09-11, 18:57I zal moze byc ciebie jak cie kazdy w zyciu bedzie wykorzystywal i w dupe kopał.

  • Tu się z tobą anonimie nie zgodzę, jest wiele sytuacji gdzie jeden człoweik dla drugiego jest okropny aż serce pęka ale tak w rzeczywistości kocha całym sercem i nie da nic złego tej osobie zrobić. Nerwica to choroba, którą da się wyleczyć jak jest właśnie wsparcie partnera.

  • Myślę, że jeśli pyta czy go kochasz pomimo, że sprawia ci przykrość to on zdaje sobie sprawę z tego co się dzieje. Widać, że nie radzi sobie z emocjami i nerwami a gdy ochłonie jest mu wstyd, żal, pewnie czuje się paskudnie. W tym cichym przytulaniu pewnie często sam siebie pyta dlaczego? I jeśli daje ci dowody swej miłości to myślę, że bardzo żałuje swoich zachowań. Jesteś silną kobietą i brawo dla ciebie za to, oby z czasem się zmieniło to, że to on będzie dawał siłę i będzie motorem tego związku. Ja byłbym z ciebie bardzo dumny. To jest najprawdziwsza miłość...

  • Chciałabym aby mnie tak ktoś kochał jak obserwator tego kogoś.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Myślę OBSERWATOR, że dobrze robisz że to wytrzymujesz bo jeśli daje ci on powody że czujesz jego miłośc to z czasem wszystko się ułoży. Ja miałam podobnie. Życzę wam szczęścia.