Gdy coś się kończy... - wzajemne relacje

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Osobiście podziwiam pary, które po rozstaniu spokojnie się dogadują np. w sprawie dzieci. Być może stwarzają pozory poukładanych ludzi. Otarłam się o takie emocje i wiem, że rozstanie to traumatyczne przeżycie i trudne jest wieczne powstrzymywane nerwów na wodzy wiedząc, że zostało się skrzywdzoną.

  • Jest nie wiele takich par dogadujących się "po".
    A co do trzymania tych nerwów na wodzy to myślę, że jeżeli coś się kończy to należy wyrzucić z siebie to co nas dręczy. Nie warto dusić w sobie emocji. Konkretna rozmowa twarzą w twarz i jest lżej na duchu. Można smiało odwrócic sie i każde idzie w swoją stronę bez urazy czy złosci do siebie nawzajem.

  • Faktycznie nie z każdym można mieć dobre relacje.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    Sama napisał(a): Czasem nie tylko zdrada, przemoc czy wulgaryzmy sa przyczyną obrzydzenia czy wręcz niecheci do drugiego człowieka.

    Zgadzan suíe z tym co piszesz.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Raczej jest to niemożliwe.

  • roko28 napisał(a): Faktycznie nie z każdym można mieć dobre relacje.

    Nie warto zawracać sobie głowę kimś kto na to nie zasługuje.

  • Jeden problem mniej i już z głowy...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja zawsze wtedy myslałam po prostu było i minęło. Nie utrzumuję kontaktów z dawną ''miłością'' ale jesli spotkam na ulicy to nie odwracam głowy w drugą stronę bo to dla mnie zbyt dziecinne by udawac że się kogoś nie zna.

  • Bo tak powinno właśnie być. Jeśli jest się z kimś, jeśli zakończyło się poprzedni związek to po co utrzymywać z byłym/łą?
    To co najmniej dziwne a przede wszystkim nie fer w stosunku do obecnego partnera. Rozumiem "cześć" przy przypadkowym spotkaniu i na tym koniec.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie ma wody w tej łazience. Zapyliłem przednią szybę lakierem bezbarwnym podczas renowacji błotnika. Należało kwotę ogólną podzielić przez ilość osób zajmującą nieruchomość. Absurd goni absurd.

  • To złe rozumowanie.

  • ~bolo napisał(a): Nie ma wody w tej łazience. Zapyliłem przednią szybę lakierem bezbarwnym podczas renowacji błotnika. Należało kwotę ogólną podzielić przez ilość osób zajmującą nieruchomość. Absurd goni absurd.

    O co Ci chodzi z tym?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    Sama napisał(a): O co Ci chodzi z tym?

    Sama uruchom więcej szarych komórek to może zrozumiesz oczywistą oczywistość.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Sama o niczym nie wie a udaje najmądrzejszą a tak naprawdę śmieszna z niej dziewczynka.

  • A tak na prawdę to guzik mnie obchodzi twoje zdanie na mój temat!