Własne życie

  • Pewnie, że tak. Ale do tego potrzebne też jest wsparcie.

  • Najgorsze jest to jak ktoś próbuje się zmienić a ktoś ciągle przypomina złe chwile.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    roko28 napisał(a): Jakie rady moglibyście napisać komuś, kto w końcu chce zacząć szanować własne życie?[/blockquote]
    To proste - musisz żyć w zgodzie z samym sobą.
    2012-09-28, 22:48 Bog nie potepia nawet najwiekszych grzesznikow, ktorzy zaluja tego co zrobili i chca by Bog im przebaczyl. A co jesli czlowiek tego nie chce i bardziej pokochal grzech i czynienie zla, niz Boga? Po smierci pierwszej jest juz za pozno, nad tymi ktorzy sie nie upamietaja odbywa sie sprawiedliwy sad. Wyrok tego sadu bedzie surowy, a jak sie latwo domyslec, Boze standardy to nie ludzkie standardy. Mowiac wprost, kazdy kto odrzuca przebaczenie win w Panu Jezusie Chrystusie oczekuje potepienia - sprawiedliwego, bo dana byla mu szansa i zwiastowana Ewangelia, a i sumienie i serce domagalo sie tego u czlowieka. Ale nie bylo tak od poczatku z nami - czlowiek byl swiety, ale zostal skuszony i popadl w grzech. Od tego momentu kazdy czlowiek dopuszcza sie grzechu i sami nie wiem jak zli potrafimy w tym byc, jesli nie doswiadczymy Bozej laski i milosierdzia. Slowo Boze mowi ze Pan Jezus Chrystus przyszedl nas wyzwolic z jarzma grzechu i uczynic wolnymi, a zarazem dziedzicami Krolestwa Niebieskiego.

    Pewnie jesteś księdzem, że tak się wypowiadasz. Powiem Ci jedno -często zastanawiam się nad tym dlaczego w dzisiejszych czasach ludzie są tacy podli. A coraz trudniej jest mi zrozumieć postępowanie znanych mi ludzi, niby tacy mądrzy, wykształceni ale swoim postępowaniem niszczą to, co naprawę powinno być dla wszystkich oczywiste - szanuj bliźniego swego jak siebie samego :).

  • Popieram, to mądre.

  • usmiechnieta napisał(a): Pewnie, że tak. Ale do tego potrzebne też jest wsparcie.

    Pewnie, bo taki człowiek na pewnym etapie jest jeszcze bardzo słaby.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    O właśnie, najważniejsze żeby ludzie się szanowali, ale to takie trudne jest, bo tacy różni ludzie są, lepsi, gorsi w sensie dobrzy -żli, mądrzy, głupi itp może dlatego tak trudno.

  • ~Anonim napisał(a): O właśnie, najważniejsze żeby ludzie się szanowali, ale to takie trudne jest, bo tacy różni ludzie są, lepsi, gorsi w sensie dobrzy -żli, mądrzy, głupi itp może dlatego tak trudno. >.

    Niestety nie o szacunek tu idzie. Grupa ludzi która została przez społeczeństwo wybrana do administrowania państwem zawiodła zaufanie obywateli i zamiast z maksymalną mocą budować logistykę państwa tak aby najlepiej służyła obywatelom zdradziła. To oni teraz mając władzę oraz nieograniczony / zgodny z ustanowionym przez siebie prawem / dostęp do publicznych pieniędzy. To oni ustanawiają co raz nowe prawa zniewalające zwykłego obywatele. Nowoczesne niewolnictwo nie polega na przymusowej darmowej pracy. Polega ono na przymusowym płaceniu za wszystko co tylko możliwe. Rodzi to mechanizm płacenia podatku od podatku.
    Pracując otrzymuje się wynagrodzenie już pomniejszone o podatki. Następnie wydając pieniądze ponownie pokrywamy wszystkie możliwe formy opodatkowania. Taki mechanizm spowodował że obywatelowi zostaje niecałe 20 % tego co wypracuje. Ale dotyczy to tylko tych ze średnią krajową -- wszyscy poniżej mają tylko jeden problem -- JAK PRZETRWAĆ.

    Kliknij w obrazek, aby powiększyć.
  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Niestety tak jest że każdy każdego ma gdzieś.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    W większości przypadków tak jest, ludzie chyba nie są szczęśliwi i dlatego taka znieczulica.

  • Nie trzeba być szczęśliwym, aby wspierać innych, bo czasem właśnie pomoc drugiemu człowiekowi przynosi więcej radości niż własne sukcesy.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    To nie chodzi o sukcesy, raczej o osobiste szczęście, bo można odnosić sukcesy np zawodowe, mieć pieniądze, zdrowie ale jak się ''nie ma miłości, jest się nikim'', i wtedy ludzie obojętnieją na wszystko właściwie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    asieńka napisał(a): Nie trzeba być szczęśliwym, aby wspierać innych, bo czasem właśnie pomoc drugiemu człowiekowi przynosi więcej radości niż własne sukcesy.

    Taka pomoc innym bywa sukcesem. To, że można było kimuś w jakiejś trudnej sytuacji podać pomocna dłoń. Jest dużo satysfakcji wtedy. Człowiek wszak nie żyje dla siebie ale dla innych.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    Arden napisał(a): Taka pomoc innym bywa sukcesem. To, że można było kimuś w jakiejś trudnej sytuacji podać pomocna dłoń. Jest dużo satysfakcji wtedy. Człowiek wszak nie żyje dla siebie ale dla innych.

    No jednak przede wszystkim dla siebie, ''będziesz miłował bliżniego swego, jak siebie samego ''- więc najpierw siebie a potem innych i trzeba to rozumieć że drugi człowiek jest tak samo ważny jak ja i tak go traktować, chcemy szczęścia dla siebie ale należy pamiętać o innych, takie jest boże przykazanie, a Bóg w swej mądrości wiedział do czego porównać miłość bliżniego, bo przecież najwięcej zabiegamy o własne szczęście.

  • asieńka napisał(a): Nie trzeba być szczęśliwym, aby wspierać innych, bo czasem właśnie pomoc drugiemu człowiekowi przynosi więcej radości niż własne sukcesy.

    Pięknie napisane.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    asieńka napisał(a): Nie trzeba być szczęśliwym, aby wspierać innych, bo czasem właśnie pomoc drugiemu człowiekowi przynosi więcej radości niż własne sukcesy.

    Owszem, tak jest, ale człowiekowi, mającemu smutne życie trudno się zabrać za pomaganie innym.