Własne życie

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    Glaucopsyche napisał(a): Czy aby zwyciężać nie należy najsampierw walczyć?[/blockquote]
    Zgadza sie, 2000 lat temu Bog w osobie czlowieka, Pan Jezus Chrystus wzial sam na siebie wszystkie nasze grzechy i poniosl kare smierci za nas, zebysmy nie musieli poniesc konsekwencji naszych grzechow i nie otrzymac zycia wiecznego.
    [blockquote] Ty, ja i kazdy inny czlowiek potrzebujemy Bozej laski, przebaczenia i zywej spolecznosci z Bogiem.
    [/blockquote] Nie zrozum mnie źle ale to mi zakrawa na indoktrynację, z tego co pamiętam to, według w pełni panującej religii w Polsce, człowiek ma wolną wolę a co za tym idzie nie należy mu narzucać czego potrzebuje. Zgadza sie, mamy wolna wole - dlatego Bog nie uniestawia ludzi milujacych nieprawosc. Kazdemu daje czas na podjecie decyzji. Ludzie sa zagubieni, oklamywani i jak to napisales indoktrynowani. Nasz swiat w duzej mierze nie zna Boga bo umilowal ciemnosc. Pan Jezus daje jednak wyjsce z tej ciemnosci i wolnosc od naszego upadku. Za darmo, z laski Bozej, dla tych ktorzy tego pragna. Nie jest to zwiazane religia, ale z uwierzeniem ze Syn Bozy, Jezus Chrystus poniosl kare za nasze grzechy i ze z tej laski mamy przebaczenie naszych win. [blockquote] Zachecam sprawdzic samemu, jak dobrym i milosiernym jest Bog.
    [/blockquote] "Szczęśliwy, kto schwyci i rozbije o skałę twoje dzieci. ". Ps. 137: 9. A co do pytania roko28 to nie pytaj się o rady jak żyć własnym życiem bo będziesz żył życiem tych którzy ci owych rad udzielili. Pozdrawiam.

    Slusznie, najlepiej pytac o rady osobiscie Boga. On jest dostepny dla kazdego. Bog jest swiety i milosierny, a co za tym idzie bezlitosny dla nieprawosci. Straszna to rzecz wpasc w rece Boga zywego. Bog nie potepia nas jednak, przychodzi do nas z otwarta dlonia oferujac ratunek i Boza milosc. Kto dorzuca oferte Bozej milosci, sam siebie skazuje na smierc wieczna.
    2012-09-16, 00:05"8. Córko babilońska, pustoszycielko! Błogosławiony, kto ci odpłaci to, coś nam wyrządziła!
    9. Błogosławiony, kto pochwyci I roztrzaska niemowlęta twoje o skałę. ".
    Ps. 137: 8-9.
    Od nowego przymierza pomsta nalezy do Boga i to Bog odplaci wielkiemu Babilonowi za jego zlo.
    Pozdrawiam i blogoslawie, zyczac poznania Bozej milosci! :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dlaczego straszna to rzecz skoro nie potępia? Dodam jeszcze że Bóg jest miłosierny więc wybacza.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~bromba napisał(a): Dlaczego straszna to rzecz skoro nie potępia? Dodam jeszcze że Bóg jest miłosierny więc wybacza.

    Bog nie potepia nawet najwiekszych grzesznikow, ktorzy zaluja tego co zrobili i chca by Bog im przebaczyl. A co jesli czlowiek tego nie chce i bardziej pokochal grzech i czynienie zla, niz Boga? Po smierci pierwszej jest juz za pozno, nad tymi ktorzy sie nie upamietaja odbywa sie sprawiedliwy sad. Wyrok tego sadu bedzie surowy, a jak sie latwo domyslec, Boze standardy to nie ludzkie standardy. Mowiac wprost, kazdy kto odrzuca przebaczenie win w Panu Jezusie Chrystusie oczekuje potepienia - sprawiedliwego, bo dana byla mu szansa i zwiastowana Ewangelia, a i sumienie i serce domagalo sie tego u czlowieka. Ale nie bylo tak od poczatku z nami - czlowiek byl swiety, ale zostal skuszony i popadl w grzech. Od tego momentu kazdy czlowiek dopuszcza sie grzechu i sami nie wiem jak zli potrafimy w tym byc, jesli nie doswiadczymy Bozej laski i milosierdzia. Slowo Boze mowi ze Pan Jezus Chrystus przyszedl nas wyzwolic z jarzma grzechu i uczynic wolnymi, a zarazem dziedzicami Krolestwa Niebieskiego.

  • Trzeba umieć zrozumieć najpierw co w życiu się spieprzyło i od tego zacząć - naprawiać to. Nie kłamać i być życzliwym.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    No ale Bóg da szansę wszystkim grzesznikom, zmartwychwstaną wszyscy i będzie ogłoszone orędzie boże, bo ci, którzy pomarli przed Chrystusem też mają szansę żyć w Królestwie bożym więc nie jest za póżno po śmierci pierwszej.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Popatrz batonik, ja się prawie wszędzie z tobą zgadzam. Ale, czy ty na pewno tak postępujesz, nie kłamiesz i jesteś życzliwy?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~bronba napisał(a): No ale Bóg da szansę wszystkim grzesznikom, zmartwychwstaną wszyscy i będzie ogłoszone orędzie boże, bo ci, którzy pomarli przed Chrystusem też mają szansę żyć w Królestwie bożym więc nie jest za póżno po śmierci pierwszej.

    Madre rozumowanie. Jest tu jednak troche inaczej - slowo Boze mowi o tym, ze Ci co kiedys umarli (przed przyjsciem Pana Jezusa) i pokladali nadzieje w Bogu beda sadzeni wedlug zakonu. Wiemy na podstawie Slowo Bozego ze nalezacy do Boga ludzie, ktorzy umarli przed Panem Jezusem i nie zmartwychstali jeszcze oczekuja dostapienia tych wszystkich lask i blogoslawienst opisanych w Slowie Bozym. Zgodnie ze slowem Bozym, uczynil to Bog ze wzgledu na nas, aby i Oni i my mogli dastapic tej samej laski, przepowiadanej przez Bozych prorokow. Ta laska jak wiemy dopelnila sie w Panu Jezusie.
    A co sie tyczy nas, zyjacych w obecnych czasach, nazwanych w Slowie Bozym jako ostateczne? Wiemy, ze kazdy z nas potrzebuje uwierzyc w Syna Bozego, Pana Jezusa Chrystusa. I co ciekawe, Pan Jezus objawia sie rowniez w krajach muzulumanskich - ludzie nawracaja sie tam, poznaja Boga zywego, chociaz nigdy nie czytali Bibli i nie slyszeli o Panu Jezusie Chrystusie - tak wielka potrafi byc laska Boza!
    Zobaczym, jak przestrzega nas Slowo Boze:
    "18. Albowiem gniew Boży z nieba objawia się przeciwko wszelkiej bezbożności i nieprawości ludzi, którzy przez nieprawość tłumią prawdę.
    19. Ponieważ to, co o Bogu wiedzieć można, jest dla nich jawne, gdyż Bóg im to objawił.
    20. Bo niewidzialna jego istota, to jest wiekuista jego moc i bóstwo, mogą być od stworzenia świata oglądane w dziełach i poznane umysłem, tak iż nic nie mają na swoją obronę,
    21. Dlatego że poznawszy Boga, nie uwielbili go jako Boga i nie złożyli mu dziękczynienia, lecz znikczemnieli w myślach swoich, a ich nierozumne serce pogrążyło się w ciemności.
    22. Mienili się mądrymi, a stali się głupi. " Rzym. 1: 18-22.
    Drogi przyjacielu, jesli nie masz pewnosci zbawienia i pewnosci ze Pan Jezus Chrystus jest twoim Panem i Zbawicielem ktory oczyscil Cie z twoich grzechow, pomodl sie do Niego w tej sprawie w szczere modlitwie, np w taki sposob: "Panie Jezu Chryste, wierze, ze jestes Synem Bozym, ze Ty niewinny poniosles kare za moje grzechy, chce Cie przeprosic za moje grzechy i prosic o uwolnienie od nich (tu mozna wymienic to co ciazy nam na sercu). Tak bardzo Ci dziekuje za to Panie. Prosze Cie, Panie Jezu Chryste zostan moim Panem i Zbawicielem, niech Twoj Duch Swiety bedzie i we mnie, prowadz mnie Panie przez zycie, niech sie twoja wola dzieje w mym zyciu. Amen".
    Jesli w prostocie serca, z wiara i ze szczeroscia powiemy to Bogu, nasze zycie bedzie ulegac zmianie. Moze byc tak ze w tej samej chwili doswiadczymy nadnaturalnej, nieporownywalnej z niczym innym fali Bozej milosci (Strumieni wody zywej, opisanych w Ewangeli), moze poprostu lekkiego pokoju w sercu, moze nagle odczujemy ze jednak nie raz w zyciu zrobilismy cos zlego, a jednoczesnie bedziemy wdzieczni Bogu ze On nam przebacza i czyni nas swoimi dziecmi. Czasem potrzeba czasu, moze i pol roku od momentu wypowiedzenia tych slowo do doswiadczenia Bozej milosci (bedacej czescia narodzenia sie na nowo - bo w Bogu mamy jakby nowe zycie, niby ten sam czlowiek, ale jednak wewnetrznie inny, przemieniony), bo poprostu nie zawsze mozemy byc w stanie przyjac Boga (mozna np. z wiara zawolac do Boga, ale miec jakas ociazalos serca). Wazne by rozumiec ze to Bog nas przemieni, bo sami nie damy sobie rady - my poprostu musimy tego chciec :) Czytajmy tez Ewangelie i rozmawiajmy z Bogiem, miedzy innymi poprzez modlitwe.
    Pozdrawiam i blogoslawie, zyczac Bozej milosci!
    2012-09-16, 22:21Dodam, ze w krajach muzulumanskich ludzie poznaja oczywiscie Pana Jezus Chrystusa - zeby nie bylo watpliwosci :) Dzieje sie to roznie, polecam sobie obejrzec dokument "Wiecej niz sen".
    Jedna z historii czlowieka z tego dokumentu:
    [youtube]hYAwq64075o[/youtube].

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    Alisha napisał(a): Ciężko doradzić, bo jeżeli ktoś był złodziejem, mordercą, lub skrzywdził czyjąś rodzinę w każdy inny sposób to co teraz? Postanawia być dobrym człowiekiem szanującym swoje lub innych życie i już? Należy przebaczyć? I wspomagać takich ludzi? Nie wiem.

    Jesli czlowik autentycznie sie nawrocil to i zal jego jest szczery. Sam zal nikomu nie naprawi wyrzadzonych krzywd. Ale czy i my nigdy nie skrzywdzilismy kogos w jakis sposob? Czy zalowalismy tego? Kto z Boga sie narodzi czesto wielu rzeczy zaluje i jest innym czlowiekm niz przedtem. Czasem, czesc zeczy mozna naprawic dzieki Bogu. A z przebaczeniem jest sprawa prosta - jesli nie przebaczymy i Bog nie przebaczy nam. Sprawiedliwosc Boza jest naprawde sprawiedliwa. Pozdrawiam i blogoslawie!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dziękuję anonimie.

  • Bromba a jesli ktoś w Boga nie wierzy?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    janosik napisał(a): Bromba a jesli ktoś w Boga nie wierzy?

    To może wierzy w drugiego człowieka, w jego dobroć, życzliwość, bezinteresowność no bo chyba każdy kogoś kocha [mówię o każdego rodzaju miłości], a jeżeli kocha to wierzy i szanuje, wiele ludzi służyło i służy innym ludziom i dla nich umiera i mówią, że nie wierzą w Boga a ich zachowanie nie jest niczym innym jak najwyższym stopniem miłości, o której mówił Jezus, że nie ma większej miłości jak oddać życie za swego bliżniego, tak że wielu wypiera się wiary w Boga a postępują jakby Bóg nimi kierował bo pewnie jest tak, że Bóg wierzy w nich.

  • Najgorsze jest to, że ludzie juz nawet własnej rodzinie nie wierzą - takie czasy naszły :(.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~bromba napisał(a): To może wierzy w drugiego człowieka, w jego dobroć, życzliwość, bezinteresowność no bo chyba każdy kogoś kocha [mówię o każdego rodzaju miłości], a jeżeli kocha to wierzy i szanuje, wiele ludzi służyło i służy innym ludziom i dla nich umiera i mówią, że nie wierzą w Boga a ich zachowanie nie jest niczym innym jak najwyższym stopniem miłości, o której mówił Jezus, że nie ma większej miłości jak oddać życie za swego bliżniego, tak że wielu wypiera się wiary w Boga a postępują jakby Bóg nimi kierował bo pewnie jest tak, że Bóg wierzy w nich.[/blockquote]
    To prawda, Bog potrafi dzialac przez kazdego czlowieka w pewien sposob. Sama milosc jest darem Bozym dla czlowieka, o ktory czlowiek powinien zabiegac w modlitwie. Nie kazdy jednak kogos kocha - znam nawruconych ludzi ktorzy nienawidzili siebie i innych bo nie doswiadczyli w zyciu milosci. Do czasu, gdy poznali zywego Boga.
    Slowo Boze mowi ze milosc potrafi zakryc grzechy, niemniej sa to slowa do ludzi ktorzy wlasnie Boga w sercu umilowali. W Ewangeli czytamy, ze kto mowi ze kocha Boga a nienawidzi dalej swego blizniego nadal jest w ciemnosci. Bog w sercach tych ktorzy Go jeszcze nie poznali pozostawia tesknote za Nim, ktora podoba jest do milosci dziecka do Ojca.
    Zyjemy w swiecie ktory jest przeciwny czlowiekowi i mamy przeciwnika ktorego celem jest niszczyc czlowieka. To on (szatan) oskarza caly czas czlowieka przed Bogiem. Dlatego tez doradzanie komus jak zyc bez Boga podobne bedzie do doradzania jak dobrze urzadzic sobie mieszkanie, w miejscu w ktorym mieszkamy bezprawnie. Mozemy wszystko sobie dobrze zaplanowac, ale jesli bedziemy dzialac wbrew woli Bozej i bez jego opieki to przeczytajmy sobie takie slowa: "I spadł ulewny deszcz, i wezbrały rzeki, i powiały wiatry, i uderzyły na ów dom, i runął, a upadek jego był wielki. " ew. Mat. 7: 27.
    Bog mowi do nas rowniez: "Albowiem cóż pomoże człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, a na duszy swej szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za duszę swoją? "ew. Mat. 16: 26.
    Niestety, czesto ludzie oddaja swoja dusze i zycie zlemu i rownie czesto uwazaja ze wszystko jest w porzadku, chociaz sercem czuja ze tak nie jest. Kazdy czlowiek rodzi sie odzielony od Boga i dla tego musi narodzic sie na nowo (nawrocic sie do Boga).
    Najlepiej przeczytac sobie ten nieco dluzszy fragment:
    "1. I wy umarliście przez upadki i grzechy wasze,
    2. W których niegdyś chodziliście według modły tego świata, naśladując władcę, który rządzi w powietrzu, ducha, który teraz działa w synach opornych.
    3. Wśród nich i my wszyscy żyliśmy niegdyś w pożądliwościach ciała naszego, ulegając woli ciała i zmysłów, i byliśmy z natury dziećmi gniewu, jak i inni;
    4. Ale Bóg, który jest bogaty w miłosierdzie, dla wielkiej miłości swojej, którą nas umiłował,
    5. I nas, którzy umarliśmy przez upadki, ożywił wraz z Chrystusem - łaską zbawieni jesteście -.
    6. I wraz z nim wzbudził, i wraz z nim posadził w okręgach niebieskich w Chrystusie Jezusie,
    7. Aby okazać w przyszłych wiekach nadzwyczajne bogactwo łaski swojej w dobroci wobec nas w Chrystusie Jezusie.
    8. Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar;
    9. Nie z uczynków, aby się kto nie chlubił.
    10. Jego bowiem dziełem jesteśmy, stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych uczynków, do których przeznaczył nas Bóg, abyśmy w nich chodzili. " Efez. 2: 1-10.
    Kazdego kogo interesuje wlasna przyszlosc w zywej relacji z Bogiem bez potepienia lecz z Boza miloscia polecam obejrzec sobie wspaniala i budujaca historie czlowieka ktory szukal dobrej fali na morzu, a znalazl wspanialego Boga ktory uratowal mu podwojnie zycie :)
    [youtube]3X2j30E2mpE[/youtube].
    2012-09-19, 00:50[blockquote]mgiełka napisał(a): Najgorsze jest to, że ludzie juz nawet własnej rodzinie nie wierzą - takie czasy naszły :(

    To prawda. Wiemy ze Slowa Bozego ze wiekszosc ludzi na ziemi Boga nie zna i zyje w oddzieleniu od Niego. Dlatego rodzina, przyjaciele czesto okazuja sie tymi na ktorych ciezko polegac. Rownie czesto my sami nie potrafimy byc dobrymi przyjaciolmi, dziecmi czy rodzicami. Nie potrafimy, bo jestesmy skarzeni grzechem i tym swiatem ktory jest w upadku. Ale jest tak wielka nadzieja dla kazdego czlowieka:
    "34. Jezus im odpowiedział: Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, każdy, kto grzeszy, jest niewolnikiem grzechu.
    35. A niewolnik nie pozostaje w domu na zawsze, lecz syn pozostaje na zawsze.
    36. Jeśli więc Syn was wyswobodzi, prawdziwie wolnymi będziecie. " Jan. 8: 34-36.
    O wlasnych silach nie zmienimy sie, tylko Bog moze tego doknac jesli tego pragniemy.
    Pozdrawiami blogoslawie rozmowcow! :).

  • Być szczerym i ktoś przynajmniej przez jakiś czas musi mieć nad taką osobą kontrole, odbudować krok po kroku to co sie zniszczyło.

  • Trzeba też wierzyć w samego siebie.