Ja nie wlaczam Radio Maryja, nawet przypadkiem. Nie ogladam telewizji bo, swiadomie, nie mam odbiornika TV. Moim zrodlem informacji nie sa media polskojezyczne. Nie wojowalem, nie bylo takiej potrzeby. Uczeszczalem na rozne zakazane i zabronione przez komunistow spotkania i wyklady. Jestem naprawde szczerze zadowolony, ze w poprzednim systemie czules sie o wiele lepiej. Ja mam inna skale wartosci i potrzeb. Wszak nie samym chlebem czlowiek zyje. Przykro mi jest, ze nie potrafisz odnalez sie w nowej rzeczywistosci. Masz inna hierarchie wartosci. Uwazam, ze ci palowani rowniez o to walczyli, aby kazdy z nas mogl sie swobodnie wypowiedziec. Przyznasz chyba mi racje, ze za komuny bylo dopuszczone jedyne, sluszne partyjne myslenie, dlatego dzisiaj lepiej mi smakuje chleb z woda niz mieso (na kartki) za komuny. Nadal, niech mi bedzie wolno, radze Ci zostawic bande, gdyz Ty nigdy w sposob swiadomy nie naalezales do tej bandy. Tak bedzie lepiej dla obydwy stron. Bedziesz czul sie bardziej komfortowo zarowno psychicznie, jak i moralnie.
Nie znasz mnie więc skąd ta ocena tego czy potrafię się odnaleźć w nowej rzeczywistości, czy też nie? Ja akurat żyję spokojnie bo nie mam wygórowanych wymagań od życia, a rzeczy duchowe potrafią mnie bardziej cieszyć niż te materialne, pracuję i jakoś sobie radzę, ale znam wielu takich uczciwych ludzi, którzy nie mają tyle szczęścia co ja. Winą za to co spotyka ludzi pracy w dzisiejszych czasach niestety obarczam tych wszystkich, którzy z dumą oznajmiają młodym i społeczeństwu, że odnieśliśmy sukces, a całe zło jakie musimy znosić to spuścizna PRL-u bo jest to właśnie taki sposób inwigilowania mózgów młodego społeczeństwa jaki stosowano właśnie za czasów PRL. Co do myślenia jedynie słusznego, to fakt, że Ci co tak myśleli to mieli się jak najlepiej, ale Ci co myśleli inaczej (z takiego domu pochodzę) nie koniecznie musieli być prześladowani. Polecam szczerze rozmowę z moim ojcem, który był wiceprzewodniczącym Solidarności w jednym z zakładów pracy zatrudniających ponad 1000 osobową załogę. To niezwykle mądry i szanowany przez tych co go znają człowiek, ale jak mówi z perspektywy czasu i tego co nam jako społeczeństwu przyniosły te zmiany mówi, że żałuje tego, że się do tego przyczynił. Co nam przyniosły zmiany: patologiczne bezrobocie, przepaść jak morze miedzy bogatymi a biednymi, obozy pracy zwane zakładami (zapytaj ludzi jak są traktowani w zakładach), rzesze ludzi codziennie odwiedzających śmietniki jak stołówkę, religię w szkołach co moim zdaniem jest dużym nadużyciem w stosunku do innych wiar, brak możliwości wypracowania emerytury i nawet nie chodzi tu o podnoszenie wieku, ale choćby o fakt, że nie ma gdzie jej wypracować, leki drogie jak luksus (wiele razy widziałem ludzi w aptekach którzy po usłyszeniu ceny rezygnowali z zakupu leków) roztrwonienie majątku całego naszego narodu-prywatyzacja itd. Co do mojej moralności jak i zdrowia psychicznego, to nie mam powodów do zmartwień, ponieważ potrafię myśleć, być racjonalnym a hipokryzja jest dla mnie czymś, czym się po prostu brzydzę.