i to jest to
Ksiądz Pędziwiatr komentuje sprawę z wyproszeniem dziecka z kościoła
Dyskusja dla wiadomości: Ksiądz Pędziwiatr komentuje sprawę z wyproszeniem dziecka z kościoła.
-
andy (euuEH0) napisał(a):
Pokaż cytatJakie kazanie, takie słuchanie- słyszą, ale nie słuchają.
-
Ludzie ogarnięcie się, już nie wiecie oo co się chodzi do koscioła. Do kościoła chodzimy pomodlić się, w modlitwie i w ciszy. Zachowanie tego rodzica jest skandaliczne. Moje dzieci źle się zachowywały to wychodziłam na chwilę żeby ochlonęło i wracałam jeśli była poprawa.
Niektórzy idą z dziećmi dla zabicia czasu łażą i nie potrafią się zachować. To jest niezbajomość obrzędów wstyd -
anonim (vkaWS) napisał(a):
Pokaż cytatNo i ? To miał ksiądz zjeść z ambony za chodzącymi wokoło ławek dzieciakami biegać za nimi i im błogosławić bo przeczytałeś tak w bibli. A nie powiedział byś wtedy że jest nie normalny i stosuje czary straszy dzieci? I tak byś krytykował. A czy ty przyjmujesz do zbioru wszystkie dzieci i kiedy krzyczą to przegrywacie nabożeństwo i czytanie pisma i z radością obserwujecie płaczące dzieci bo to takie urocze? Co uroczego jest w zostawieniu kilku letniego dziecka przez matkę czy ojca który stoi z oddali i obserwuje jak niemowlę płacze i zamiast zareagować i brać odpowiedzialność za dzieci zostawia je z kilkulatkiem który ma je uspokoić stojąc sobie spokojnie z daleka i obserwując? Jak idziesz do kina i widzisz krzyczące czy płaczące dziecko bez opieki to widzisz reakcje, sam reagujesz czy wszyscy zamiast na film to patrzą na płaczące dzieci bo to urocze szczególnie jak ojciec czy matka siedzi w ostatnim rzędzie i patrzy. Oczywiście nie powinna już wrócić do tego kina bo to wina kina. Nie opieki odpowiedzialności i wychowania. Dla tego są potem hotele gdzie nie można wchodzić z dziećmi czy restaurację przez takich ludzi.
No tak. Co ma wspólnego Kościoł z Biblią
-
Nieraz byłem świadkiem rozrabiania i chałasowania dzieci w trakcie mszy. W praktyce wygląda to tak że jedno lub dwójka dzieci uniemożliwia modlitwę kilkudziesięciu osobom które przyszły do Kościoła żeby być bliżej Pana Boga i w skupieniu się modlić. Takie zachowanie w praktyce wyklucza głęboką modlitwę.
Kościół to nie plac zabaw a miejsce skupienia i ciszy. Sam jestem ojcem 6 dzieci i zawsze gdy tylko któreś z nich zaczynało chałasowac lub rozrabiać było wyprowadzane na zewnątrz. To kwestia elementarnego szacunku dla Świątyni jaką jest Kościół i dla innych modlących. To chyba dla każdego dobrze wychowanego i normalnego człowieka oczywistość. -
Opisany problem jest tylko pretekstem do poważniejszej dyskusji o kulturze, wychowaniu i dobrych obyczajach we współżyciu społecznym nie tylko w kościołach ale i we wszystkich obiektach użyteczności publicznej .
-
Bbb (1n2zZ) napisał(a):
Pokaż cytatNo tak. Co ma wspólnego Kościoł z Biblią
Odwracanie kota ogonem też nie ma niczego wspólnego z Biblią.
-
anonim (ALxJUW) napisał(a):
Pokaż cytatOpisany problem jest tylko pretekstem do poważniejszej dyskusji o kulturze, wychowaniu i dobrych obyczajach we współżyciu społecznym nie tylko w kościołach ale i we wszystkich obiektach użyteczności publicznej .
Jak najbardziej. Tylko demokracja ma to do siebie że ci najbardziej zainteresowani jak rodziny z dziećmi mogą mieć to gdzieś. I tyle im zrobisz i nie mówię tu o tych którzy dobrze wychowują swoję dzieci a o tych którzy wychowanie widzą inaczej raczej na sposób pozwalania na wszystko w imię nie wywoływania nadmiernego stresu który jak wieżą pojawią się z często blachych powodów jak stanowczość i zwracanie uwagi dziecku na rzeczy które robi źle i których jeszcze nie rozumie. Jest to nie pomysł tych konkretnych rodziców na wychowanie a raczej kopiowanie przeczytanych czy usłyszanych metod w które uwierzyli i które stosują więżąc bezwzględnie że tak jest najlepiej. Jeśli ktoś uważa inaczej to tak samo jak w przypadku innych spraw społecznych jest oskarżany natychmiast o rzeczy skrajne jak bicie torturowanie i ograniczanie wolności dziecku. Są to farmazony powtarzane przez wielu i mylne pojęć. Podobne jak z wiarą. Są pewne sprawy które są narzucane i na które robi się moda i są tacy którzy bez własnych przemyśleń stosują to jako jedyną słuszność. Albo wychowuję bezstresowo albo będe bić i torturować bo przecież nie ma nic pomiędzy skrajnościami. Musi być jedna albo druga...
-
Popieram księdza w 100% Takie zachowanie na mszy rozprasza. To nie spacerniak. Może niedługo kącik z klockami dla najmłodszych zrobisz Krzysiu w rogu co? Żeby się bawiły.
-
Wierny (hjcLf) napisał(a):
Pokaż cytatMoże akurat ten ksiądz nie ma dzieci i po prostu nie jest przyzwyczajony? Trochę wyrozumiałości...
Dzieci z tego nie będzie.
-
Malkontent (ALxcLT) napisał(a):
Pokaż cytatMój poprzedni, dziś usunięty post:
"Malkontent (ALxJdH), 2024-10-03 18:37
Za portalem o2.pl: " Lokalny portal z Bolesławca opisał sytuację z niedzielnej mszy w parafii Chrystusa Króla. W eucharystii uczestniczyła matka z dwoma synami - 6-latkiem i ok. 1,5-rocznym chłopcem. Młodszy zaczął się wiercić, dlatego starszy syn wziął wózek i zrobił kółko wokół ławek, by go uspokoić.
Ksiądz przerwał kazanie i nakazał, by "chłopiec wyszedł z wózkiem przed kościół i okrążał go sobie do woli". Matka miała zabrać chłopców, a duchowny dopiero po ich wyjściu wznowił kazanie. Ludzie mieli być oburzeni.
Co sądzicie o tym kochani "recenzenci wydarzeń" w Bolesławcu?"
Bene vita ipsa . RespicitJa pogonilbym Strusia Pedziwiatra na cztery strony swiata, a dzieciom pozwolilbym sie bawic do woli!
Zatrzymac finansowanie "Czarnej Wrony, e pis kopatu i Wacik klanu. Pieniadze przekazac na powodzian.
Ludzie maja dramat a szumowina w kieckach sie bawi. -
Czytam te debilne komentarze i doszedłem do wniosku żeby PAJACE BEZ MÓZGU nie przychodzili z dziećmi na mszę skoro nie wiedzą co to jest kościół !!!!! Wynika że te nieświadomie swojego zachowania dzieci są mądrzejsze od swoich rodziców !!! Tyle w temacie !!!!
-
Wierny (hjcLf) napisał(a):
Pokaż cytatMoże akurat ten ksiądz nie ma dzieci i po prostu nie jest przyzwyczajony? Trochę wyrozumiałości...
Wielu ma dzieci
-
Nie dość że brzydał jako chłop to i brak mu ogłady. On myśli że jest Bogiem. Liturgia musiała być nudna to nawet dziecko płacze. Czas najwyższy zbadać decybele dzwonu i go raz na zawsze uciszyć. Jako Agnostyk polecam zobaczyć jak celebrują na ul. Gałczyńskiego swoje obrzędy. Myślę że tam nikogo nie wyrzucają jak to uczynił w sposób chamski ten brzydki z aparycji książę kościoła katolickiego. Oni myślą że są Bogami jak Ci homoseksualnopedofile Księża z Diecezji sosnowieckiej.
-
Na Gałczyńskiego Wierni Jehowy wybudowali sami swój Obiekt. Tam nikogo nie wyrzucają. A Pędziwiatr to najpierw pędzi a potem myśli. Cóż jaka wiara taki jej intelektualnie niedojrzały przedstawiciel w PĘDZIE do pieniędzy.
-
Andrzej (AE7How) napisał(a):
Pokaż cytatNa Gałczyńskiego Wierni Jehowy wybudowali sami swój Obiekt. Tam nikogo nie wyrzucają. A Pędziwiatr to najpierw pędzi a potem myśli. Cóż jaka wiara taki jej intelektualnie niedojrzały przedstawiciel w PĘDZIE do pieniędzy.
Do szkoły naprzód marsz !! Jeszcze nie jest za późno !!! a jak za późno to do psychiatry !!!