Pan prezydent tu nie wchodzi

Dyskusja dla wiadomości: Pan prezydent tu nie wchodzi.


  • Bardzo zgrabnie Pan prezydent odpowiedział na pytanie, kto z jego kolegów (oraz ich rodzin) z partii (choć zaraz się podniosą głosy że to wcale nie partia) Polska XXI jest zatrudnionych a urzędzie miasta lub miejskich instytucjach. W sumie odpowiedź zgodna ze stanem faktycznym, z tym że Pan Prezydent wymienił tylko kolegów radnych rady miejskiej, a jak wiadomo radni Polska XXI zasiadają również w powiecie i są oni jak i członkowie ich rodzin zatrudniani przez agendy miejskie. Tak udzielona odpowiedź jest skandalem!2009-02-14, 12:10Aaa no i udzielanie wywiadów, oczywiście nawet jakbyśmy chcieli odszukać któryś wywiad dla którejś stacji radiowej lub telewizyjnej to i tak go nie odnajdziemy i nie dowiemy się co Pan prezydent tam mówił.

  • i ty możesz z tym żyć??:P

  • Adamie nie odnoś tego do mnie osobiście. Wymagam, aby osoba sprawująca urząd nie wybierała sobie sama mediów dla których chce się wypowiadać, przypomnij sobie jak kandydat republikanów mówił o Obamie "teraz to mój prezydent" a u nas co? Prezydent wszystkich bolesławian czy tylko widzów Azart-Sat i czytelników Eksperesu Bolesławieckiego (sam Prezydent przyznaje, że wydawanego przez jego kolegę)? Wymagam też, przejrzystego zarządzania i specjalnie zadałem pytanie pracowników UM i spółek. Każdy, kto zna trochę środowisko bolesławieckie wie, ile osób jest zatrudnionych przez samorządy (nie tylko miejski), a ile z tych osób to znajomi lub rodzina polityków. Swoją drogą przy wypowiedziach Pana prezydenta zauważam ogólnopolski trend byłych członków PiSu. Jak okręt tonie, to zrywamy partyjne sztandary i robimy się "bezpartyjnymi samorządowcami", ah te czasy kiedy wszystko było przejrzyste, a nasz Prezydent, który sugeruje że nie uważa się za polityka przywoził nam na pokaz Kaczyńskich...

  • Śmiechu warte:-)Podobne do bojkotu TVN przez PiSowców...I co?Po paru miesiącach , wrócili z podwiniętym ogonem, i przeprosili się z TVN :-)Widac z PiSu można wystąpić , ale ich zagrywki zostają :-)

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    "... abundat in ore stultorum".

  • Korsykaninie - widziałem,że zadawałeś pytania prezydentowi, nawet ci odpowiadał, dosyć obszernie, grzecznie, a że jesteś z tego niezadowolony to przecież sprawa twoich poglądów. Ja nie jestem od tego, by rozsądzać kto ma rację a kto nie. Przecież każdy ma swoje poglądy.Śmieszy mnie fakt, że ktoś zauważa, że Prezydent odpowiada jakoś obcesowo, czy lekceważąco, aż śmiech mnie ogarnia, gdy internauci- ktorzy wypisują że Prezydent jest siaki, owaki i sraki są dotknięci jakąś obojetnością ze strony rozmówcy, którego sami obrażają na kazdym kroku. To od siebie już wymagać nie można?Ja tam Korsykaninie nie mam intencji krytykować żadnych twoich wypowiedzi ani poglądów. Jedynie obserwuję taki trend niezadowolenie u ludzi, którzy sami bez skazy nie są.

  • Rzetelność odpowiedzi nie jest sprawą poglądów, Pan prezydent nie odniósł się do części pytania. Grzecznie pytałem, to i grzecznie odpowiedział, jesteśmy przecież ludźmi, którzy szanują swoich rozmówców, a kultura wypowiedzi świadczy o autorze tych wypowiedzi, nie mam zastrzeżeń do kultury Pana prezydenta i nie chcę, aby ktoś miał zastrzeżenia do mojej. Widzisz Adamie, o poglądy się można spierać, ale jak już wcześniej napisałem nie podlega dyskusji to, że są przypadki zatrudniania radnych klubu Polska XXI lub ich rodzin (radnych powiatowych a zatrudnianych przez miasto) jest faktem, szybciej można poddać pod wątpliwość czy jest to czymś złym, bo oczywiście ktoś może mieć poglądy, że nepotyzm to sposób samofinansowania polityki.

  • do twojej kultury to ja zastrzeżeń nie mam, a z faktami spierać się nie mogę a jedynie ewentualnie ich interpretacją.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Był i jest małym zakompleksionym człowieczkiem, otaczającym się klakierami.

  • no tak- zazwyczaj swoje własne wady najłatwiej zauważyć u innych:D

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Cały ten cyrk z kartkami i odpowiedziami po kilku dniach pokazuje jak bardzo nasz Roman boi się szczerej rozmowy. Co dał ten cyrk? Ano kolejny raz ludzie zostali nabici w butelkę. Zadali pytanie, Roman coś tam odpisał i efektów żadnych. Na najbardziej drażliwe pytania Roman nie odpowiedział merytorycznie. Cały ten cyrk pokazuje tylko jak bardzo Roman boi się wystąpić przed niezależnym od niego dzienikarzem, jakim niewątpliwie jest Gwizdała. Roman pójdzie do Azartu albo do Expresu i tam u zależnych dziennikarzy będzie wygłaszać swe mowy do ludu. A ciemny lud to kupi i będzie myślał, że Roman jest taki szczery i z nimi rozmawia. Przykry jest ten cały cyrk bo Roman nie ma merytorycznego przeciwnika w rozmowie tylko gada sobie co mu ślina na język przyniesie. Ktoś go zapytał o poglądy w sprawie narkotyków to uciekł od odpowiedzi. Gwizdała na to by nie pozwolił i na tym polega różnica między pytaniami na karteczkach a rozmową z niezależnym od Romana dziennikarzem.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jednego nie można Mu zarzucić. Mianowicie lekkości uczenia... uczenia użycia aparatu gębowego - z kadencji na kadencję jest coraz lepszy.

  • Kazimierzu, to po co zadawałeś pytania? lubisz brać udział w cyrku? Rozumiem jedno pytanie, ale chyba z dziesięć ich dałeś, ty to się lubisz bawić jednak w cyrk:P No chyba,że jesteś innym Kazimierzem z innej bajki:D Sartre by to nazwał złą wiarą:P

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    G_wizdała nie jest niezależnym dziennikarzem! Jest dziennikarzyną, marnym i nastawionym na zysk. Razi go że mu pieniążki nie wpadają do kielni z urzędu.

  • W życiu nie czytałam tak prymitywnego posta o Panu Krzysiu :-( To, co pisał Franz, nie było aż tak prymitywne...