Janina Hulacka jest nową dyrektorką szpitala psychiatrycznego

Dyskusja dla wiadomości: Janina Hulacka jest nową dyrektorką szpitala psychiatrycznego.


  • -) (AN0Zg6), 2009-03-11 09:49 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Więc nie pisz głupot jak nie znasz naszej pracy, bo to nie tylko kawka itp. Ale i coś innego o czym nie piszesz np. Obcieranie osranej dupy dlaczego nie wspomnisz o tym? A pisze się DOBRZE a nie DOPSZE zwróć na to uwagę, nie oceniaj innych swoją miarą. Pozdrawiam.

  • Pewnie, że wspomnę -> Od tego jesteś, taki wybrałaś zawód i masz to robić z uśmiechem na twarzy ;-)
    Myślę, że pomyliłaś się z powołaniem ;-).

  • Tygrysek32 (eQ5PKz), 2009-03-11 11:02 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Właśnie otrzymaliśmy świadectwo tego, jakie jest podejście do pacjentów. Dotychczas byłam przekonana, że zawód ten wykonuje się z wielką pasją i zaangażowaniem. Mam jednak nadzieję, że większość Pań to pielęgniarki z powołania, ech :-).

  • adam.m, 2009-03-11 11:20 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Przypowieść psychologiczna:- Dzień Dobry, chciałbym porozmawiać z panią doktor na temat pacjenta- Nie ma pani doktor, gdzieś wyszła! chyba na jakieś spotkaniemijają minuty.....pani doktor wychodzi z własnego gabinetu (!)Z drugiej strony, są pielęgniarki i pielęgniarki, lekarze i lekarze.Wcześniej napisała "Siostra" - podoba mi się ta opinia. To jest ciężka praca, co widzę odwiedzając kogoś, kto raz na rok się tam znajduje. Dlatego też wcześniej pozdrawiałem panie pielęgniarki. Uważam, podobnie jak "siostra", że do zespołu należy pasować - a zamiast przeklinać panią dyrektor, można wyładować swoje żale gdzie indziej. Źle świadczy to o szpitalu oraz personelu, że publicznie odbywa się tam kłótnia ,zatargi i wyzwiska.To ja w takie ręce oddaję członka rodziny? Jestem w szoku drogie panie!I mam nadzieję,że nie piszecie tutaj postów w czasie pracy!

  • To ja ostatnio przeziębiłem gardło, zjawiłem się w przychodni podchodzę do piguły i mówię: -Dzień Dobry :-)
    -Dzień Dobry :-)
    -Mogę zarejestrować się do lekarza? - A po co? :D
    Wyszedłem i poszedłem prywatnie do mojego znajomego :-).2009-03-11, 11:58Ps Po prostu mnie zabiła tym pytaniem, powiedzianym z takim oburzeniem :D.

  • Ala11 (AE4TYf), 2009-03-11 16:48 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pani ksiegowa poleciala na pysk kolej na nastepnych nierobow i darmozjadow jezeli pani dyrektor planuje zwolnienia niech zrobi referendum zmeczony personel podpowie kogo wykopac. Pani Dyrektor powodzenia. UKLONY dla Krzycha.

  • Ludwik (ANytTI), 2009-03-11 20:07 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zgadzam sie z Alą11. Kilka zgniłych jabłek wyrzucić z koszyka i będzie dobrze. Tylko, że te jabłka są róznego gatunku - nie tylko "pielegniarki" i "lekarze" tak jak napisał Adam. Wszędzie są tacy co pracują uczciwie i leserzy. Zwykłe ludzkie przywary, choć wydaje się, że oni powinni być przykładem uczciwoći i empatii. Pewnie tak jest nie tylko w psychiatryku ale w innych zakładach pracy też. Niech pierwszy rzuci kamieniem... - to bardzo uniwersalna prawda. Dajcie spokój tym wyłacznie negatywnym opiniom. Spotkałem wiele przykładów LUDZI przez duże L, którzy zawsze są chętni do pomocy i poważnie traktują swoje obowiązki, w wojewódzkim również, Jednym należałoby podziękować, a drugim trzeba powiedzieć - dość, Państwu już dziekujemy. Ucziwym życzę powodzenia, niereformowalnym i złośliwym wspólczuję bo są chyba bardzo rozgoryczeni i nieszczęśliwi - dlatego wyżywają się na innych. Pozdrawiam pracowników psychiatryka, z którymi miałem do czynienia wielokrotnie i choć w sytuacjach niemiłych dla mnie i mojej rodziny, to chyba miałem sczęśćie - trafiłem na koszyk ze zdowymi jabłkami.

  • Gwiazda (AN0WDR), 2009-03-11 21:10 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ten cały MASI to jakiś prymityw czy coś takiego? Przez takich jak on podżegaczy atmosfera się zagęszcza, jakim prawem on nakazuje kto i co ma robić, komuś chodziło o to żeby powiedzieć że są inne rzeczy od kawek itp a on nawet nie wie o co chodzi, chodż człowieku i popracuj a zobaczysz na czym ta praca polega, bo wy z zewnątrz widzicie tylko to co złe i jak kogoś upieprzyć, zadajecie głupie pytania a tego co naprawdę trzeba to mówicie że my to mamy robić bo to i tamto a jak przyjdzie samemu opiekować się swoim bliskim w domu to zaraz wyjazd do szpitala albo na ZOL niech się inni męcza tylko nie wy i jesteście cacy a reszta be, po co piszecie te pierdoły?

  • Gwiazdo, zabiłaś mnie swoim "piśmienniczym niechlujstwem" ;-)
    Jak już chcesz pobić rekord Guinnessa odnośnie najdłuższego zdania, to jeszcze musisz dużo popracować. ;-).

  • Nela (AN0u3U), 2009-03-12 08:34 Cytuj Zgłoś nadużycie

    A co jest z główną księgową? Gdzież się ona podziała?

  • Pielęgniarka (AtPx2Z), 2009-03-12 11:08 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Poziom zerowy... weźcie się do roboty, i do nauki! Nie zapominajcie kim jest pacjent... ! Pielęgniarka!

  • adam.m, 2009-03-12 12:17 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Gwiazdo - Masi tak jak każdy ma prawo do swoich opinii, ja powiem tak - jeśli czytam tutaj te wszystkie dyskusje a myślę sobię, że członek mojej rodziny jest pod Pań opieką, to ręce mi opadają, że w wasze ręce go oddalem i powiem jeszcze, że przychodząc do szpitala nigdy nie spodziewałem się tego,że rozmawiam z paniami, których tematem rozmów są nie pacjenci, a nowa pani dyrektor!I osobiście mówię to,iż moja następna tam wizyta będzie równoznaczna z poruszeniem tego tematu, bo gdy chcę zadać pytanie, dowiedzieć się czegoś, nikt nic nie wie, ale widzę,że wszystkie panie są mądre na internecie, to jest skandal!! To jest żałosne i to jest obrzydliwe, powinny się panie wstydzić tej dyskusji.A wszyskie panie, które reprezentują inny poziom bardzo szanuję i pozdrawiam.

  • adam.m, 2009-03-12 16:39 Cytuj Zgłoś nadużycie

    a teraz mam inny temat dla zainteresowanych - w czym panie pielęgniarki będą biegłe:Leżący na oddziale brat skarży się na to,że ani lekarz ani psycholog z nim nie rozmawia. Idę zatem do lekarza, który mówi, iż oczywiście rozmawia z nim codziennie, i pani psycholog także. Zatem proszę osobiście, by pani doktor porozmawiała z bratem na konkretny temat, po czym się dowiaduję, po kilku dniach, że jakoś do tej pory nie poświęciła pacjentowi tych 5 minut na rozmowę, cały temat - omawiany przy mojej matce skwitował inny pacjent - "pani, tu z nikim nie gadają, pyta codziennie czy się dobrze czuję i idzie dalej". Zatem mam pytanie - co robi tam lekarz i psycholog, siedzi? jest ozdobą? Dla jasności - piszę o oddziale 8B. Jestem w szoku jak bardzo ignoruje się nie tylko pacjentów, ale także i ich rodzinę.

  • Masitomaluczki (ANiwHX), 2009-03-12 18:03 Cytuj Zgłoś nadużycie

    'To ja ostatnio przeziębiłem gardło, zjawiłem się w przychodni podchodzę do piguły i mówię: -Dzień Dobry :-) -Dzień Dobry :-) -Mogę zarejestrować się do lekarza? - A po co? ". Piguła to Twoja choroba? //. Nie szanujesz innych, to inni Ci to oddają-krótko i na temat Panie Masi może Musli, a może inny termin bardziej obraźliwy ale chyba nie, bo swoje życie spędzasz wirtualnie i tu czerpiesz swoje przyjemności i porażki. I tylko czekasz by spełni swoje ukryte tak maluczkie przywarki! Ciekawy z ciebie przypadek-i pewnie sie teraz rozszczekasz...

  • Pigułka (AtPy9p), 2009-03-12 20:15 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pani Księgowa poleciała na pysk za swoje przekręty ale to jeszcze nie koniec. Pan Bóg nie rychliwy ale sprawiedliwy. Niczyje stołeczki nie są wieczne. Prawda Pani Przełożona? Pozdrowienia dla przełożonej bo ostatnio troszkę podupadła na zdrowiu. Czyżby strach zaglądal w oczka?