Aerobic u Jolki

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Witam serdecznie. Czytając wasze opinie zainteresowały mnie spotkania z panią Dagmarą. Proszę o numer telefonu. Czy ta pani pracuje u pani Joli. Pozdrawiam.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Witam wszystkie dziewczyny chciałabym spytać kto to jest ten Artur i gdzie prowadzi aerobik.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Artur - Instruktor aerobicu na sali gimnastycznej, na pływalni krytej przy ul. Zgorzeleckiej.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Hm ja chodzę do pani Joli na aerobik i myślę, że jeżeli ktoś się na zajęciach "obija" no to są i takie efekty, że się nie spoci. Jestem obserwatorem, taka moja natura i ćwicząc zawsze zwracam uwagę na kobiety i powiem tak, że te co się na ćwiczeniach skupiają a nie myślą o niebieskich migdałach zawsze ale to zawsze są nieźle spocone i jest to oczywiście większość. Do pani Joli chodzą przeważnie kobiety które naprawdę chcą ćwiczyć, ponieważ jej zajęcia są ciężkie pod tym względem iż układy są różnorodne(tak samo i lekcje! )nie powtarzają się, i niestety pani Beatko na zajęciach trzeba myśleć! Chciałabym także zaznaczyć iż niech pani najpierw dowie się co nieco w tym temacie, ponieważ, teraz uwaga: przy tempie który pani wydaję się wolny spala się tkankę tłuszczowa(tak działa nasz organizm, trzeba było słuchać na biologi jeśli miała pani w ogóle taką lekcje) a przy tempie szybszym spala się kalorie! Studiowałam w Warszawie biologie i chodziłam tam także na zajęcia aerobiku i mogę z ręką na sercu powiedzieć, że pani Jola mogłaby prowadzić aerobik w najlepszych klubach w Polsce. To jest doświadczenie, lata pracy. Co do bolącego kręgosłupa, to tak to jest jeśli kobieta już nie daje rady, i zamiast prawidłowo wykonywać ćwiczenia na mięśnie brzucha, ciągnie głową w górę no i kark boli. Pani Jola często podchodzi do kobiet i poprawia je kiedy źle ćwiczą, ale pani jest widocznie tak mało wytrzymała iż i tak robi swoje. Nie wiem także dlaczego pani uważa iż atmosfera jet sztywna, ponieważ jest zupełnie inaczej niż pani twierdzi! Pani Jola ma bardzo dobre podejście do ludzi, zawsze służy pomocą, mobilizuje do pracy, nie krępuje nowych kobiet jeżeli coś im nie wychodzi. Nie ma skrępowania, jeśli któraś kobieta się pomyli, można też się pośmiać. Pani Jola przede wszystkim nie jest gwiazdą, ćwiczy dla kobiet, zawsze poprowadzi lekcje do końca, mimo iż godzina zajęć się kończy. Ma bardzo dobre przygotowanie siłowe, które pięknie modeluje każda partie ciała, ale cóż pani Beatko trzeba się przykładać żeby były efekty, a nie twierdzić iż nie ma wycisku na zajęciach. Tak naprawdę od pani zależy jak pani wykorzysta tą godzinę, bo niestety za panią nikt nie będzie ćwiczyć, trzeba dać z siebie sto procent. Pozdrawiam kobiety, które naprawdę chcą ćwiczyć, a nie tak jak pani Beatka robią wszystko i okłamują same siebie żeby było im łatwiej!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja chodzę do pani Joli już 10 lat, jestem bardzo zadowolona. P. Jola ma bardzo dobre przygotowanie siłowe, nie każdy wie, ale Jola była trzykrotną mistrzynią Polski w sportach siłowych, a to się naprawdę przydaje w lekcjach wzmacniających.2009-03-14, 19:27Ja np. mam chłopaka który chodzi na siłkę i ma tam dużo kolegów. I powiem wam, że nawet chłopaki podpytują się tej Jolki jak wykonywać ćwiczenia na brzuch. Sama teraz się nawet zastanawiam, jak tak sobie patrzyłam na jej sylwetkę. Coż pani Monika mnie nie przekonuje, bo ja widziałam ;p pzdr.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do Pani Nauczycielki. Owszem miałam biologię w szkole i podobnie jak pani jestem nauczycielką i rozumiem sens ćwiczeń w wolnym tempie ale nie rozumiem układów nudnych i często ciężkich do powtórzenia przez połowę grupy. Nie wiem na którą grupę Pani uczęszcza ale moja niestety nie należy do sympatycznych i życzliwych a szczególnie nowym osobom ( często dziewczyny które już chodzą długo do P. Joli podśmiewują się z nowych - a nie jest to miłe-moja koleżanka zaczęła chodzić niedawno i tego doświadczyła). Ja chodzę do Pani Joli już parę lat, chodziłam jak prowdziła zajęcia w małej salce na basenach krytych - a było to parę lat temu i to wtedy jej ćwiczenia były bardzo intensywne. Nigdy nie twierdziłam że jest instruktorką złą, nie umiejącym prowadzić zajęcia, ale uważam że pani Jola powinna być bardziej krytyczna do swojej osoby( kiedyś gdy zwrócono jej delikatnie uwagę na temat jednego z układów strasznie się zdenerwowała i przejęła i końcówkę zajęć nie mogła poprawnie prowadzić) i jeśli połowa grupy nie daje rady z układem zakręconym minimum 5 obrotami i nie nadąża to trzebaby to zmienić. Pani Jola często układy ćwiczeń układa na zajęcia w trakcie zajęć i co chwilę zmienia koncepcje- co powoduje że dziewczyny nie mogą nadążyć często za jej krokami- ale nie spoko ważne że parę dziewczyn które ćwiczą obok pani Joli nadążają a reszta niech robi co chce- szkoda tylko że człowiek płaci a nie może wymagać ćwiczenia i normalnej atmosfery. Czyż nie? Problemem jest też przeciągaje zajęć, może Pani Nauczycielce to odpowiada że się przedłużają ale nie wszystkim. Dużo dziewczyn boi się powiedzieć Pani Joli wprost żeby nie przedłużała zajęć czy żeby układała układy dla wszystkich dziewczyn a nie tylko dla grupki "Ulubionych". A co do mojeg przykładania się do ćwiczeń czynie to i staram się poprawnie powtarzać i nie myśle o niebieskich migdałach. Chodzę regularnie i może 2 razy zauważyłam jak Pani Jola poprawia ćwiczące, które nie poprawiawnie ćwiczą. ( Jeden miesiąc chodziłam do Artura na baseny i on co chwile chodził po sali i pokazywał co dziewczyny robią nie tak - tempo ćwiczeń jednak jest mniej intesywniejsze niż u Pani Joli więc wróciłam do Pani Joli na ćwiczenia) A co do bólów kręgosłupa ja nie mam takich problemów więc nie wiem o co chodzi pani Nauczycielka i wiem jak wykonywać ćwiczenia ma mieśnie brzucha, dzięki temu mam płaski brzuch. Pozdrawiam i życzę nadal udanej formy i atmosfery jeśli u pani w grupie taka jest to zaraz zmieniam godzine- chodze na 19.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do Beatki. Tez chodziłam na 19(czasem zmieniam grupy ze względu na dziecko i byłam już chyba na każdej) i jakoś nie zauważyłam aby ta grupa była niesympatyczna. Chciałabym też zauważyć coś bardzo istotnego, po co chodzi pani na zajęcia do pani Joli? Nie rozumiem pani myślenia, gdyby mi tak bardzo nie pasowały te zajęcia to przestałabym na nie chodzi. Radziłabym też przejść się do okulisty, bo z tego co czytam ma pani problemy ze wzrokiem. Uważam, że i pani powinna być bardziej krytyczna w stosunku do swojej osoby, ponieważ jeśli pani zdaniem te układy są nie do wykonania, to przepraszam ale ma pani jednak problemy z koordynacja ruchową i nie wierzę, że skupia się pani dostatecznie na ćwiczeniach, widać nie jest pani stworzona do aerobiku na lepszym poziomie, niż tylko bardzo proste kroki, cóż widać, że pani powinna zapisać się na zajęcia które nie będą wymagały od pani zapamiętania. Nie wiem czy pani wie, ale aerobik to nie tylko ćwiczenia na "zgubienia kilku kg" ale także na poprawienie koordynacji ruchowej, wymodelowanie sylwetki i uwaga ćwiczenia nie mogą być zawsze proste, ponieważ trzeba stawiać sobie wyzwania(widać pani jest bardzo wygodna osoba skoro chodząc tyle lat chciałabym pani wykonywać ciągle proste układy! Hmm dla mnie to właśnie powiewa nudą). Tak jak wcześniej napisałam chodziłam na aerobik w Warszawie i ta dziedzina sportu się ciągle zmienia, układy stają się trudniejsze, by nasza społeczeństwo nie stało się ruchowo niesprawne. Hmm dziwne dla mnie jest również, ze narzeka pani na zbyt drugiej ćwiczenia a tu z drugiej strony pisze pani iż poziom ćwiczeń siłowych jest niski, hmm trochę jest to sprzeczne ze sobą. Tak jak pisze obserwuje, jeżeli dobrze się domyślam, co do pani osoby to powinna pani bardziej być jednak krytyczna do siebie niż instruktorki. Żadna z kobiet, które przykładają się do zajęć nie wygląda źle, wręcz przeciwnie ma wspaniała sylwetkę. Nie zauważyłam żeby nowo przybyłe kobiety czuły się źle na zajęciach, może pani przesypia zajęcia, mogę także dodać, że pani Jola zawsze rozmawia z nowymi kobietami, żeby je zmobilizować, może pani koleżanka jest zbyt aspołeczna, a także pani skoro zdaniem pani osoby ta grupa jest niesympatyczna! Skoro nie pasuje pani, że zajęcia są czasem przedłużane, to nie rozumiem czemu nie powie pani Joli, ze kobietom to nie pasuje? Widać jest pani typem cichej, bojącej się cokolwiek powiedzieć(niż tylko anonimowo) osoby, ponieważ ja mając taki problem od razu poszłabym z tym do instruktorki. Powiem pani tak ja panią kojarzę i proszę się jednak zastanowić nad sobą, ponieważ pani ma duże problemy ruchowe i każdy układ jest dla pani trudny, choćby był niewiadomo jak łatwy. Pani Jola często powtarza kroki i trzeba być naprawdę ( nie chce panią obrażać) nie stworzonym do aerobiku żeby tego nie wykonać. I wyolbrzymia pani swoja opinie, ponieważ akurat ta grupa jest najbardziej zaawansowana i bardzo dobrze i szybko radzi sobie z układami! Widać to panią przytłacza, że tylko pani z tak długo chodzących nie daje sobie rady, bo oczywiście jest to zrozumiałe, ze nowe osoby mogą sobie nie poradzić choć tak jak obserwuje po pewnym czasie idzie im coraz lepiej tylko pani stoi w miejscu. Co do regularności to pani tutaj kłamie, bo często pani nie ma na zajęciach.2009-03-15, 14:30Dodam jeszcze iż nie wie pani co to metodyka nauczania skoro pani zdaniem instruktorka wymyśla układy w czasie zajęć! Hmm jeżeli naprawdę tak pani uważa no to pani Jola może się naprawdę cieszyć, że tak trudne układy pani zdaniem układa w trakcie! Hohoh musi być naprawdę bardzo dobra, bo chyba nikt tego nie potrafi!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do Pani Nauczycielki. Ja się nie ukrywam podaje swoje imię w przeciwieństwie do pani. Naprawdę nie chcę się kłocić z Panią nie jestem osobą która przesypia na zajęciach naprawdę się staram i nawet jak coś mi nie wychodzi to ćwicze dalej, poprostu często niektóre elementy może nie poprawnie wykonuje- trudno może nie jestem ideałam. Co do przeciągania zajęć proszę mi wierzyć chętnie bym ćwiczyła nawet 2 czy 3 godziny ale nie pozwala mi na to moja sytuacja życiowa- dzieci, praca dom zakupy i jak większość kobiet to jest na mojej głowie. Na aerobik u Pani Joli zdecydowała się bo chce dbać o kondycje i chociaż te 2 godzinki w tygodniu staram się poćwiczyć. Nie wiem z kim pani mnie kojarzy ale od września opuściłam zalednie 2 zajęcia więc chyba można mowić o regularności. Pozdrawiam i życzę wiecęj optymizmu i spojrzenia na sprawe także ze strony innych kobiet. Beata.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Moje spostrzeżenia: 1. Chodzę nieregularnie od wielu lat[ najpeierw przerwa na studia we Wroc, potem wróciłam, ciąża, wróciłam, ciąża, wróciłam, teraz staram się choć raz w tygodniu przyjśc - płacę za cały miesiąc-ale mam 2 maluszków, zima chorują, nie mogę na czas aerobicu zostawić dzieci u dziadków, męża często nie ma]. 2. Faktycznie i mnie by to nie pasowało, gdyby zajęcia były przedłużane, bo ktoś czeka na mnie z dwójką podypiających maluchów [ chodzę na najwcześniejszą mozliwą godzinę ], ale kończą się... regularnie. 3. Zajęcia sa aktywne- trudno na nich spać 4. ad. układów bywają trudne, nie jesteśmy aż tak rozkojarzone i leniwe jak tu sugeruje jedna z pań, po prostu bywamy zmeczone po nieprzespanej nocy. 5. Od ok. 4miesiecy zauważam, że nastąpiła zmiana w zajęciach na korzyśc pań, którym czasami plączą sie nogi. Uważam p. Jolę za super instruktora i gratuluję wytrzymałości. Paniom zyczę uśmiechu w trakcie zajęć, w szatni i na ulicy.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jak napisałam też mam dzieci, ale 5 min nie daje mi różnicy, no ale kobietki lubią mówić jakie są zabiegane. Tak właśnie może źle pani je wykonuje, ale jednak nie jest to wina instruktorki, jak wcześniej pisałam trzeba sobie stawiać wyzwania i wymagać czegoś więcej od siebie niż tylko wykonywania prostych układów. Też mam dom, ale nie przesadzajmy te zajęcia nie wymagają nie wiadomo jakiego wysiłku umysłowego, nie wiem jak można się tłumaczyć zmęczeniem. Rozumiem, że czasem. Chodziłam do niedawna na grupę, na którą pani chodzi i wiem, że tam kobiety bardzo dobrze radzą sobie z układami, co więcej obraziła je pani pisząc, że grupa jest niesympatyczna, z czym się w ogóle nie zgadzam! I one wszystkie, no praktycznie, też prowadzą takie życie jak pani i chodzą na zajęcia, dają rade, wykonują układy bez problemu. Uważam, że w takiej sytuacji trzeba mieć pretensje do samej siebie a nie do instruktorki, ponieważ ona robi układy takie jakie są wykonywane na całym świecie, więc chyba jednak są do wykonania. Rozumiem jest pani zmęczona itd. ale czy to wina pani Joli, nie może robić układów pod kilka osób, bo jak pisze zmieniam grupy i widzę, że kobiety radzą sobie z układami. Po za tym ja np. ciesze się, ze jest taka trudność zajęć bo dzięki temu jestem z siebie jeszcze bardziej zadowolona, poprawiam swoja kondycje w różnych dziedzinach sportu. Dodam nawet, że zajęcia dodają mi energii, przychodzę zmęczona po całym dniu, wchodzę na sale, czuje energie, muzykę, zaczynam ćwiczyć, nie myślę o problemach dnia codziennego to jest czas tylko dla mnie i to dodaje mi Energi, już nie myślę o tym, że jestem zmęczona! Może faktycznie panią z kimś pomyliłam, jednak zdania nie zmieniam-nadal uważam, że powinna być pani bardziej krytyczna w stosunku do siebie niż instruktorki! Jestem bardzo optymistyczna osoba.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do Pani Nauczycielki-gratuluję zorganizowania. Dla mnie 5 minut daje różnicę-jak nie dobiegnę z dziećmi na autobus to na kolejny czekam 23 minuty-ani stać na przystanku, ani wracać do dziadków. Brzydko Pani się zachowuję jak UB-ecja "namierzając" p. Beatkę Do Beaty: ja też się myle, nie nadążam, ale naprawdę jak Pani się staram, aerobic dostarcza mi wiele satysfakcji, podobnie jak Pani trudno mi zwrócić p. Joli uwagę, ale mimo to chetnie chodze na zajęcia, bo w domu naprawdę pracuję głową i rękoma jednocześnie, Pozdrawiam optymistycznie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Apropo instruktorów artur nie posiada certyfikatu ani dyplomu instruktora fitnes :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie mam czasu ani chęci już na tą konwersacje, albo bardziej uznałam iż to nie ma sensu, panie mają swoje zdanie, a ja swoje, wiec to do niczego nie prowadzi. Pozdrawiam.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dyskusja osób, które mają odmienne zdanie jest ciekawa, ucząca i konstruktywa jeżeli obie stony szanują drugą stronę[ nie obrażają ] i jego zdanie. Pozdrawiam chętnych do dyskusji. Ps. Dziś było ok na aerobicu, prawda?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tak do tematu "Radzia" to ta Monika i te dziewczyny bodajże Dagmara i Ola chodziły kiedyś na aerobik do Jolki. Chyba bardzo dobra jest instruktorką skoro zaszczepiła w nich chęć zrobienia sobie instruktora. Ja tam chodzę ciągle do Jolki, bo jakoś nie przemawia do mnie instruktor który ledwo co wszedł w ta branże, dla mnie liczy się doświadczenie. Zajęcia są super!